Microsoft

Nie obejrzymy prezentacji Windows Threshold - Microsoft nie planuje udostępnić streamu

Jakub Szczęsny
10

Niedawno jeszcze żyliśmy keynote'em Apple, który był emitowany w Internecie (oficjalnie tylko dla urządzeń Apple, nieoficjalnie za pomocą lewych stron - po chińsku). Rok w rok na Apple sypią się gromy, że wyklucza posiadaczy urządzeń z grona innych ekosystemów. Tymczasem Microsoft leci po całości i...

Niedawno jeszcze żyliśmy keynote'em Apple, który był emitowany w Internecie (oficjalnie tylko dla urządzeń Apple, nieoficjalnie za pomocą lewych stron - po chińsku). Rok w rok na Apple sypią się gromy, że wyklucza posiadaczy urządzeń z grona innych ekosystemów. Tymczasem Microsoft leci po całości i wysyła oświadczenie do WPCentral.com, w którym informuje, iż streamu nie będzie. Dlaczego? Microsoft nie ustosunkował się w żaden sposób do swojej decyzji.

30 września ma się odbyć konferencja prasowa, na którym na pewno zostanie zaprezentowany następca Windows 8.1, o którym wiemy tyle, iż można silić się na złośliwość i rzec, że przecież Microsoft niczego nowego nie pokaże - mnogość przecieków pozwoliła nam zajrzeć za kurtynę na nieco przed jej podniesieniem w górę. Problem w tym, że ów fakt zobaczy dosłownie garstka osób.

Po wydarzeniu w San Francisco, Microsoft ma wydać stosowne publiczne materiały na stronach Windows oraz centrum prasowego Microsoftu.

Szczerze powiedziawszy, nie rozumiem tej decyzji. Po pierwsze, wokół Windows Threshold narosło już tyle pozytywnych emocji, że nie ma sensu blokować dostępu do tego wydarzenia w Internecie, które przyciągnęłoby wiele osób chcących poznać, jaka przyszłość czeka nie tylko system Windows, ale i cały Microsoft, który będzie bohaterem najważniejszego wydarzenia w firmie od przejęcia sterów przez Nadellę. Po drugie - jaki jest sens zabierać live stream z konferencji prasowej, skoro media ochoczo przekażą swoim czytelnikom toćka w toćkę to, co działo się w San Francisco. Jak dla mnie, takie posunięcie to sztuka dla sztuki i nie znajduję dla niego żadnego sensownego uzasadnienia. Jedno jest pewne - Microsoft ma takie święte prawo. Ale, czy robi słusznie?

Nawet, jeśli Microsoft będzie chciał coś ukryć przed opinią publiczną, robiąc konferencję prasową opakowuje tajemnice dziurawym murem - jak już wspomniałem, media nie oprą się pokusie przekazania oczekującym na informacje czytelnikom gorących newsów na temat przyszłości giganta. Mówi się, że być może w trakcie prezentacji Thresholda wystąpią funkcje, które niczego nowego nie powiedzą i dla zwykłego konsumenta będą nudne - stąd bez sensu jest udostępniać przekaz wideo z wydarzenia. To brzmi trochę jak: "to impreza dla nudnych nerdów, nie opłaca się Wam tego pokazywać". Też tego nie kupuję.

Rozczarowani?

Grafika: 1, 2

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

windows threshold