0

„Nowego szefa Microsoftu najprawdopodobniej poznamy na początku 2014 roku” – rada nadzorcza o procesie wyboru nowego CEO

Czy będzie nam brakowało Steve’a Ballmera, przez ponad dziesięć lat rządzącego gigantem branży IT? Ustępujący prezes miał swoich zwolenników i przeciwników. Nie zapomnimy jego charakternych wystąpień, ani tonu, który nadał Microsoftowi. Trzeba sobie jednak zdać sprawę, że pomimo zapewnień o kontynuowaniu wskazanego kursu, raczej mało prawdopodobnym jest, żeby kolejny CEO nie wprowadzał żadnych swoich pomysłów, […]

Czy będzie nam brakowało Steve’a Ballmera, przez ponad dziesięć lat rządzącego gigantem branży IT? Ustępujący prezes miał swoich zwolenników i przeciwników. Nie zapomnimy jego charakternych wystąpień, ani tonu, który nadał Microsoftowi. Trzeba sobie jednak zdać sprawę, że pomimo zapewnień o kontynuowaniu wskazanego kursu, raczej mało prawdopodobnym jest, żeby kolejny CEO nie wprowadzał żadnych swoich pomysłów, ani nie stosował korekty, w stosunku do już istniejących produktów i usług.

Ustąpienie Steve’a Ballmera z pozycji szefa Microsoftu, zawiadującego cąłą tą ogromną machiną, przez całe trzynaście lat, to z pewnością jedno z ważniejszych wydarzeń ostatnich lat. Tymczasowo prezes pozostaje na stanowisku, ale poszukiwania następcy są intensywne. Rada nadzorcza coraz bardziej zawęża listę kandydatów. John Thompson, jeden z członków rady, poinformował o postępach, jakie są czynione w tym zakresie.

Poszukiwania rozpoczęły się od określenia wymogów formalnych i dotyczących wymaganego doświadczenia, itd. W ten sposób wyznaczono ponad setkę potencjalnych kandydatów. Z kilkudziesięcioma przeprowadzono rozmowy, ale ostatecznie skupiono się intensywnie na dwudziestu najbardziej obiecujących potencjalnych CEO Microsoftu. Ta lista była konsekwentnie zawężana. Aktualnie rada nadzorcza jest w stanie powiedzieć, że prace nad wyborem nowego szefa zostaną zakończone „na początku 2014 roku”. Co dokładnie to oznacza? Możliwe, że będzie to styczeń, możliwe, że luty. Jeżeli to kontrowersyjny wybór, to Microsoft może poczekać aż zacznie się nowy kwartał rozliczeniowy, w którym prognozowane są dobre wyniki, aby ugłaskać rynek.

Czasu jest jeszcze dużo – wszak Steve Ballmer miał ustąpić w ciągu dwunastu miesięcy, licząc od końca sierpnia 2013. Zegar tyka, ale póki co bardzo spokojnie.

Przypomnę tylko, że ponad miesiąc temu plotka mówiła, że spoza firmy brane pod uwage jest tylko pięć nazwisk, w ty, obecny CEO Forda – Alan Mulally.