13

HBO znowu to zrobiło – to może być serial tej jesieni. „Od nowa” – recenzja

Rzadko kiedy dramaty HBO potrafią rozczarować i dość regularnie reprezentują co najmniej dobry poziom. Zapowiedzi "Od nowa" zarobiły jednak takiego apetytu, że serial z łatwością mógł nie spełnić pokładanych w nim oczekiwań, ale spieszę donieść, że nowość HBO może okazać się jedną z najlepszych premier tej jesieni.

Mając w pamięci „Ostre przedmioty” czy „Wielkie kłamstewka” nie sposób nie uznać nowego serialu HBO za kultywowanie pewnej tradycji. Zamknięta historia rozłożona na kilka odcinków, wyśmienita obsada i realizacja na wysokim poziomie to przymioty wielu seriali tej stacji, których omówienie zajęłoby nam co najmniej kilkanaście minut. „Od nowa” dołącza do tej grupy, ale nie myślcie, że jest to powtórka z rozrywki i produkcja wpisująca się w jakikolwiek schemat. Co to to nie! Na „The Undoing”, bo tak brzmi oryginalny tytuł mini-serii, przyszło nam czekać kilka miesięcy dłużej, niż planowano, bo zamiast debiutu na wiosnę, serial ukaże się pod koniec października. Śmiem jednak twierdzić, że ze swoim klimatem i atmosferą o wiele lepiej wpasuje się w pochmurną i mokrą jesienną aurę.

„Od nowa” – nowy serial HBO z Nicole Kidman i Hugh Grant

Historia skupia się na terapeutce granej przez Nicole Kidman. Grace Fraser jest poważana w swojej profesji, codziennie spokojnie przemierza spacerem ulice Manhattanu, przemieszczając się pomiędzy domem, szkołą jej syna i gabinetem. Jej rodzina jest dobrze usytuowana – syn Henry (Noah Jupe) uczy się w renomowanej placówce, a mąż Jonathan (Hugh Grant) jest onkologiem dziecięcym z sukcesami. Z dnia na dzień ta piękna rzeczywistość rozpada się jak domek z kart, gdy dochodzi do brutalnego morderstwa, a jej mąż znika bez śladu. Na jaw dość szybko wychodzą tajemnice, o których istnieniu wolałaby się nie dowiedzieć. Nie będzie musiała zupełnie samotnie zmierzyć się z tymi wyzwaniami, ponieważ utrzymuje stały kontakt z ojcem Franklin Reinhardt (Donald Sutherland), ale jego rola w rozwiązaniu problemów będzie nieco inna, niż mogłaby przypuszczać.

Wyśmienita obsada wynosi serial na wyżyny

Serial od samego początku może się podobać ze względu na ujęcia i sposób prowadzenia akcji. Relatywnie szybko poznajemy nowe informacje o bohaterach, ale nie czujemy się nimi zasypani. Dużo wiedzy czerpiemy z zachowań i sytuacji, w których się znajdują – tutaj wyśmienicie wypadają Kidman, Grant oraz młody Jupe. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że spędzili ze sobą sporo czasu na planie, dzięki czemu udaje im się nadawać na tych samych falach, a to przekłada się na doskonałą współpracę wspólnych scenach.

Można zauważyć, że taką rolę Kidman już gdzieś widzieliśmy i to nie raz, ale skoro tak dobrze wychodzi jej wcielanie się w zdruzgotane i wyprowadzone z równowagi, a jednocześnie silne i zdeterminowane kobiety, to nie będę narzekał na jej angaż do „Od nowa”. Co istotne, nie odczułem wrażenia, że akcja obraca się tylko wokół niej, bo odpowiednią ilość czasu poświęca się też innym bohaterom, w tym Jonathanowi. Hugh Grant ma w swoim dorobku kilka poważniejszych ról, ale występ w serialu HBO zaliczyłbym do jednego z najlepszych. Zaskakująco udanie wypada też Noah Jupe, który nie ma problemu z przekazaniem widzom kotłujących się w ciele nastolatka emocji.

Poziom realizacji? Jak na produkcję HBO przystało

„Od nowa” opowiada historię w sposób chronologiczny, ale zastosowano tu też ciekawe zabiegi z uwzględnieniem retrospekcji. Te jednak nie są wmontowane w klasyczny sposób, lecz tak jakby przebijają się przez wydarzenia, które oglądamy. Między innymi w ten sposób serial nabiera dynamiki i potrafi nas porządnie zaskoczyć. Chwilami nie jesteśmy nawet pewni, czy przed sekundą ujrzeliśmy czyjeś wspomnienie, czy tylko efekty działania czyjejś wyobraźni. Tempo akcji nigdy drastycznie nie spada, ale twórcy pozwalają nam złapać oddech w trakcie ujęć żyjącego w morderczym tempie Nowego Jorku. Nie są to jednak tylko kadry ukazujące wyświechtane krajobrazy – znalazło się tu mnóstwo bliskich ujęć, które na pewno spodobają się sympatykom kunsztu operatorów kamer.

Miałem okazję zobaczyć pięć z sześciu odcinków „Od nowa”, więc na rozwiązanie sprawy prawdopodobnie zaczekam razem z Wami. Jeśli serial utrzyma poziom także w finalnym odcinku, to będziemy mieli do czynienia z jedną z najlepszych premier jesieni albo nawet tego roku. W tym serialu chodzi o coś więcej, niż tylko wyjaśnienie tego, kto zabił i David E. Kelly („Wielkie kłamstewka”, „Goliath”, „Mr Mercedes”) znakomicie wykorzystał szansę na opowiedzenie tej złożonej historii z kart książki „You Should Have Known” autorstwa Jean Hanff Korelitz.

Premiera serialu „Od nowa” na HBO i HBO GO 26 października. Nowe odcinki będą emitowane co tydzień.