18

Druga obniżka stóp procentowych w ciągu 3 tygodni, ponownie o 0,5 pp.

Rada Polityki Pieniężnej po raz drugi w czasie zaledwie 3 tygodni zdecydowała o obniżeniu stóp procentowych. Wszystkie wskaźniki spadną o 0,5 punkta procentowego, co oznacza, że od jutra stopa referencyjna będzie wynosiła zaledwie 0,5%. Oznacza to też dalszy spadek rat kredytów.

RPP obniża stopy procentowe bo spodziewa się deflacji

Kryzys związany z koronawirusem i wywoływaną przez niego chorobą COVID-19 cały czas narasta. Gospodarki w Europie mocno hamują i wszyscy spodziewają się ogromnego spadku PKB, wzrostu bezrobocia i bankructw. Jeszcze 2 miesiące temu mogliśmy bać się o rosnącą inflację, ale obecnie prędzej grozi nam deflacja, dlatego RPP postanowiło bardzo agresywnie zareagować i obniżyć stopy procentowe po raz drugi w ciągu zaledwie 3 tygodni. To dobra wiadomość dla dłużników, szczególnie tych hipotecznych, ale bardzo zła dla posiadaczy oszczędności w bankach.

Zobacz też: policz o ile spadnie Ci rata kredytu w naszym kalkulatorze

Spadek stopy referencyjnej do 0,5% będzie miał wpływ na spadek wskaźnika WIBOR3M, który jest zazwyczaj wykorzystywany przy ustalaniu oprocentowania kredytów hipotecznych. Po ostatniej obniżce w połowie marca jego wartość spadła z 1,71% do 1,17%, a w najbliższych dniach spadnie o kolejne 0,5% do wartości około 0,7%. Przełoży się to w ciągu kilku tygodni/miesięcy na spadek rat waszych kredytów hipotecznych denominowanych w złotych. O ile spadnie rata zależy od szeregu czynników, jak chociażby kwota kredytu czy długość umowy, dlatego trudno powiedzieć ile dokładnie zaoszczędzicie. Dla przykładowego kredytu na 30 lat na 300 000 PLN będzie to około 80 PLN, co w sumie da spadek wysokości raty o 150-160 PLN, gdy obie obniżki znajdą swoje odzwierciedlenie w wysokości wskaźnika WIBOR3M. Zachęcam do skorzystania z naszego kalkulatora, aby policzyć to samodzielnie.

Znacznie gorsze humory mają za to kredytobiorcy w walutach obcych oraz posiadacze oszczędności w bankach. Ci pierwsi stracą, bo niższe stopy będą wyzwalać dodatkową presję na złotym, który i tak stracił w ostatnich tygodniach całkiem sporo do głównych walut światowych (USD, EUR i CHF). Ci drudzy będą musieli się natomiast liczyć z kolejnym spadkiem oprocentowania depozytów. Trzymanie pieniędzy w banku już teraz nie chroni nas nawet przed utratą ich wartości spowodowanego inflacją. Być może między innymi z tego powodu w ostatnich tygodniach szturm przeżywają biura maklerskie i rośnie zainteresowanie giełdą. Jest to z pewnością jakaś alternatywa.