6

Nowe technologie pomagają odnaleźć kolejne tajemnicze obiekty w okolicy Stonehenge

Archeologia i nowoczesne technologie to coraz bardziej zgrana para. Archeolodzy korzystają dziś z całego arsenału środków pozwalających im coraz bardziej efektywnie badać niedostępne wcześniej miejsca. Na ich usługach są roboty, kamery, różnego typu czujniki, a ostatnio furorę robią zdjęcia satelitarne oraz robione przy pomocy radarów typu Lidar. Nie tak dawno słyszeliśmy o odkryciu przy pomocy tego typu badań największej świątyni Majów. Jak się te zaawansowane technologie pozwalają odkryć nowe rzeczy, także na terenach wydawałoby się przetrząśniętych do ostatniego ziarenka.

Stonehenge World Heritage Site

Jeśli jest jakiś obiekt, który można by nazwać światowym symbolem okresu megalitycznego, z pewnością będzie to Stonehenge. Kamienne kręgi z Wielkiej Brytanii znają chyba wszyscy, ale już znacznie mniej osób zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest to jedyny ciekawy obiekt znajdujący się na tamtym terenie. Wręcz przeciwnie, znajduje się tam cały kompleks pozostałości tego typu, do których należą między innymi pozostałości po neolitycznej osadzie Durrington Walls czy kręgi Woodhange, znajdujące się kilka kilometrów od najbardziej znanego obiektu. I to właśnie tam nowoczesne technologie od paru lat dostarczają nowych odkryć, choć potrafią wprowadzić też w błąd…

Lidar „odkrywa” nowe, większe Stonehenge

Kilka lat temu archeologiczny świat obiegła wiadomość, że w Durrington Walls, przy pomocy Lidaru odkryto nowy krąg neolityczny, składający się z ponad 100 głazów, o wysokości nawet do 4,5 metra i długości ponad 300 metrów. Jednak gdy do boju wkroczyły tradycyjne metody, okazało się, że rzekome kamienie są pozostałościami po dołach na drewniane słupy. Do dziś nie wiemy dlaczego budowniczowie Stonehenge (taka jest teoria odnośnie Durrington Walls) wkopali, a następnie usunęli te słupy, ale jedno wiemy, odkrycie przestało być tak sensacyjne (co nie znaczy, że mniej wartościowe).

Pokazuje jednocześnie, że nowe technologie potrafią pomóc, ale nie oznaczają bezrobocia dla klasycznych archeologów. Wręcz przeciwnie, dzięki temu, że takie metody mogą wykazać wskazywać „podejrzane” tereny znacznie wydajniej niż zdjęcia lotniczy, pracy dla weryfikujących je naukowców będzie pewnie znacznie więcej. A przecież i sama fotografia, dzięki rozwojowi techniki i metod analizy też stała się znaczenie bardziej „wydajna” w tym zakresie.

Jeszcze większy krąg wokół Durrington Walls

W wyniku badań Lidarem doszło do kolejnego ciekawego odkrycia, także powiązanego z wspomnianą wioską. Dzięki lidarowi odkryto ogromny okrąg o średnicy 2 km, składający się z okrągłych szybów o średnicy 10 m i 5 m głębokości każdy. W środku tego okręgu znajduje się wspomniana wioska Durrington Walls, a na krawędzi koła wyznaczonego przez te doły, znajduje się też niedawno odkryty obiekt archeologiczny Larkhill.

Znalezisko wstępnie datowane jest na około 2500 r. p.n.e. Niestety wspomniany okrąg przebiega w sporej części na terenach zabudowanych, w związku z tym nie ma szans na odkrycie wszystkich obiektów. W miejscach w których się zachowały, odległości pomiędzy kolejnymi wynoszą około 250 m, co daje nam wyobrażenie skali projektu jakiego podjęły się ludy neolityczne, mając do dyspozycji tylko prymitywne narzędzia.

Jest tylko jeden problem

Kolejne odkrycie z tamtego terenu co prawda wzbogaciło naszą wiedzę w zakresie jak ważnym i kompleksowym projektem były tereny wokół Stonehenge. Niestety, nie zbliżyło nas na razie do znalezienia odpowiedzi na pytanie „Po co to wszystko”. Ciągle nie wiemy co spowodowało, że prymitywne ludy zdecydowały się „zainwestować” tyle pracy akurat tam i w takiej formie. Tutaj nowoczesne technologie nie potrafią nam jeszcze pomóc. Ale kto wie, może ramię w ramię z sztuczną inteligencją uda nam się kiedyś rozwiązać tę zagadkę.