79

Technologia MICRO LED wkracza wreszcie do domów! Samsung pokazał nowe telewizory

Samsung zaprezentował właśnie nową linię telewizorów na 2021 rok. O stagnacji nie ma mowy - pokazano nie tylko nowego QLEDA, ale koreański producent wszedł też wreszcie do świata domowych ekranów MICRO LED!

Nie przepadam za sieciowymi konferencjami, nie da się bowiem w ten sposób zobaczyć urządzenia na własne oczy. A jestem bardzo ciekawy jak prezentuje się obraz na nowych, zapowiedzianych właśnie telewizorach Samsunga. Tym bardziej, że to pokaz zastępujący klasyczną konferencję z targów CES odbywających się, jak zwykle, w pełnym świateł Las Vegas.

Kwantowy Neo QLED

Tegoroczne flagowe modele QLED 8K i 4K od Samsunga (odpowiednio QN900A i QN90A) doczekały się zupełnie nowej technologii wyświetlania obrazu. Sprzęty otrzymały nazwę Neo QLED i ich działanie opiera się na zastosowaniu nowego źródła światła – Quantum Mini LED. Do sterowania wykorzystają równie nową technologię Quantum Matrix oraz nowy, jeszcze wydajniejszy procesor obrazu Neo Quantum. Wspomniany Quantum Matrix umożliwia bardzo precyzyjne sterowanie gęsto rozmieszczonymi diodami bez efektu rozmazania. Nowe są też oczywiście same diody, które mają 1/40 wysokości konwencjonalnej diody LED a zamiast soczewki do rozpraszania światła i zestawu do mocowania wykorzystano cienkie mikrowarstwy wypełnione wieloma diodami.

Co nam to da? Po pierwsze jeszcze większe przyciemnienie ciemnych obszarów obrazu przy jednoczesnym większym rozświetleniu jasnych oraz lepszym HDR-ze (skala luminacji zwiększona do 12 bitów).

Wspomniany procesor Quantum Matrix wykorzystywany do sterowania gęściej rozmieszczonymi diodami to również większa moc obliczeniowa, czyli jeszcze więcej technologii ulepszających obraz. Przełoży się to również na znany z innych telewizorów producenta upscaling, czyli zwiększanie rozdzielczości obrazu z wykorzystaniem sztucznej inteligencji i deep learning. Jestem bardzo ciekawy na ile pozwoli nowy procesor, bo trochę trudno mi uwierzyć w cuda przy kiepskiej jakości obrazu, ale Samsung niejeden raz mnie już zaskoczył, więc liczę na bardzo dobre efekty.

Jak zapewne zauważyliście, nie tylko branża mobile dąży do maksymalnej bezramkowości, widzimy to też w świecie telewizorów. Nowe Neo QLED 8K to tak zwany Infinity One Design, czyli jeszcze węższe, prawie niewidzialne ramki ekranu. Materiały promocyjne wyglądają naprawdę rewelacyjnie i jestem bardzo ciekawy jak sprzęt będzie prezentował się na żywo. Mamy ponadto nowy system zarządzania kablami – Slim One Connect, dzięki któremu przewody przytwierdzamy z tyłu telewizora. Z bajerów audio, telewizor posiada OTS Pro, czyli system dźwięku podążającego za obiektem na ekranie. SpaceFit Sound to natomiast system analizujący otoczenie i dostosowujący audio do pomieszczenia, w którym urządzenie się znajduje. Miałem kiedy styczność z podobnym systemem innej firmy i różnica przed i po konfiguracji była zauważalna, więc tu też liczę na udane efekty.

Telewizor niczym smartfon

Do tego pomysłu nigdy nie byłem przekonany i raczej zostanę przy urządzeniu trzymanym w kieszeni, ale rozumiem, że mając własny ekosystem i własne aplikacji fitness, Samsung nie zamierza ograniczać się jedynie do przenośnych urządzeń. A w czasie pandemii to ma nawet sens, w końcu wiele osób ćwiczy w domu, właśnie w okolicach telewizora. Chodzi tu o nową funkcję Smart Trainer, czyli takiego osobistego trenera, który analizuje postawę i ruchy osoby ćwiczącej, liczy powtórzenia i szacuje spalone kalorie. Bez dodatkowej kamery podłączanej do telewizora się jednak nie obejdzie – ale ta ma kilka fajnych funkcji, w tym na przykład śledzenie rejestrowanej postaci.

A skoro o pandemii mowa, to nowy telewizor Samsunga da się również wykorzystać do wideokonferencji w Google Duo (do 32 osób). I w sumie szkoda tylko, że trzeba podłączyć dodatkową kamerę, ale rozumiem, że przy tak cienkich ramkach nie dało się tego zrobić inaczej. Widać musimy jeszcze trochę poczekać na aparaty umieszczane pod wyświetlaczami, również w świecie telewizorów.

Jest też coś dla graczy

Mając w domu nowego Neo QLED-a pierwsze co bym zrobił, to podłączył do niego konsolę. Samsung od wielu lat nie zapomina o graczach, teraz też nie robi wyjątku. Na nowym sprzęcie mamy możliwość grania w proporcjach 16:9, 21:9, ale i 32:9. Dostaniemy też specjalny pasek Game Bar z poziomu którego zmienimy proporcje, sprawdzimy opóźnienie czy podłączymy do telewizora zestaw słuchawkowy. Możemy też liczyć na obsługę AMD FreeSync Premium Pro.

Trudno pominąć też obecny na konferencji segment poświęcony osobom cierpiącym na problemy z widzeniem. Specjalistyczna zmiana i dostosowanie kolorów, odwrócenie kolorystyki interfejsu, przesuwanie napisów czy głos opisujący to, co dzieje się właśnie na ekranie wyglądają jak coś, co powinno być na tym poziomie w świecie telewizorów już dawno temu. Oby nikt z nas nie musiał z tych dodatkowych funkcji korzystać, ale to moim zdaniem ogromna pomoc dla osób, które nie mogą korzystać z telewizora w taki sposób, jak ludzie zdrowi.

Nowa linia MICRO LED

Neo QLED to nie wszystko, Samsung na 2021 rok przygotował również nową technologię i linię MICRO LED. Ekrany będą mieć mikrometrowe diody, których ma być podobno aż 24 miliony. Przy wyświetlaczu, który zajmuje 99% powierzchni frontu to może robić naprawdę kapitalne wrażenie. Sprzęty kupimy w dwóch rozmiarach i oba są ogromne – 110 cali oraz 99 cali, więc to już taka namiastka kina w domu. Miałem kiedyś przyjemność oglądać koreański film na kinowym ekranie LED i jestem bardzo ciekawy czy wrażenia będą podobne. Tak duży ekran aż prosi się o możliwość oglądania kilku źródeł jednocześnie – a tych uruchomimy na sprzętach aż cztery. Nie wiem kto ma aż tak podzielną uwagę, ale brzmi to bardzo ciekawie. Nowe telewizory MICRO LED to również przestrzenny dźwięk 5.1 bez wykorzystywania zewnętrznych głośników.

Będzie też nowy, lifestyle’owy The Frame

Pamiętacie telewizor The Frame zaprezentowany w 2017 roku? Podobno sprzedano tych sprzętów ponad milion, więc jak widać jest zapotrzebowanie na urządzenia z tego segmentu. W 2021 roku zobaczymy więc nowy telewizor The Frame, który ma być o połowę cieńszy. Dostaniemy też nowe wymienne ramki w pięciu kolorach oraz dwa style do wyboru – Modern i Beveled. Odświeżono ponadto subskrypcyjną usługę Art Store, która da teraz dostęp do 1400 wyselekcjonowanych dzieł sztuki, który wyświetlimy sobie na ekranie właśnie zamiast klasycznego, „analogowego” obrazu. Do tego dochodzą jeszcze modele The Serif, pionowy – czy w zasadzie obracający się The Sero, wystawiany na zewnątrz, odporny na deszcz, kurz i mróz telewizor The Terrace i projektor 4K The Premiere.

Nowości nowościami, ale co ze środowiskiem natularnym?

Zgodnie z obecnym trendem, poszczególni producenci wdrażają proekologiczne rozwiązania – popieram takie działania w całej rozciągłości, bowiem to również oni są odpowiedzialni za przyszłość naszej planety. Samsung zamierza w przeciągu najbliższych lat dostosować produkcję swoich telewizorów do kilku długoterminowych programów zrównoważonego rozwoju. Możemy więc oczekiwać zmniejszenia śladu węglowego i poprawy efektywności ekologicznej, co wiąże się również z wykorzystaniem większej ilości materiałów pochodzących z recyklingu.

Projekt „Ekoopakowanie” to natomiast przetwarzanie co roku około 200 000 ton pudeł z tektury falistej. Do tego dochodzi ograniczenie tekstu i grafiki na ekoopakowaniu, co pozwala wyeliminować farbę drukarską na bazie oleju. Te rozwiązania będą dotyczyć wszystkich modelów telewizorów lifestyle’owych z 2021 roku i większości sprzętów z tegorocznej linii Neo QLED. Nigdy nie celebrowałem wypakowywania nowych sprzętów z pudełek i dla mnie to po prostu karton, który trzymam przez jakiś czas – tak na wszelki wypadek. Jeśli zapewni bezpieczeństwo podczas transportu, to nie ma dla mnie żadnego znaczenia, że pojawi się na nim mniej farby, czy ogólnie będzie wydawał się skromniejszy.

Ale to nie koniec. Co powiecie na pilota zasilanego energią słoneczną?  Mega fajna sprawa, która może w takim jednostkowym ujęciu niewiele dla mnie zmieni, ale przy dużej skali, to dużą korzyść dla środowiska. W 2021 roku telewizory Samsunga będą sprzedawane z pilotem zasilanym energią słoneczną, którego można naładować nie tylko przez USB, ale również za pomocą światła naturalnego i co chyba najważniejsze – oświetlenia wewnętrznego. Firma liczy, że w przeciągu kilku lat zapobiegnie w ten sposób wygenerowaniu odpadów pochodzących z około 99 milionów baterii AAA, które normalnie trafiłyby do pilotów. Super sprawa, którą chciałbym przetestować.

No cóż, pozostaje czekać na oficjalne ceny poszczególnych modeli telewizorów i trzymać kciuki, by były przystępne.