Acer Holo360
12

Nie sądziłem, że taka niewielka kamerka może tak wiele

Dedykowane konkretnym czynnościom urządzenia nie mają już w wielu sytuacjach racji bytu. Na aparaty, odtwarzacze muzyczne czy kamery decydują się naprawdę niewiele osób, a najczęściej wynika to z bardzo precyzyjnych potrzeb. Wygrywa wygoda i swoboda - jedno urządzenie, wiele zastosowań. Acer zdaje się zdawać sobie z tego sprawę, dlatego ich nowa kamera 360 to kompletnie inne podejście do tematu.

Kamery potrafiące wykonywać zdjęcia i kręcić filmy 360 stopni, to żadna nowość. Mnóstwo producentów do tej pory podjęło próbę zaproponowania takiego gadżetu klientom – efekty były różne. Niektóre rzeczywiście widywałam w różnych miejscach dość często, o innych dość szybko zapomniano po premierze. Sam pomysł na kamerkę 360 stopni wydaje się jednak całkiem niezły – jednym kliknięciem można zachować w pamięci urządzenia kadr całego otoczenia, w którym się znajdujemy. A nagrania pozwalają przenieść się innym osobom w miejsce, gdzie byliśmy wcześniej. Idea? Świetna. Wykonanie? Zazwyczaj dobre. Popularność? Znikoma.

Zależy to w dużej mierze od ceny. Gdy podpytywałem znajomych i czasem przypadkowo napotkane osoby w sklepach z elektroniką na dziale foto, o szanse na zakup kamery 360 stopni, w odpowiedzi usłyszałem, że powodem braku zainteresowania jest cena. W zamian za takie pieniądze wybrano by zwykły aparat albo nowy smartfon, który będzie służyć nie tylko do robienia zdjęć. Najwyraźniej Acer zrozumiał tę sytuację, bo ich najnowsza propozycja to nie jest zwykła kamerka, którą zaraz po zrobieniu zdjęcia schowamy do kieszeni czy plecaka i ruszymy w dalszą drogę, a zdjęciami podzielimy się dopiero po sięgnięciu po telefon w późniejszym czasie, gdy będziemy mieć chwilę na synchronizację danych pomiędzy urządzeniami.

Acer Holo360 – kamerka 360-stopni z Androidem

Acer Holo360

Acer Holo360 pozwoli nam uniknąć tego procesu i właśnie taka cecha kamery zwróciła moją uwagę na ten sprzęt. Kamera nie jest duża, wysokość to tylko 11 cm, a szerokość niecałe 1,4 cm. Grubość? Około 5 cm. Waży tylko 139 g. Po obydwu stronach obecne są kamery – w sumie zdjęcia oferują rozdzielczość 24 megapikseli, a wideo nakręcimy w 1080p. Rozszerzana pamięć dzięki microSD – żaden problem Po jednej ze stron znajdziemy 3-calowy ekran. Dotykowy ekran. Po uruchomieniu możecie być odrobinę zaskoczeni, ponieważ Holo360 pracuje pod kontrolą systemu Android. I nasza recenzja sprzętu ukaże się już niedługo, dlatego możecie liczyć na dokładniejszą analizę zdjęć oraz filmów z kamery Acera, lecz w tej chwili chciałbym się skupić na tym, jak wiele zmienia uczynienie tej kamerki sprzętem niezależnym od innych.

Acer Holo360 – kamerka 360-stopni z Androidem i LTE

Nie dość, że do naszej dyspozycji jest dotykowy ekran oraz system Android, to jeszcze nie musimy nawet polegać na łączności Wi-Fi. Acer wbudował w kamerę moduł LTE, który pozwoli nam skorzystać z internetu gdziekolwiek będziemy. Taki zabieg powoduje, że do listy z zaletami kamery dopiszemy kilka bardzo ważnych pozycji.

Acer Holo360

Pierwszą z nich będzie kopia zapasowa, która wykonuje się automatycznie – wystarczy ją odpowiednio skonfigurować w jednej z usług, np. Zdjęcia Google. Po zgubieniu czy uszkodzeniu kamery nie będziemy martwić się o nasze dane, bo te będą bezpieczne w chmurze. Po drugie, jeśli mamy ochotę pokazać innym piękny krajobraz lub z powodów zawodowych musimy być aktywni w mediach społecznościowych, to Holo360 posłuży nam w tym celu i sprawdzi się świetnie. Kamera oferuje dwa tryby – aparatu lub… urządzenia z Androidem. W pierwszym z nich bardzo szybko i wygodnie uruchomimy żądaną funkcję kamery i ją spersonalizujemy. W drugim możemy maksymalnie wykorzystać i dostosować do własnych potrzeb system Android – aplikacje, skróty, launcher i inne.

Nie korzystałem do tej pory z żadnej kamery 360 – nigdy nie czułem potrzeby wykonywania takich zdjęć i stawiałem raczej na dokładne kadrowanie oraz obróbkę. Nie będę ukrywał, że wizja manualnego kopiowania lub polegania na bezprzewodowej synchronizacji multimediów pomiędzy kamerą a smartfonem mnie po prostu odrzucała. Argumenty Acera nieco zmieniły moje zdanie – skoro jest to już urządzenie mogące samodzielnie wykonać kopię zapasową w internecie, pozwoli na wstępną edycję (szybkie poprawienie) zdjęć i będę mógł się nim od razu podzielić z innymi, to sytuacja wygląda znacznie, znacznie lepiej.