gra o tron
57

Krytycy wybrali 20 najlepszych seriali dekady. O połowie pewnie nawet nie słyszeliście

Każdy z nas ma swój ulubiony serial. Lubimy też rozmawiać na ten temat ze znajomymi. Jakie jednak zdanie maja ci, którzy z oceniania produkcji żyją?

Zebrano blisko setkę dziennikarzy, piszących dla opiniotwórczych portali. Nie zabrakło przedstawicieli IndieWire, Variety, The Hollywood Reportera, USA Today, Forbesa, New York Timesa czy Rolling Stone. Każdy z nich mógł wybrać pięć seriali, nie układając ich w żaden kolejności. Skupiono się na serialach, które zadebiutowały między początkiem 2010 roku a końcem tegorocznego października. Brano również pod uwagę tytuły jak Breaking Bad czy Mad Men. Premierę miały wprawdzie w roku 2009, ale emitowane były głównie już od stycznia 2010. I w taki oto sposób wyklarowała się lista.

20. Dobre miejsce

19. Rectify

18. American Crime Story

17. Iluminacja

16. Sukcesja

15. Żona idealna

14. Hannibal

13. Parks and Recreation

12. Justifield: Bez przebaczenia

11. Zadzwoń do Saula

10. Veep

09. BoJack Horseman

08. Atlanta

07. Zawód: Amerykanin

06. Twin Peaks: The Return

05. Gra o Tron

04. Pozostawieni

03. Fleabag

02. Mad Men

01. Breaking Bad

I co wy na to? Lista jest całkiem ciekawa. Na pewno na pochwałę zasługuje HBO. W rankingu znalazło się aż 5 seriali od nich, czyli całkiem sporo. Netfliksowi trafił się tylko jeden. Cieszę się, że redaktorzy ewidentnie oceniali seriale jako całość, nie kierując się widmem pojedynczego słabszego sezonu. Dzięki temu całość jest bardziej rzetelna i pochłonęła masę wartościowych tytułów. Widzieliście wszystkie? Ja niestety nie, choć niemal o wszystkich słyszałam. Umknęła mi tylko pozycja 4, ale z pewnością ją nadrobię, aby być na bieżąco.

Jakie najlepsze seriale widzieliśmy w 2018 roku? Ranking

Niestety nie wszystkie produkcje, które tu trafiły, zyskały wielki rozgłos. Oczywiście trudno spodzieać się, aby wokół każdego z nich działo się tyle, ile wokół Gry o Tron, ale chodzi chociaż o jakieś minimum promocji do poziomu. Mam wrażenie, że szczególnie kiepsko z niektórymi produkcjami może być w Polsce. Skoro cała masa naszych rodaków w ogóle nie zagląda i nie wie o istnieniu usługi Amazon Prime, trudno zakładać, że na wylot znają chociażby Fleabag. Swoją drogą – polecam ten serial serdecznie.

Przez Marvela mamy fazę narzekania filmowców na kino. Ken Loach chciałby więcej realizmu społecznego

Oczywiście można byłoby się zastanawiać, jakich produkcji tu zabrakło. Spotkałam się z głosami, które oburzały się głośno, że na liście zabrakło  Czarnobyla czy Sherlocka. Faktycznie – chętnie wymieniłabym chociaż jeden z tych dwudziestu tytułów na którykolwiek z tej dwójki, ale cóż. Lista jest już zamknięta. Tak ułożyli ją najbardziej znani krytycy na świecie i cóż poradzić? Wątpię, że ten ranking cokolwiek zmieni. Żadna z tych produkcji nie stanie się nagle ogromnym hitem, bo ludzie jednak mają swoje gusta. Jak już wspomniałam, to nie te seriale królują na listach popularności i nie na nich buduje się marketing danych platform czy telewizji. Widzowie pragną mniej jakościowych produkcji? A może to krytycy są oderwani od rzeczywistości i brzydzą się tego, co popularne? Prawda na pewno leży gdzieś po środku.

Dobre nie musi znaczyć popularne

Byłoby świetnie, gdyby najpopularniejszymi serialami były te najlepsze z najlepszych, ale tak się raczej nigdy nie stanie. W odbiorze masowym musimy się mierzyć z całą masą chłamu i trudno. To, że dana produkcja nie jest dopieszczona w każdym elemencie, nie oznacza, że oglądanie jej nie może sprawiać nam przyjemności. Przeciwnie! Chyba każdy ma na koncie taki serial, który oglądał z wielką radością, zdając sobie jednocześnie sprawę z jego niedoróbek. Krytycy krytykami, a widzowie będą robić swoje. Zachęcam jednak do sięgnięcia choć po jedną produkcję z listy, z którą nie mieliście wcześniej kontaktu. Zaufajcie tym ludziom, większość z nich naprawdę zna się na rzeczy. Nie powinniście pożałować obejrzenia żadnego z tych seriali.