80

Od zera do miliardera w 3 lata

Z czym kojarzy Wam się Finlandia? Z nieprzebytymi połaciami zimnej tundry, przez większość roku pokrytymi śniegiem? A może z Nokią, komórkowym potentatem, którego sprzedanie rozpoczęło w kraju żałobny okres? Teraz jednak coraz więcej osób kojarzy Finlandię, ze świetnych gier na urządzenia mobilne. Po Rovio, Finowie mogą pochwalić się kolejnym światowym potentatem. Supercell Oy, firma ze […]

Z czym kojarzy Wam się Finlandia? Z nieprzebytymi połaciami zimnej tundry, przez większość roku pokrytymi śniegiem? A może z Nokią, komórkowym potentatem, którego sprzedanie rozpoczęło w kraju żałobny okres? Teraz jednak coraz więcej osób kojarzy Finlandię, ze świetnych gier na urządzenia mobilne. Po Rovio, Finowie mogą pochwalić się kolejnym światowym potentatem.

Supercell Oy, firma ze stołecznych Helsinek, została przed trzema laty założona przez Mikko Kodisoja i Ilkka Paananena. A wczoraj ogłosiła, że sprzedała swój pakiet kontrolny, japońskiej firmie SoftBank za 1,53 mld dolarów. Oznacza to, że całość przedsiębiorstwa wyceniana jest na $3 mld. Jak w tak krótkim czasie Finowie zamienili początkujący start-up w światowego giganta?

Decydujące jest przede wszystkim to, że działali na zapewniającej bardzo szybkie i duże zwroty, działce gier mobilnych. Chyba każdy z nas słyszał o dostępnych za darmo w AppStore i Google Play tytułach takich jak Clash of Clans czy Hay Day, które zrobiły światową karierę, porównywalną w niektórych krajach z Angry Birds.

Jednak właśnie model biznesowy Supercell Oy różni się nieco od tego stosowanego przez Rovio (pisał o nim Maciej). Słowem-kluczem w przypadku tego pierwszego producenta jest freemium. Bo o ile za gierki nie zapłacisz ani grosza w sklepie, to prawdziwe koszty zaczynają się już po odpaleniu tytułu.

Obecnie Rovio bardziej skupia się już na budowaniu marki wokół Wściekłych Ptaków (np. poprzez wydanie filmy animowanego), co doskonale uwidoczniła rzecznik Supercell Oy, Saara Bergstroem:

Jeśli Rovio jest firmą medialną, to my jesteśmy grową. Żyjemy grami i chcemy je tworzyć.

Dziś twórcy Clash of Clans zatrudniają 130 osób i zwłaszcza po nabyciu takiego kapitału chcą się dalej rozwijać i zdeklasować konkurenta z rodzimego poletka. Jednak jak sami mówią, nie osiągnęliby takiego sukcesu, gdyby nie Efekt Nokii, która zwłaszcza w latach swojej świetności wspierała młodych twórców, tworząc korzystną dla innowacji atmosferę.

Dzięki temu Finlandia może poszczycić się kolejnymi firmami w świecie nowych technologii z wielkimi sukcesami na koncie, a my nadal rozprawiamy o tworzeniu Polskiej Doliny Krzemowej.

 Foto