Moje przemyślenia

Nowa generacja wyświetlaczy 3D – „rewolucja w urządzeniach mobilnych”

KK
Karol Kopańko
7

Trójwymiarowość, która jeszcze stosunkowo niedawno zdobiła nagłówki wielu widomości zarówno w Internecie jak i prasie, powoli zaczyna usuwać się cień. Przygnieciona ciężarem oskarżeń o brak wygody i powodowanie bólu głowy oddaje miejsce innym sloganom, mającym od teraz pełnić rolę „sellerów” nowych...

Trójwymiarowość, która jeszcze stosunkowo niedawno zdobiła nagłówki wielu widomości zarówno w Internecie jak i prasie, powoli zaczyna usuwać się cień. Przygnieciona ciężarem oskarżeń o brak wygody i powodowanie bólu głowy oddaje miejsce innym sloganom, mającym od teraz pełnić rolę „sellerów” nowych telewizorów. Jednak los 3D nie jest jeszcze w żadnej mierze przesądzony, a naukowcy wciąż starają się wskrzesić ten format szukając bardziej efektywnych metod jego wykorzystania. Jednym z pomysłów na nową generację trójwymiarowych wyświetlaczy „bez okularów” jest zastosowanie specjalnie ukierunkowanych pikseli mających wyświetlać 3D w każdym kierunku i pod dużym kątem.

Przyjrzyjmy się na początku rozwiązaniom, które obecnie dostępne są na rynku. Pierwszym i najbardziej „prymitywnym” jest zsynchronizowanie odpowiednich okularów z ekranem telewizora. Polega ono na bardzo szybkim otwieraniu i zamykaniu przysłon w okularach, tzn. kiedy na ekranie widoczny jest obraz dla oka prawego, to lewe jest zasłaniane. Prowadzi to do sytuacji, w której przez połowę seansu widzimy ciemność.

To było rozwiązanie „aktywne”, teraz czas na pasywne, także wymagające użycia okularów, lecz tym razem pozbawionych elementów mechanicznych. Soczewki użyte w ich produkcji są specjalnie spolaryzowane w różnych kierunkach, podobnie jak przystosowany do nich ekran, wyświetlający jednocześnie dwa obrazy, z których każdy jest w innej polaryzacji.

Opisane przeze mnie rozwiązania mają jedną, podstawową wadę, mianowicie są mocno nienaturalne (o ile o naturalności można mówić przy okazji „oszukiwania” mózgu), a zakładanie okularów jest meczącym obowiązkiem. W odpowiedzi na te narzekania Nintendo przygotowało własną formę wyświetlacza eliminującego konieczność korzystania z dodatkowych akcesoriów i wprowadziło ją w życie w konsolce 3DS.Tu filozofia działania jest zgoła inna, a najlepiej przedstawi ją poniższy schemat.

W handheldzie Nintendo piksele są specjalnie ukierunkowane w wyświetlaniu obrazu, tak, że ustawiając głowę w odpowiednim miejscu przed ekranem zobaczymy trójwymiarowy obraz. I tu jest największy feler tego rozwiązania – miejsce to, jest tak naprawdę tylko jedno…

Teraz jednak na scenę wprowadźmy inżynierów z Hewlett-Packard Laboratories w Palo Alto w Kalifornii, którzy zmodyfikowali i ulepszyli rozwiązanie opracowane przez Nintendo. Skoro każdy piksel może wysyłać obraz w dwa różne miejsca, to dlaczego nie zmusić go aby wysyłał go np. w 16 kierunkach – wtedy 3D jest widoczne praktycznie w każdym miejscu przed telewizorem i pod wieloma kątami.

Pracami nad nową generacją wyświetlaczy 3D kieruje David Fattal, który udzieli magazynowi „Nature” wywiadu dotyczącego tej technologii. Mówi w nim m.in., że:

Ekrany 3D niewymagające używania okularów mogą zrewolucjonizować takie dziedziny, jak wizualizacja danych, szkolenia medyczne i rozrywka.

A potem dodaje:

Uważamy, że możemy osiągnąć nawet 64 kierunki. Możemy stworzyć płynny efekt 3D, który byłby podobny do oglądania hologramu.

Kluczem do realizacji takiego pomysłu jest użycie „światłowodów połączonych z siatkami dyfrakcyjnymi do kierowania światła w określonych kierunkach”. Jedyną przeszkodą na drodze zastosowania takich wyświetlaczy w urządzeniach mobilnych są niewielkie rozmiary tych drugich, co może się negatywnie odbić na jakości prezentowanych materiałów. Jednak jeśli rozwiązania naukowców zostaną zrealizowane to mogą oni śmiało stanąć w pierwszym szeregu walki o powrót 3D do łaski, zaraz obok inżynierów Panasonica, których nowatorski system rejestracji trójwymiarowego obrazu prezentuje artykuł: Jeden obiektyw, jedna matryca. Dzięki Panasonicowi to wystarczy do nagrywania 3D.

Źródło

Foto 1 2

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu