Moje przemyślenia

"Nowy iPhone" to nie tylko większy ekran

26

Piątkowy nius o iPhonie w rozmiarze deczko większym od poprzednich generacji wywołał wiele obaw, między innymi o to, w jaki sposób Apple poradzi sobie z utrzymaniem proporcji ekranu i jego rozdzielczości. Czytelnik MWD2 słusznie zauważył, że Apple udało się pięknie i bezproblemowo przejść z rozdziel...

Piątkowy nius o iPhonie w rozmiarze deczko większym od poprzednich generacji wywołał wiele obaw, między innymi o to, w jaki sposób Apple poradzi sobie z utrzymaniem proporcji ekranu i jego rozdzielczości. Czytelnik MWD2 słusznie zauważył, że Apple udało się pięknie i bezproblemowo przejść z rozdzielczości 320x480 na 640x960 (iPhone, iPod) i 1024x768 na 2048x1536 (iPad 3) dzięki genialnemu w swojej prostocie rozwiązaniu.

Wygląda na to, że zmarły w zeszłym roku Steve Jobs "klepnął" nie tylko decyzję o powiększeniu 3,5-calowego wyświetlacza, lecz również przypilnował, by obraz na nim wyświetlany dorównał temu widocznemu na ekranach iPhonów 4 i 4S.

Przed ostatnim, słonecznym weekendem przedstawiłem Wam szokujące wieści na temat możliwości pojawienia się większego wyświetlacza w iPhonie następnej generacji i możliwym sprzeciwie mieszkańców krainy Shire wobec takiego posunięcia ze strony Apple. Czytelnicy z poczuciem humoru (pozostali pewnie nie przebrnęli przez pierwszy akapit) mogli się dowiedzieć, że trzy poważne i nie zawracające sobie głowy każdą możliwą plotką serwisy i agencje informacyjne: Reuters, Bloomberg i Wall Street Journal dotarły do informacji, według których iPhone 5 vel "nowy iPhone" miałby się pojawić na rynku z czterocalowym ekranem typu Retina. Z Waszych komentarzy dowiedziałem się, że nie tylko ja cieszę się, że gigant z Cupertino przejrzał na oczy i postanowił zawalczyć z cały czas rosnącą konkurencją spod znaku zielonego robocika nie tylko dopracowanymi aplikacjami i płynnie działającym iEkosystemem, lecz również sprzętem, który przestanie wyglądać jak miniaturka Samsungów z rodziny Galaxy S i pozostałych wielkoekranowych smartfonów. Serwis 9to5 Mac przynosi kolejne dobre wieści na temat następnego smartfona firmy Apple.

Informacje te zostały przekazane przez anonimowego, zajmującego się przeprowadzaniem testów nowego iPhone'a pracownika. Wynika z nich, że mogący pojawić się na jesieni nowy smartfon Apple będzie miał ekran takiej samej szerokości co iPhone 4 i 4S, lecz znacznie zwiększonej wysokości - 3,45 cala. Zmianie ma ulec również jego rozdzielczość, która będzie miała wynosić 1136x640 pikseli, dzięki czemu będzie mógł wyświetlać podobnie jak iPad filmy w 16:9. Warto zaznaczyć, że wydłużony w ten sposób wyświetlacz będzie w stanie wyświetlić dodatkowy rząd idealnie zaokrąglonych ikon na ekranie głównym. Wszystko to ma być możliwe bez najmniejszej straty na jakości obrazu.

Jakby tego było mało, to pomniejszeniu ma ulec 30-stykowe łącze dokujące w nowym iPhonie. 9to5 Mac podaje, że będzie ono znacznie skromniejsze, a swoją wielkością będzie przypominać porty mini- oraz microUSB. Szkoda tylko, że Apple prędzej przestanie walczyć w sądach z Samsungiem o naruszenie swoich patentów, niż zainstaluje w swoich urządzeniach "normalny", wykorzystywany przez niemal wszystkie inne produkowane na świecie gadżety port USB.

Zdjęcie z dwoma iPhonami znalazłem na overdrivedesign

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

iPhone