6

Nadciąga miliard użytkowników Facebooka

O Facebooku mam przyjemność pisać na Antyweb dosyć regularnie. Nie z powodu własnych chęci, choć również, ale przede wszystkim z powodu aktywności tej firmy na każdym froncie. Już niedługo będziemy świadkami bardzo poważnego dla tej firmy wydarzenia, które zdaniem niektórych powinno być przemilczane. Parafrazując cytat z filmu „powiązanego” z historią powstawania Facebooka możemy zapytać: „Wiesz […]

O Facebooku mam przyjemność pisać na Antyweb dosyć regularnie. Nie z powodu własnych chęci, choć również, ale przede wszystkim z powodu aktywności tej firmy na każdym froncie. Już niedługo będziemy świadkami bardzo poważnego dla tej firmy wydarzenia, które zdaniem niektórych powinno być przemilczane.

Parafrazując cytat z filmu „powiązanego” z historią powstawania Facebooka możemy zapytać: „Wiesz co jest cool? Miliard…” ale nie dolarów, a użytkowników. Jak zapowiadali bukmacherzy (bukmacherzy, serio?) największe szanse na przekroczenie liczby miliarda użytkowników, Facebook miał mieć w okresie na przełomie sierpnia i września. Sierpień już powoli się kończy, a wrzesień już zapasem, więc może do tego dojść lada dzień. Z tego powodu Gazeta.pl pyta: tylko co z tego?

Oczywiście główną przyczyną sceptycznego podejścia do tego rekordu jest brak umiejętności „zakręcenia” się i pomysłu na prawdziwy zarobek. Robert Kędzierski z Gazeta.pl, powołując się na stworzoną przez Bussines Insider listę problemów, które pozostają nierozwiązane przez Facebooka, sugeruje przemilczenie tak istotnego w historii Facebooka wydarzenia i skupienie się na znalezieniu sposobów m. in na: monetyzację użytkowników mobilnych portalu czy skrócenie czasu monetyzacji. Poruszany jest także temat ilości fałszywych kont – tak naprawdę nie wiadomo ile z tych setek milionów użytkowników jest realnych.

Wizualizacja połączeń na portalu wokół globu przygotowana przez Facebooka

Niestety Mark Zuckerberg po wejściu na giełdę i spowodowanie tego całego zgiełku związanego z ciągłą potrzebą zarabiania sprowadził na siebie to, czego tak naprawdę chyba sam nie chciał, czyli wywierania na nim jakichkolwiek decyzji związanych z portalem. Już teraz zarzucana mu jest nieporadność w roli CEO w takiej sytuacji, jakiej znalazła się jego firma i sugerowane jest mu ustąpienie z fotela prezesa. Ale czy będzie mógł wtedy realizować swój wielki plan? Pamiętacie? „Facebook ma być cool”.

Grafiki: 1, 2.