Moje przemyślenia

Nie smartphone dla kobiety - to jest wyzwanie!

GM
Grzegorz Marczak
30

Smartphony zabiły nieco kreatywność jeśli chodzi o wygląd i estetykę telefonów. Nie chcę tutaj krytykować dostępnego w tej chwili na rynku wzornictwa ale też nie ma co ukrywać - wszystko jest do siebie podobne. Czarna obudowa, duży dotykowy ekran i to wszystko w setkach możliwych kombinacji z więks...

Smartphony zabiły nieco kreatywność jeśli chodzi o wygląd i estetykę telefonów. Nie chcę tutaj krytykować dostępnego w tej chwili na rynku wzornictwa ale też nie ma co ukrywać - wszystko jest do siebie podobne. Czarna obudowa, duży dotykowy ekran i to wszystko w setkach możliwych kombinacji z większym ekranem, mniej lub bardziej zaokrągloną czy wygiętą obudową itp. Patrząc na to z boku zrobiło się szaro i buro i trochę bez pomysłu jak odróżnić się od reszty.

Piszę o tym dlatego, że stanąłem ostatnio przed dość dużym wyzwaniem jakim jest namówienie mojej małżonki na zmianę tradycyjnego telefonu na smartphone. Żonka używa telefonu można powiedzieć w old schoolowy sposób czyli dzwoni i wysyła SMS-y, docenia dobry design ale jednocześnie potrzebuje zgrabnego i małego telefonu, który uwaga bo to ważne można obsługiwać mając długie paznokcie.

Świat się zmienia a ona się uparła, że dla niej użyteczność to fizyczne i łatwo dostępne przyciski oraz zgrabny telefon. Postawa według mnie dość logiczna szczególnie kiedy ktoś nie jest takim maniakiem jak małżonek, który z telefonem robi tysiące rożnych rzeczy a dzwonienie to ostatni i najmniej istotny element.

Ponieważ tak się złożyło, że nokia przesłał mi do testowania swój najnowszy model czegoś co nie do końca chyba można nazwać smartphonem czyli Nokia Asha 303 dlatego postanowiłem wyposażyć w niego moją żonkę. Po dwóch tygodniach padł werdykt - prawie fajny ale nie nadaje się. Krótko, konkretnie i na temat.

Zanim jednak napiszę dlaczego nie, słowo o tym co nam się w Asha podobało. Przede wszystkim za tę cenę telefonik wygląda bardzo zgrabnie, ma fizyczną klawiaturę połączoną z dotykowym ekranem i jak na te czasy nieśmiertelne baterie które trzymają tydzień czasu w momencie kiedy z telefonu korzysta się w klasyczny sposób. Sam system obsługujący telefon również nie sprawiał problemu. Byłoby więc prawie dobrze gdyby nie...

I tutaj przechodzimy do kobiecych preferencji, z którymi się akurat w przypadku Asha w pełni zgadzam. Przede wszystkim model 303 ma upchany na klawiszach cały alfabet, niestety przez to przyciski są tak małe że trudno się je obsługuje nie mówiąc już o pisaniu palcami z długimi paznokciami. Pierwsza wada, która zdyskwalifikowała ten telefonik. Inna sprawa to kolor srebrny klawiatury i białe napisy. Gratuluję pomysłodawcy, na zdjęciach z dobrym kadrem i dobrym oświetleniem nie widać problemów. Natomiast w świetle dziennym trzymając telefon z daleka od oczu trzeba lupy aby odczytać napisy na klawiszach. Jeśli więc ktoś nie opanował bezwzrokowego pisania na klawiaturze telefon to strasznie się z Asha 303 umęczy.

Polowanie więc zaczęliśmy od początku, tym razem wskoczyliśmy do głębokiej wody z HTC z WP7. Sam system nie jest problemem ale tym razem telefon nie jest już tak poręczny jak miał być, nie ma fizycznej klawiatury i generalnie jest mało kobiecy. Szybko jednak okazało się, że to nie to i padło na kolejny HTC tym razem model z wysuwaną klawiaturą. Testy trwają, choć już widzę, że rezultat będzie podobny

Problem w tym, że teraz coraz trudniej jest kupić fajną słuchawkę, która nie jest smartphonem - w ofertach operatorów takich telefonów jest coraz mniej, w ofertach producentów również. Przejście natomiast na smartphona w momencie kiedy ktoś absolutnie nie potrzebuje takiego urządzenia nie jest w cale takie łatwe :)

Drogie kobiety czytelniczki, jeśli możecie coś poradzić, doradzić czy też zasugerować to bardzo proszę o komentarz :)

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Nokia Asha