2

Nasza relacja z Dublin WebSummit oraz wywiad z współzałożycielem Livestream

Antyweb podczas Dubli WebSummit reprezentował Artur Banaszkiewicz, jest on też autorem poniższego tekstu. Powinien być opublikowany dużo wcześniej ale przez to, że Google po raz kolejny zrobiło mi psiuka ze „spamem” (kiedy ja się nauczę regularnie tam zaglądać?) puszczam go dopiero teraz. Miesiąc temu peryferia Europy zatętniły cyfrowym życiem. W irlandzkiej stolicy odbyło się wydarzenie, […]

Antyweb podczas Dubli WebSummit reprezentował Artur Banaszkiewicz, jest on też autorem poniższego tekstu. Powinien być opublikowany dużo wcześniej ale przez to, że Google po raz kolejny zrobiło mi psiuka ze „spamem” (kiedy ja się nauczę regularnie tam zaglądać?) puszczam go dopiero teraz.

Miesiąc temu peryferia Europy zatętniły cyfrowym życiem. W irlandzkiej stolicy odbyło się wydarzenie, o którym lokalne media trąbiły od tygodni. Dublin WebSummit był ponoć największym wydarzeniem branży web w Europie. Faktycznie nie można było oprzeć się wrażeniu, że w ciągu tylko 2 lat impreza urosła niesamowicie. Nie zdziwiłbym się, gdyby za kolejne 2 lata udało ściągnąć się organizatorom samego Zukerberga.

Dla Antyweb, podobnie jak 4000 innych osób odwiedziłem WebSummit pierwszego dnia, gdzie ponad 250 startupów i wystawców oraz prelegentów zrobiło na mnie wrażenie (relację można zobaczyć/przeczytać tutaj). Charakterystycznie dla Irlandii, sale wypełnione były koderami, specjalistami od mediów społecznościowych, marketingu w Internecie, ale także rozglądającymi się bacznie inwestorami. W rozmowach najczęściej było słychać: „social; community; collaboration; mobile; influence and specialisation”. Z tłumu, który jakby sam siebie opisywał, padało: „crowdsourcing” i „crowdfunding”. Rozświetlonych ekranów urządzeń mobilnych było niemal tyle, ilu uczestników.

Udostępnione przez organizatorów zdjęcia pokazują, jakim zainteresowaniem cieszył się WebSummit pierwszego dnia. Co prawda niektóre uczestniczące w nim startupy (w tym polski Rublon) określały go mianem chaotycznego i wskazywały na niedociągnięcia, ale zrzuciłbym to raczej na karb natury samych Irlandczyków, niż szczególną przypadłość wydarzenia, choć osobie spoza branży trudno byłoby odnaleźć sens w minimalistycznych stoiskach, które nie dysponowały nawet krzesłami. Może właśnie dlatego nikt przy nich często nie stał, nawet same firmy porzucały swoje materiały promocyjne, a ich przedstawiciele włóczyli po sali próbując zlokalizować potencjalnych sojuszników.

Organizatorzy postarali się, by uczestnicy sprawnie networkowali udostępniając im do tego specjalną platformę Bizzabo, na której dokonało się ok. 2000 połączeń pomiędzy uczestnikami, co stanowi niezły wynik biorąc pod uwagę, że tylko 1/4 z nich ściągnęła aplikację. Networking skutecznie uprawiany był z kolei po pierwszym dniu, kiedy uczestnikom rozdano po kilka talonów na alkohol i zaproszono ich do 5 połączonych na tę okoliczność pubów. „Wymiana doświadczeń” skończyła się ok. 5 rano… w każdym razie dla mnie – byli też wytrwalsi. Skutek jednak był kiepski – dzień drugi WebSummit zgromadził znacznie mniejsza liczbę odwiedzających :)

Częścią wydarzenia był START – ekspozycja 150 nowych startupów, których poziom faktycznie był wysoki. Miały one szansę nie tylko pokazać się na WebSummit, ale porozmawiać z wieloma inwestorami nieformalnie kręcącymi się pomiędzy stoiskami. Startupy mogły też w 2-minutowej prezentacji zachęcić inwestora do wejścia w biznes – kilka razy dziennie odbywały się sesje, na których przed trójką inwestorów startupy zmieniały się co 2 minuty oraz dłuższe prezentacje przed 4-osobowym panelem ekspertów zadającym niewygodne pytania. Wszystko w atmosferze całkowitej otwartości.

Podczas Dublin WebSummit mieliśmy okazję porozmawiać z kilkoma bardzo ciekawymi osobami. Zapraszam teraz do naszego mini wywiadu z współzałożycielem Livestream

AB: W swoim wystąpieniu powiedziałeś, że wróciłeś do Europy wydać trochę pieniędzy na rozwój. Jak rozwija się Twoja przygoda z Livestream (LS)?


MK: Z wykształcenia jestem szwajcarskim inżynierem z Lozanny. Zajmowałem się P2P, pracowałem wcześniej dla w tej branży dla LimeWire. Już jako współzałożyciel Livestream, zajmowałem się przygotowaniem „wnętrzności” z zespołem w Nowym Jorku, gidze mamy siedzibę. Teraz z Europy będę zajmował się dalszym rozwojem firmy na kontynent, Bliski Wschód i Azję.

AB: Video na żywo zyskuje ogromną popularność w biznesie obniżając koszty prowadzenia projektów- to jedno z najpopularniejszych zastosowań, ale coraz częściej wykorzystuje się je w edukacji. Jak przewidujesz rozwój w tej branży?

MK: Livestreaming w wielu dziedzinach ma ogromną przyszłość. W edukacji oczywiście w e-learningu, ale także widać go coraz częściej w promocji edukacji. Relacje na żywo z konferencji i wydarzeń promują nawet takie uczelnie, jak Stanford University. Uważam, że tego typu instytucje dają przede wszystkim sieć kontaktów, bo wiedza jest produktem, który w części można posiąść właśnie za pomocą relacji video czy filmów na YouTube.

AB: Jakie nowe trendy widać w użytkowaniu LS?

MK: Nasza wizja to świat, w którym każde wydarzenie, jakie ma miejsce gdziekolwiek na świecie jest transmitowane na żywo w Internecie. W związku z tym narzędzia jakie dajemy, pozwalają firmom i pojedynczym osobom nadawać w sieci. W ciągu ostatniego miesiąca mieliśmy ogromną liczbę nowych użytkowników, bo uruchomiliśmy nowe usługi: darmowy pakiet bez reklam, iPhone app, oprogramowanie dla producentów. Stąd coraz więcej wydarzeń leci w sieci, m. in. Sporty, wesela itp.

Inny trend widoczny jest u firm, które nadają w tradycyjny sposób, np. ESPN, Wimbledon, iFood Network – pomagają nam wchodzić w interakcję z użytkownikami na nowe sposoby. Np. ESPN na żywo pokazuje zakulisowe przygotowania do wielkich wydarzeń. W przeciwieństwie do tego, co się uważa, firmy używają LS jako uzupełnienia głównych treści i jako narzędzia budowania marki oraz zaangażowania.

AB: Co robi LS, żeby to zaangażowanie zwiększyć?

MK: Świetne jest to, że nasza platforma jest wielowymiarowa, tzn. dajemy użytkownikom narzędzia do prowadzenia bloga na żywo wykraczające poza nadawanie video na żywo. Są to wtyczki, SMS, czaty, dodawanie zdjęć, możliwość umieszczania naszych transmisji na każdej stronie czy Facebooku. Pomagamy też budować społeczności wokół wydarzeń transmitowanych na żywo i angażować widzów przez czat inne formy.

Przykładem może być muzyk Jason Aldean'(Ride on the Night Train), który użył właśnie całego wahlarza narzędzi podczas przygotowania do swojej trasy koncertowej – akcja okazała się tak skuteczna, że podczas trasy fani też domagali się interakcji z LS.