54

Rynek smartfonowy ma nowego czarnego konia. Tak, to Nokia

Doskonale pamiętam czasy, w których "czarnym koniem" rynku smartfonowego nazywano m. in. Huaweia - jednego z przedstawicieli tzw. "chińskiego świtu". Przez długi okres również i ten producent kusił użytkowników wyraźnie tańszymi, dobrze wyważonymi sprzętami. Jak jest teraz z Nokią? Podobnie, choć oczywiście realia są zupełnie inne.

Ten felieton – relację piszę dla Was prosto z Londynu. Wczoraj odbyła się kameralna premiera telefonu Nokia 7.1 – HMD Global nas nieco zaskoczyło – spodziewaliśmy się przynajmniej dwóch urządzeń tego dnia. Z jakiegoś powodu (kompletnie nam nieznanego), okazało się, że Nokia 7.1 to kompilacja co najmniej dwóch telefonów, których w ostatnim czasie dotyczyły przecieki. W modelu „bez Plus” znalazł się i ekran z notchem i podwójny aparat ZEISS-a z tyłu. Małym rozczarowaniem natomiast jest słabszy procesor (Snapdragon serii 6) – pierwsze informacje mówiły o układzie Snapdragon 710, który nawet, gdyby Nokia 7.1 była nieco droższa, byłby swego rodzaju „game changerem”, choć np. do Pocophone’a i tak by modelowi 7.1 brakowało.

Niestety, organizacja wydarzenia nie zakładała przekazania nam urządzeń na nieco dłużej – szkoda. Zaledwie trzy godziny w pełnym zgiełku nie pozwalają na komfortowe zapoznanie się z takim urządzeniem. Co prawda każdy dziennikarz miał możliwość wzięcia dla siebie jednego egzemplarza na czas konferencji oraz zapoznać się z sample’ami – mimo wszystko jednak to nieco zbyt płytka forma obcowania z tym sprzętem. Nie powiemy Wam więc zbyt wiele o tym, jakim telefonem Nokia 7.1 rzeczywiście jest. Ale, otrzymaliśmy już informację, że egzemplarz testowy trafi do nas prawdopodobnie w ciągu najbliższych 10 dni.

ZOBACZ KONIECZNIE: Premiera Nokia 7.1 w Londynie

Przejdźmy jednak do tezy z tytułu – Nokia czarnym koniem? Jak to?

Nokia zdążyła się pochwalić wczoraj, że na rynku brytyjskim dzierży 5 miejsce wśród najlepszych pod kątem sprzedaży producentów smartfonów. 5 miejsce może i może wydawać się nam odległe, ale jest zasadniczo dobrym wynikiem – Wielka Brytania to miejsce zdominowane przez wielką trójkę – Apple, Samsunga i w mniejszym stopniu przez Huawei. Silne, piąte miejsce może stać się w przyszłości biletem nawet do istotnego zagrożenia czołówce okopanej na podium.

HMD Global korzystający z brandu Nokia (związek między tymi dwoma podmiotami jest jednak znacznie bardziej zawiły – Nokia i HMD Global ściśle ze sobą współpracują) natomiast świetnie czuje się na rynkach, które nie charakteryzują się tak jednoznaczną sytuacją w czołówce. Polska nie jest krajem flagowców, tutaj sprzedają się przede wszystkim dobrze wyważone średniaki i między innymi dlatego tak doskonale czują się u nas Huawei oraz Xiaomi. Nie zapominajmy jednak także o Nokii, która coraz częściej staje się wyborem Polaków.

Dodatkowo, HMD Global doskonale wiedziało co robi korzystając z brandu Nokii. Nawet po latach posuchy oraz mimo romansu z Microsoftem, „Nokia” to w świadomości wielu użytkowników gwarancja po prostu dobrej jakości – mówię to nie jako uczestnik konferencji, nie jako bloger, ale jako… użytkownik smartfonów. U mnie w domu korzystało się tylko z Nokii, podobnie było w innych gospodarstwach domowych i niestety, w ostatnich latach sporo się zmieniło. Ci, którzy wcześniej wybierali tylko te telefony bardzo chętnie wracają do starej, sprawdzonej marki – choć oczywiście podanej w zupełnie nowej formie.

Nokia

Nokia / HMD Global po raz kolejny w trakcie wydarzenia pochwalili się tym, co według nich przesądza o wyjątkowości ich urządzeń. Czysty Android, szybkie aktualizacje (również te dedykowane bezpieczeństwu) – świadomy użytkownik najprawdopodobniej doceni te cechy, choć są i tacy, którzy uważają, że czysty Android to zasadniczo dowód na to, że producentowi nie chciało się gmerać przy oprogramowaniu – zwłaszcza teraz, gdy nakładki producenckie zaczynają być naprawdę znośne. Samsung w swoim Experience dał sobie radę z wadami, które według mnie dyskwalifikowały TouchWiz-a, a niektórzy użytkownicy twierdzą, że np. EMUI to najlepsze co mogło spotkać smartfony z systemem Google.

Co mogę na ten temat powiedzieć ja – już jako użytkownik telefonu komórkowego od HMD Global – Nokia? Choć obecnie wykorzystywany przeze mnie smartfon (Nokia 8) nie znajduje się w programie Android One, aktualizacje bezpieczeństwa są serwowane naprawdę szybko. Te zawierające nowe funkcje spływają do niej nieco dłużej, ale i tak zauważalnie szybciej niż u innych producentów. Tym samym, gdy Nokia 8 otrzyma wreszcie Androida Pie (a stanie się to już w listopadzie), wielu użytkowników – także flagowców będzie w dalszym ciągu oczekiwać na uaktualnienie.

Nokia 7.1 – nowy król średniaków? Absolutnie nie

Obiecałem sobie, że nie powiem nic jednoznacznego o tym telefonie dopóki nie pobawię się nim przez – dajmy na to przynajmniej tydzień. Według mnie to optymalny okres dla testera, by poznać konkretne urządzenie na tyle, by móc o nim wydawać jakiekolwiek mocniejsze osądy. Tyle, że w przypadku Nokii 7.1 od razu widać, że do królowania w średnim segmencie cenowym jej sporo brakuje: zwłaszcza, że na rynku pojawiło się sporo na moje oko równie ciekawych, albo i ciekawszych propozycji w tej cenie. Dlaczego użytkownicy, m. in. w Polsce mieliby wybrać właśnie Nokię? Jeszcze nie wiem – z telefonem miałem styczność przez zaledwie 2,5 godziny. Ale tego z pewnością dowiem się w ciągu najbliższych dni, kiedy sample testowe znajdą się w Polsce.

Nokia 7.1 – specyfikacja techniczna

Sieci: LTE Cat. 6, 2CA 300Mbps DL /50Mbps UL
System operacyjny: Android Oreo™ (z zaplanowanym uaktualnieniem do wersji 9 Pie)
Procesor: Qualcomm® Snapdragon™ 636 mobile platform
Pamięć: RAM: 3GB / 4GB LPPDDR4x; ROM: 32GB/ 64GB e-MMC 5.1, Obsługa kart MicroSD do 400GB
Wyświetlacz: PureDisplay – 5.8.4” FHD+ 19:9 w/ notch (2280 x 1080), 2.5D, zakrzywione szkło Corning® Gorilla® Glass 3 CG, Obsługa HDR10
Aparat: Główny 1: 12MP 2PD/AF/F1.8/1.28um, Główny 2: 5MP BW/FF/F2.4/1.12um, Optyka ZEISS
Przedni: 8MP FF/F2.0/FOV 84o
Lampa błyskowa: Dual flash
Łączność: 802.11 a/b/g/n/ac, BT 5.0、GPS/AGPS+GLONASS、NFC
Czujniki: Światła, zbliżeniowy, akcelerometr (g-sensor), e-compass, żyroskop, czytnik linii papilarnych (z tyłu telefonu)
Ładowanie i akcesoria: Ładowarka 9V/2A, kabel USB typu C, słuchawki
Bateria: 3060mAh, niewymienialna, kompatybilna z fastcharge
Złącza: Typu C (USB 2.0), OTG, 3.5mm audio, Nokia OZO audio
Wymiary: 149.7 x 71.18 x 7.99mm / 160g, współczynnik proporcji ekranu do obudowy: ~80%
Złącze SIM: Combo SIM slot: dual nano SIM lub nano SIM + MicroSD
Inne: Smart amp, wsparcie dla Qualcomm® aptX™

Specyfikacja techniczna wskazuje więc jasno, że mamy do czynienia z urządzeniem wycelowanym w średnią półkę cenową – największym rozczarowaniem jest najprawdopodobniej procesor mobilny: wedle wcześniejszych informacji miał być to Snapdragon 710 – znacznie potężniejszy niż model 636. Mimo wszystko, będzie to najpewniej urządzenie, które zdecydowanie wystarczy do tego, aby komfortowo z niego korzystać. Gry? Te nieco prostsze będą działać dobrze – co do znacznie bardziej zaawansowanych, nie jestem pewien możliwości tego układu. Cena? 1499 złotych za podstawowy wariant (3 GB / 32 GB). To nie jest dużo, ale w tej cenie spokojnie można dostać Pocophone’a. ;)

Nokia

Producent pochwalił się tym, że urządzenie obsługuje HDR10 i mało tego – treści w SDR konwertuje „w locie” właśnie do HDR – czyniąc je znacznie ostrzejszymi i przyjaźniejszymi dla oka. Nie jest to funkcja, która stanowi swego rodzaju „game changer”, ale warto to odnotować. Poniekąd sporo mówi to o przeznaczeniu urządzenia na rynku – Nokia wraz z HMD Global najprawdopodobniej pozycjonuje ów sprzęt na taki, który ma trafić przede wszystkim do młodych ludzi. Co do możliwości fotograficznych – nie wypowiem się wcale, ale najprawdopodobniej jest znośnie, z pewnością lepiej niż w modelu 8. Ekran natomiast – PureDisplay nieco rozczarował mnie tym, że jest to… IPS, którego zwyczajnie nie lubię w urządzeniach mobilnych.

Oprócz telefonu zaprezentowano również dwa akcesoria – Nokia True Wireless Earbuds (499 zł) oraz Nokia Pro Wireless – ciekawe słuchawki, aczkolwiek w dalszym ciągu będę korzystać z tych produkowanych przez LG. Mam nadzieję, że te również będę miał okazję przetestować wraz z telefonem i ocenić, czy są lepsze od tych które posiadam obecnie.




Nokia wybrała sobie słaby moment na premierę. Serio

Do Polski właśnie trafił smartfon Xiaomi Redmi Note 6, który charakteryzuje się bardzo podobną konfiguracją (a nawet nieco lepszą pod pewnymi względami) w znacznie niższej cenie. Mało tego, na tapecie mamy również LG V40 ThinQ, a już niedługo pojawi się nowy smartfon Samsunga z linii Galaxy A, który ma charakteryzować się bardzo osobliwą konfiguracją fotograficzną. Konkurencja na rynku, szczególnie w segmencie „średniaków” zazębia się z niekorzyścią dla duetu HMD Global / Nokia.

Osobiście, najbardziej czekam na flagowca od tego tandemu – Nokia 9 według nieoficjalnych informacji (potwierdzonych przeze mnie w źródłach zbliżonych do Nokia / HMD Global) ma charakteryzować się jeszcze bardziej „wypasioną” optyką za sprawą aż kwintetu aparatów.