Polska

Będą nowe normy pola elektromagnetycznego. Polska równa się z UE

JS
Jakub Szczęsny
15

Jak podaje m. in. Telepolis, Minister Zdrowia, Łukasz Szumowski zatwierdził podpisem rozporządzenie, które dotyczy nowych norm promieniowania EM. Jednocześnie, dokument przeszedł już przez Ministra Cyfryzacji, który również do niego się przychylił. Zgodnie z prawem, normy wejdą w życie w ciągu 7 dni od ogłoszenia zmian.

Jak wskazują nieoficjalne informacje, nowe normy będą zgodne z projektem rozporządzenia, a zatem będą wynosić: 10 W/m2 i 61 V/m gęstości mocy oraz składowej elektrycznej. Parametry te dotyczą zakresu częstotliwości od 2 do 300 GHz. Właśnie tyle wynoszą normy promieniowania elektromagnetycznego w większości krajów Europy. Według ekspertów zajmujących się kwestią promieni EM, takie wartości są absolutnie bezpieczne i nie wpływają w żadnym stopniu na organizmy żywe. Do momentu podpisania rozporządzenia, normy w Polsce były znacznie niższe i wynosiły 0,1 W/m2. Takie parametry zostały ustalone w 2003 roku, w momencie, gdy nie dysponowaliśmy jeszcze rozwiniętymi technologiami przesyłu danych w obrębie sieci komórkowych.

Czytaj więcej: Mieszkańcy trójmiasta jako pierwsi z 5G od Play

Gdyby nie wprowadzenie nowych norm, dalszy rozwój sieci mobilnych nad Wisłą stałby pod wielkim znakiem zapytania. Podniesienie norm do wyższych poziomów zwiastuje więc mniejsze problemy związane z rozbudową obecnej infrastruktury, a także wdrożeniem kolejnych iteracji standardów przesyłu danych mobilnych: 5G z całą pewnością będzie wymagało tego, aby normy były ustalone znacznie wyżej.

Co wniesie zmiana norm?

Eksperci wskazują, że znacząco zyska na tym m. in. szczątkowy zasięg, który w niektórych punktach był zbyt słaby, ze względu na wysokie wykorzystanie obecnie obowiązującej normy. Firmy telekomunikacyjne będą mogły zgodnie z prawem poprawić parametry swoich sieci po to, aby znacznie większa ilość konsumentów miała dostęp do szybko działających oraz obejmujących rozległy obszar sieci komórkowych.

Zwiększenie RSRP / /RSRQ spowoduje natomiast zwiększenie transferów. Warto wspomnieć również o uruchomieniu większej ilości pasm na stacji bazowej, co w dalszym ciągu przełoży się na wzrost jakości świadczonych usług przez telekomy. Krok Ministerstwa Zdrowia jest więc jednym z takich, które można umiejscowić w kategorii tych "dobrych", niedziałających na szkodę rynku telekomunikacyjnego.

Nowe normy z pewnością nie spodobają się aktywistom przeciwnym 5G i sieciom komórkowym w ogóle

Osoby ze środowiska alt-med z całą pewnością nie przyjęli tych informacji dobrze: według nich wzrost norm jest związany z planem depopulacji świata. Przez wyższą aktywność telekomów ma rodzić się mniej dzieci, a także częściej ma dochodzić do defektów płodów. Warto przy tej okazji wspomnieć o tym, że w krajach, w których budowane są sieci komórkowe bazujące na wyższych normach nie zanotowano wyższych wskaźników niepłodności, czy też wad rozwojowych płodów.

Źródło - Telepolis

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu