stoisko NOKIA na targach
39

Czekasz na potężny telefon od „nowej Nokii”? Wygląda na to, że już nadchodzi

Doczekaliśmy się. Wraz z nowym rokiem, Nokia jako marka wróciła na rynek urządzeń mobilnych. Nie w pełni, bo produkcją urządzeń zajmuje się firma HMD Global, która bardzo blisko współpracuje z byłym potentatem w branży komórkowej. Po debiucie "nowej Nokii" wraz z propozycją dla średniej półki, czas na flagowca z krwi i kości. Potężnego, ładnego i... oczywiście drogiego.

Przecieki na temat nowego flagowca Nokii zbiegają się z wysyłką zaproszeń właśnie przez HMD Global, które podczas MWC 2017 w Barcelonie zaprasza na wydarzenie, na którym zostaną zaprezentowane szczegóły dalszej działalności Nokii na rynku konsumenckim. Oczywiście, będzie to również świetna okazja, żeby zaprezentować następny smartfon z Androidem na pokładzie. Biorąc pod uwagę spore zainteresowanie debiutem Nokia 6, można się spodziewać całkiem sporego szumu.

Nokia P1

Nokia P1 – co wiemy o potencjalnym flagowcu?

Według przecieków z Rosji, Nokia P1 ma czerpać z wyglądu… Sharpa Aquosa Xx3, który został zaprezentowany pół roku temu w Japonii. Różnić mają się natomiast podzespoły użyte do skonstruowania sprzętu. Okazuje się, że wewnątrz znajdziemy wydajnego Snapdragona 835 pracującego współ z 6 GB pamięci RAM. Dodatkowo, możliwe będzie zrobienie zdjęć za pomocą tylnego aparatu o matrycy 22,6 MP i zapisanie ich w pamięci o pojemności do 256 GB. Sprzęt, według przecieków ma również cechować się wodoodpornością – certyfikowaną przez standard IP 57.

Użytkownik będzie mógł konsumować treści na ekranie o przekątnej 5,3 cala przy rozdzielczości Full HD lub 2K. W środku znajdzie się również miejsce dla całkiem solidnej baterii o pojemności 3500 mAh.

W przypadku Nokii P1, dosyć ciekawa jest cena. Mówiło się o tym, że HMD Global wespół z Nokią będzie tworzyć nie tylko wydajne, ale jednocześnie przystępne cenowo sprzęty. I tutaj pierwszy zgrzyt: Nokia P1 ma kosztować około 800 dolarów za wariant 128 GB i… 950 za 256 GB. Całkiem sporo. Biorąc pod uwagę to, że Nokia sporo straciła przez kilka lat nieobecności, obawiam się takiego podejścia. Dużo lepiej wyglądałoby sukcesywne zalewanie rynku świetnie wyważonymi średniakami, a następnie atakowanie rynku flagowcami.

Niewykluczone, że w tym działaniu jest sens. P1 nie będzie ostatnim smartfonem Nokii, który zostanie zaprezentowany w tym roku. Jeśli wierzyć producentowi zostanie zaprezentowane jeszcze do 6 urządzeń mobilnych z Androidem na pokładzie i co ważne – będą one dostępne poza Chinami. Jest zatem na co czekać. Powrót Nokii do rynku konsumenckiego to nie tylko święto dla fanów marki, ale także wszystkich obserwatorów rynku.