4

Czy poza wysuwanym przednim aparatem warto się nim zainteresować? Recenzja Oppo Reno

Pamiętacie modę na notcha? Teraz prym wiodą pomysłowe mechanizmy wysuwania przednich aparatów. A to wszystko po to, żeby smartfon nie miał wcięcia i mógł się pochwalić bezramkowym ekranem. Czy jednak poza bajerem, który kojarzy się z płetwą rekina Oppo Reno ma jeszcze coś, przez co można uznać go za ciekawy smartfon. Zdecydowanie tak, ale...

Oppo wciąż nie jest zbyt popularne na polskim rynku, ale to na pewno zmieni się w najbliższych miesiącach, w związku z tym, że firma weszła niedawno do Polski oficjalnie. Sam widziałem wczoraj reklamę Oppo w bankomacie (RTV Euro AGD, ale ze smartfonem Oppo właśnie). Jestem bardzo ciekawy jaką strategię przyjmie firma i czy zaangażuje się w tak gigantyczną kampanię marketingową jak swego czasu zrobił Huawei. Nie ma co się oszukiwać – to dzięki niej firma jest w naszym kraju tak popularna. Xiaomi na taki ruch się nie zdecydowało, zobaczymy więc co pokaże kolejny chiński producent.

O Oppo Reno pisaliśmy już niedawno, kiedy Tomek publikował na Antywebie pierwsze wrażenia, jeszcze z pokazu telefonu. Sprzęt przypadł mi do testów i nie ukrywam, że były przyjemne. Moim zdaniem pomysł na wysuwany aparat jest super, nie każdy robi selfie, nie każdy chce poświęcać dla nich fragment samego ekranu. I choć za cenę, którą ustaliło Oppo spodziewałbym się trochę mocniejszych podzespołów, to jednak telefon podczas testów sprawował się bardzo dobrze. Fajnie wygląda, jest elegancki i różni się od konkurencji. Działa sprawnie, robi dobre zdjęcia. Ale najlepiej zobaczcie sami: