4

Dzisiaj wszystko musi być inteligentne. Nawet lustro

Japonia to fascynujący kraj. Z jednej strony liczbą dziwactw oraz anomalii w ludzkim zachowaniu (przynajmniej z naszego punktu widzenia) Japończycy wyprzedzają chyba wszystkie pozostałe narody świata, ale z drugiej strony technologie i urządzenia, które powstają w tym kraju potrafią wzbudzać podziw i szacunek do tego kraju. Kolejną ciekawostką pochwalił się niedawno Panasonic. Mowa o inteligentnym […]

Japonia to fascynujący kraj. Z jednej strony liczbą dziwactw oraz anomalii w ludzkim zachowaniu (przynajmniej z naszego punktu widzenia) Japończycy wyprzedzają chyba wszystkie pozostałe narody świata, ale z drugiej strony technologie i urządzenia, które powstają w tym kraju potrafią wzbudzać podziw i szacunek do tego kraju. Kolejną ciekawostką pochwalił się niedawno Panasonic. Mowa o inteligentnym lustrze. Jak można wykorzystać ten pomysł?

Wbrew pozorom nie znajdzie on zastosowania (póki co) w naszych domach (to chyba dobra wiadomość – w niektórych mieszkaniach powstawałyby pewnie komitety kolejkowe, które skuteczne utrudniałyby szybkie wyjście do pracy, szkoły lub na uczelnię. Panasonic postanowił przysłużyć się branży medycznej i stworzył sprzęt przeznaczony do rehabilitacji pacjentów. Urządzenie nie tylko odbija obraz, ale też (m.in. dzięki kamerze) śledzi ruchy stojącej przed nim osoby i z pomocą wyświetlacza prezentuje ważne dane, programy treningowe oraz informacje na temat postępów w rehabilitacji.

Digital Mirror (przynajmniej w przypadku nazwy postawiono na prostotę) ma być początkowo sprzedawany szpitalom oraz domom opieki w Japonii. Cena? Około 35 tys. dolarów. Na razie nikt nie wspomina o eksporcie urządzeń, ale ewentualny sukces tego projektu pewnie uczyni z niego produkt globalny. A szanse na sukces są spore, ponieważ tkwi w tym spory potencjał.

Użytkownik lustra może bez pomocy rehabilitanta realizować program treningowy i śledzić swoje postępy, co stanowi spory atut psychologiczny. Z zapisu wideo treningów i wykazu ważnych informacji będą mogli korzystać rehabilitanci i lekarze. Tym samym pacjenci nadal będą pod kontrola personelu medycznego, ale jednocześnie uwaga tego ostatniego będzie mogła być skupiona na najcięższych przypadkach.

Pomiary zbierane są nie tylko za pomocą wspomnianej kamery (dodatkowo można dokupić oddzielane kamery, by nagrywać obraz z różnych perspektyw), a także dzięki specjalnej podkładce, na której stoi pacjent. Z opisu wynika, iż ilość danych zebranych w ten sposób jest całkiem spora i z pewnością może być to istotny element w ustalaniu programu rehabilitacji dla konkretnej osoby.

Twórcy Digital Mirror przekonują już, że ich produkt może być także wykorzystany w sporcie. Np. w siłowniach, klubach fitness, czy też jogi. Możliwości jest sporo, a przy dopracowaniu tego pomysłu i obniżeniu ceny sprzętu z pewnością znajdzie się sporo klientów. Być może sektor ten stanowi jakieś rozwiązanie dla japońskich firm z sektora IT, które ostatnio nie radzą sobie najlepiej. Presja ze strony Samsunga i LG, jak również chińskich producentów elektroniki oraz splot innych niekorzystnych wydarzeń poważnie osłabiły pozycje kilku firm (w tym Panasonica). Prace nad produktami typu Diogital Mirror mogą dla nich stanowić ciekawą alternatywę.

Foto: 1,2