270

Odporność populacyjna? Ponad połowa Polaków niezdecydowanych na zaszczepienie się przeciw COVID-19

To wprawdzie odsetek Polaków, którzy odpowiedzieli na pytanie o zaszczepienie się - raczej tak, raczej nie, trudno powiedzieć. Jednak dzieje się to w czasie, kiedy szczepienia już ruszyły i można się rejestrować na nie, więc brak zdecydowania teraz może oznaczać problemy z uzyskaniem odporności populacyjnej w najbliższym okresie. Według różnych szacunków, 60% zaszczepionych osób dorosłych zapewnia nam dopiero taką odporność.

Polski Instytut Ekonomiczny przeprowadził sondaż wśród Polaków pod koniec lutego, a więc w czasie kiedy sczepienia się już rozpoczęły. Właśnie wkraczamy w decydującą ich fazę, w której rejestrować się mogą już czterdziestolatkowie i młodsi.

Data rejestracji Grupa wieku
26 kwietnia roczniki 1974-1975
27 kwietnia roczniki 1976-1977
28 kwietnia roczniki 1978-1979
29 kwietnia roczniki 1980-1981
30 kwietnia roczniki 1982-1983
1 maja roczniki 1984-1985
3 maja roczniki 1986-1987
4 maja roczniki 1988-1989
5 maja roczniki 1990-1991
6 maja roczniki 1992-1993
7 maja roczniki 1994-1996
8 maja roczniki 1997-1999
9 maja roczniki 2000-2003

 
Jednak wyniki najnowszego badania PIE nie napawają optymizmem w temacie zaszczepienia jak największej populacji w Polsce.

Wyniki badania pokazują, że aktualnie aż 55% rodaków nie jest zdecydowanych się zaszczepić. Zaledwie 10% jest na to zdecydowanych, niezdecydowani stanowią 37% badanych, a przeciwni szczepieniom 18%. Już zaszczepionych mamy 7%, a tych którzy się zarejestrowali 28% (Ministerstwo Zdrowia podaje, że jedynie 1,5% zarejestrowanych nie stawia się na szczepienia po rejestracji). Więc na dziś raczej na pewno możemy mówić, że w najbliższym czasie uda się zaszczepić około 45% populacji.

Agnieszka Wincewicz-Price, kierownik zespołu ekonomii behawioralnej Polskiego Instytutu Ekonomicznego:

Przekonani do szczepień to najczęściej osoby starsze, mężczyźni i mieszkańcy większych miast. Z kolei najwięcej przeciwników jest w najmłodszych grupach wiekowych, wśród kobiet i mieszkańców mniejszych miejscowości. Skłonność do szczepień jest wyraźnie wyższa wśród osób, które w swoim otoczeniu zetknęły się z chorobą COVID-19, zwłaszcza jeśli zarażeni znajomi lub krewni wymagali hospitalizacji. Wśród nich 26 proc. jest przekonanych, że powinni się zaszczepić. Z kolei w przypadku niezdecydowanych, wątpliwości budzą przede wszystkim konsekwencje zdrowotne, rekordowo szybki proces wyprodukowania szczepionek oraz ich potencjalna nieskuteczność.

Trudno taką niezdecydowaną postawę tłumaczyć, zwłaszcza w kontekście zmęczenia ograniczeniami wynikającymi z pandemii, które przejawia większość rodaków. W zasadzie jedynie prócz konieczności pracy zdalnej.

Przyjrzyjmy się zatem bliżej poszczególnym grupom badanych.

Zaszczepieni i zarejestrowani na szczepienie

Łącznie ta grupa stanowi już około 35%. Rzecz jasna, z uwagi na kolejki szczepień zdecydowaną większość stanowią tu osoby starsze oraz osoby zatrudnione w służbie zdrowia czy szkolnictwie. Rozkład według płci czy miejsca zamieszkania jest raczej równomierny.

Przekonani do szczepienia

Najmniejszy odsetek osób przekonanych do szczepienia mieści się w najmłodszych grupach wiekowych i rośnie wraz z wiekiem. Co czwarty z nich pochodzi z miejscowości powyżej 0,5 mln mieszkańców.

Spora cześć z nich doświadczyła w swoim otoczeniu konieczności pobytu w szpitalu bliskich osób, sami też zdecydowali się wcześniej na szczepienie przeciwko zwykłej grypie.

Co ich do tego przekonuje? W przeważającej większości wskazań mieści się powrót do normalności, dbałość o swoje zdrowie oraz kwestia odpowiedzialności za innych. Moim zdaniem ostatni argument powinien przemawiać przez większość badanych, zwłaszcza tych przeciwnych i niezdecydowanych na szczepienia, których albo nie dotknęła pandemia, albo przeszli zarażenie bezobjawowo.

Osoby zdecydowane na szczepienia uważają, iż z faktem zaszczepienia nie powinny wiązać się określone przywileje 43% badanych z wyjątkiem ograniczenia w swobodnym podróżowaniu osób niezaszczepionych – 46%. Jednocześnie chcą pierwszeństwa w dostępie do służby zdrowia – 41%.

Niezdecydowani do szczepienia

Według badania aż 57% osób nie jest zdecydowanych czy poddać się szczepieniu przeciwko COVID-19. Zaskakujący jest wśród nich odsetek osób, które przeszły już zakażenie COVID-19 – aż 61% oraz osób, którym ktoś z otoczenia zachorował – 54%.

Czego najbardziej obawiają się niezdecydowani, co do szczepienia? Najwięcej wskazań jest po stronie powikłań po szczepieniu, wątpliwości wzbudza też sama szczepionka oraz zbyt krótki czas jej wyprodukowania.

W pytaniu o motywację do szczepienia wśród tej grupy, najbardziej zbliżone odpowiedzi do osób zdecydowanych miały osoby niezdecydowane, ale skłonne się zaszczepić. Brak jednoznacznej odpowiedzi co do powrotu do normalności, ochrony zdrowia czy odpowiedzialności za innych wykazują tu osoby niezdecydowane bez zdania oraz niezdecydowani skierowani bardziej na stronę przeciwników.

Osoby te już jednoznacznie opowiadają się za brakiem przywilejów dla osób zaszczepionych – 65% i nie powinno im się ograniczać swobód w podróżowaniu za granicę.

Przeciwni szczepieniom

Wśród przeciwników szczepień najwięcej jest osób młodych i odsetek ten maleje po przekroczeniu 44 roku życia. Więcej mamy tu kobiet niż mężczyzn, mieszkańców wsi, miasteczek i miast. W dużych miastach powyżej 0,5 mln mieszkańców jest takich osób najmniej.

Wśród tych osób mniej niż w przypadku niezdecydowanych przeszło już zakażenie COVID-19, mniej osób z otoczenia tego doświadczyło i niewielki odsetek szczepił się przeciwko zwykłej grypie.

W tej grupie największe obawy budzi zbyt szybko wyprodukowana szczepionka przeciw COVID-19 oraz powikłania związane z jej przyjęciem.

Co do motywacji do szczepienia, odpowiedzi mamy tu rzecz jasna odmienne niż w przypadku osób, które chcą się szczepić. Nie uważają aby sczepienie było warunkiem koniecznym do powrotu do normalności, dbania o zdrowie czy odpowiedzialności za innych.

Osoby te nie zgadzają się też na żadne przywileje dla zaszczepionych czy ograniczenia dla niezaszczepionych.

Tak więc trudno oczekiwać, że odsetek tej grupy jakoś drastycznie spadnie. Pozostaje nadzieja w tych niezdecydowanych. Wystarczy, że u większości z tej grupy zwycięży zdrowy rozsądek i mimo wszystko uda się jeszcze w tym roku uzyskać w Polsce odporność populacyjną.

Źródło: Polski Instytut Ekonomiczny.