38

Wy też możecie sprawdzić nowego Painta dla Windows 10

Microsoft krok po kroku i dość skrupulatnie wymienia kolejne elementy składowe swojego ekosystemu. Zajmuje to sporo czasu - doczekaliśmy się zupełnie nowych ustawień systemowych, lecz nie zniknął jeszcze standardowy Panel sterowania. Wielki krokami nadchodzi jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów systemu Windows - program graficzny Paint.

O tym, że zostanie on oficjalnie udostępniony użytkownikom już wkrótce, wiemy od paru ładnych dni. Wcześniejsze przecieki informowały nas jedynie o trwających pracach nad rozwojem aplikacji, ale gdy w grę wchodzą klipy promocyjne, można śmiało spodziewać się rychłego debiutu. Prawdopodobnie nastąpi to już 26 października – na ten dzień Microsoft zapowiedział specjalne wydarzenie, podczas którego zaprezentowane zostaną nowe urządzenia z rodziny Surface. Wśród nich prym będzie wiódł sprzęt all in one, któremu dedykowane klawiatura i myszka wyciekły do sieci.

Powróćmy jednak do Painta – programu graficznego będącego integralną częścią systemu Windows od lat. Muszę się przyznać, że pry kilku prostszych działaniach jest, krótko mówiąc, niezastąpiony. Usunięcie przezroczystości z pliku nie jest tak łatwe w żadnym innym programie – wystarczy otworzyć grafikę i kliknąć „Zapisz”. Wszystko przez to, że Paint nie obsługuje przezroczystości:)

Nowoczesny, wygodny interfejs

Żarty jednak na bok. Nowy Paint to zupełnie nowa jakość Interfejs aplikacji nie pozostawia złudzeń – to program stworzony dla Windows 10. Duże, czytelne elementy interfejsu mają (przede wszystkim) służyć wygodnej pracy w trybie dotykowym – wtedy najważniejszą rolę odgrywa oczywiście rysik. Górny pasek to menu narzędzi – od wyboru jednego z nich zależy zawartość bocznego prawego panelu – to tutaj wskazujemy kształty figur, rozmiar i typ

Do naszej dyspozycji są wszystkie narzędzia, które znamy – ołówek, spray, mazak, pędzel, krędka i wiaderko z farbą. Zachowują się znacznie inaczej niż te, do których przywykliśmy i oferują więcej możliwości oraz swobody w działaniach. W nowym Paincie o wiele sprawniej można zarządzać rozmiarem obrazka czy po prostu go przyciąć.

Bardzo fajnym dodatkiem jest funkcja pozwalająca na stworzenie własnego zestawu barw – te określamy sami. W prawym górnym rogu znalazły się czteryskróty – dwa z nich umożliwą na cofnięcie i przywrócenie kolejnych kroków (strzałki), wklejenie zawartości schowka oraz wygodny przegląd w czasie wszystkich dokonywanych zmian za pomocą suwaka. Naturalnie ogromną nowością jest obsługa elementów 3D – Paint oferuje dokładnie 6 kształtów, a wszystkie formy możemy łatwo przemieszczać i obracać. Do tego ostatniego posłużą nam wyświetlane przy krawędziach strzałeczki. Z nieznanych mi przyczyn opcja eksportowania modelu 3D jest nieaktywna, zaś importowanie wspiera pliki z rozszerzeniem *.cool.

Nie pomyślano o wszystkim?

Wszystkie podstawowe czynności, jak otwieranie czy tworzenie nowych plików, importowanie i eksportowanie modeli 3D, zapisywanie, drukowanie i udostępnianie efektów naszej pracy wykonamy z poziomu wysuwanego z lewej krawędzi panelu. Niestety, niektóre z nich nie obsługują skrótów klawiaturowych – wciskanie kombinacji Ctrl+N (nowy plik) czy Ctrl+P (drukowanie) nie przynosi żadnego efektu. Ten sam problem dotyczy innej nowoczesnej aplikacji Microsoftu – Snip.

Jeżeli ciekawi Was nowy Paint i chcecie sprawdzić nową odsłonę aplikacji już teraz – możecie ją pobrać i zainstalować (posiada cyfrowy podpis Microsoftu) dzięki uprzejmości użytkownika Twittera @GustaveM oraz serwisu Neowin.net. Przypominam, że robicie to na własną odpowiedzialność.