24

Nadchodzi czwarty gracz. BB10 zapowiada się znakomicie

Dzisiejsze późne popołudnie upłynęło pod znakiem „jeżynki” – BlackBerry Jam w Ameryce rozpoczęło się od głównej konferencji, a gwoździem programu był naturalnie BB10. Od momentu pierwszej zapowiedzi systemu byłem przejęty jego rozwojem, więc kolejno odkrywane karty przez RIM tylko utrzymywały mnie przekonaniu, że „będzie dobrze”. Dzisiaj jestem już pewien – szanse dla marki BlackBerry są […]

Dzisiejsze późne popołudnie upłynęło pod znakiem „jeżynki” – BlackBerry Jam w Ameryce rozpoczęło się od głównej konferencji, a gwoździem programu był naturalnie BB10. Od momentu pierwszej zapowiedzi systemu byłem przejęty jego rozwojem, więc kolejno odkrywane karty przez RIM tylko utrzymywały mnie przekonaniu, że „będzie dobrze”. Dzisiaj jestem już pewien – szanse dla marki BlackBerry są ogromne.

Przechodząc od razu do rzeczy – nowości jest sporo, widać powiew świeżości, można by rzec kolejne, lecz nie mniej ciekawe podejście do mobilnego systemu operacyjnego. Zacznijmy więc od kwestii, które od razu przypadły mi do gustu: odblokowywanie ekranu. Nieważne czy mówilibyśmy o Androidzie, iOS czy Windows Phone – blokowanie i odblokowywanie ekranu zawsze wygląda tak samo. Najpierw wciskamy odpowiedni przycisk („sleep/wake”) i wykonujemy odpowiedni gest palcem na ekranie. Tutaj Windows Phone przebija w mojej ocenie konkurencję, bo nie jest wymagane przesunięcie palca w konkretnym miejscu na ekranie po linii prostej, a „odrzucenie” tapety zablokowanego ekranu do góry, co można to zrobić w dowolnym miejscu na ekranie.

BB10 będzie łączyć dwie idee odblokowywania ekranu – tą wyżej opisaną z Windows Phone, a także zastosowaną już w tablecie PlayBook metodę, gdzie wymagany był gest palcem „od ramki do ramki”, by obudzić urządzenie. W BB10 wystarczy wykonać ruch palcem od ramki pod ekranem ku górze, by odblokować ekran – bez irytującego po jakimś czasie wciskania fizycznego przycisku. Bardzo często wyciąmy telefon z kieszeni, by sprawdzić tylko aktualną godzinę oraz powiadomienia, które na nas czekają. Jeżeli znajdziemy się w takiej sytuacji – wystarczy przed chwilą opisany gest „zawrócić”, czyli wykonać gest ku dołowi, by zablokować ponownie ekran telefonu.

Dlaczego tyle linijek poświęciłem tak prozaicznej czynności? Ponieważ wykonujemy ją kilkadziesiąt razy dziennie i jestem niesamowicie zadowolony za faktu, że ktoś postanowił podejść do tej sprawy z nieco innej strony.

Nowości jest naprawdę bardzo dużo – ja poruszę jeszcze kilka tych najważniejszych. Najważniejszymi elementami BB10 będą „Flow” i „Peek”. Czym są? Pierwsza z nich, może być potraktowana, jako zasada działania systemu – wszystkie działania, które na nim wykonujemy mają być płynne, w żadnym wypadku nie może być mowy o ciągłym otwieraniu i zamykaniu aplikacji, by się móc się pomiędzy nimi przełączać. „Peek” natomiast, to rewelacyjnie opracowany sposób na szybki dostęp do naszej skrzynki odbiorczej – tak zwanego BlackBerry Hub. Jest on miejscem skupiającym wszystkie nasze wiadomości – e-mail, SMS, BBM czy z portali społecznośćiowych (Facebook, Twitter, LinkedIn).

By się do niego dostać z głównego ekranu, na którym obecne są „Active Frames”, czyli aktualnie otwarte aplikacje, prezentowane w formie aktywnych miniatur (zupełnie jak „live tiles” w Windows Phone), wystarczy przesunąć w prawo palcem po ekranie. A co mamy zrobić, gdy jesteśmy wewnątrz innej aplikacji, powiedzmy przeglądarki internetowej i właśnie otrzymujemy powiadomienie o nowej wiadomości? Bardzo często jest tak, że z niektórymi z nich możemy zapoznać się później, na niektóre jednak czekamy z niecierpliwością i musimy zapoznać się z nimi od razu po ich otrzymaniu.

W takim przypadku wystarczy wykonać bardzo prosty i intuicyjny gest – rozpocząć go ruchem od ramki ku górze i skierować w prawo. Wtedy naszym oczom ukaże się wspomniana skrzynka odbiorcza. Ale! W miarę przesuwania palca bliżej prawej krawędzi, będziemy odkrywać coraz więcej informacji ze skrzynki odbiorczej, gdy jednak zorientujemy się, że otrzymane powiadomienie może zaczekać, wystarczy skierować palec w lewo i powrócimy do ostatnio wykonywanej czynności.

Na uwagę zasługują także takie „smaczki” jak uruchamianie „trybu nocnego”, który uaktywnia się gestem palca od górnej ramki ku dołowi – „niczym zasłanianie zasłon na noc” oraz ustawianie budzika, przestawiając wskazówki na zegarku analogowym – proście się chyba nie da.

Jak widać, RIM proponuje nam całkiem nowe podejście do zasad kierujących nawigowaniem po systemie i mi to odpowiada. Jestem zmęczony ciągłym wciskaniem przycisku „Home”, by zamknąć lub by przełączyć się do innej, pracującej w tle aplikacji. I nie jest to efekt marketingu BlackBerry, lecz moja opinia wypracowana po kilku latach obcowania z wieloma smartfonami.

Usprawnień jest wiele więcej – na nowo przemyślana klawiatura ekranowa, nowa przeglądarka internetowa, aplikacje kontaktów czy kalendarza, a także dedykowane aplikacje dla portali społecznościowych. Jak tylko uda mi się zapoznać się osobiście z tymi nowościami, podzielę się z Wami swoimi wrażeniami. Najważniejszą jednak nowością jest wyżej opisany, nowy sposób interakcji z systemem i to będzie odgrywało najważniejszą rolę w pojedynku z konkurencyjnymi platformami. Premiera BB10, wraz z nowymi smartfonami BlackBerry zapowiedziana jest na początek roku 2013.





Źródła, grafiki: BlackBerry.