9

Musk o SpaceX: Mars za 4 lata. Byle nie skończyło się jak z PKP ;)

Elon Musk udzielił  bardzo ciekawego wywiadu dla społeczności The Mars Society, w którym ujawnił sporo szczegółów na temat swoich marsjańskich planów oraz terminów, w których sądzi, że projekt Starship osiągnie kolejne ważne etapy rozwoju. Paroma złośliwościami obdarowana została też „stara” kosmiczna konkurencja. Ogólnie plany SpaceX są bardzo imponujące, choć do terminów podanych przez CEO należy podchodzić ostrożnie, co tym razem podkreślał też sam Musk.

Dlaczego Mars

Rozmowa zaczęła się od pytania o to, co nadało kierunek rozwoju Starshipowi, ale Elon Musk popłynął w swojej odpowiedzi bardziej w kierunku odpowiedzi na pytanie, dlaczego Mars. Powtórzył, że celem SpaceX nie jest wylądowanie na Marsie, czy założenie tam małej bazy badawczej, ale docelowo zbudowanie samodzielnego miasta/kolonii.

W jego wizji podboju ludzie mają stać się społeczeństwem multiplanetarnym, a przy okazji mieć „backup” na wypadek, gdyby Ziemię miał dotknąć jakiś kataklizm. Jako możliwe zagrożenie wymienił III Wojnę Światową, wybuch superwulkanu czy uderzenie komety. Dla wielu osób brzmi to zapewne jak science-fiction, ale kto jak kto, ale Musk udowodnił już, że jego firmy osiągają cele wcześniej przez większość wyśmiewane.

Starship = szybki rozwój

Gdy CEO SpaceX udało się dotrzeć w końcu do odpowiedzi na właściwe pytanie, dowiedzieliśmy się masy ciekawych rzeczy. Przede wszystkim projekt determinują cele, które SpaceX stawia przed tą rakietą w jej planach marsjańskich. Rakieta musi przewieźć jak największą liczbę ludzi i towaru, pozostając urządzeniem wielokrotnego użytku.

Przy okazji dostało się trochę złośliwości Lockheed Martinowi i Boeingowi, gdzie Muska zauważył, że te firmy produkują też samoloty i jakoś tam nie oferują jednorazówek. Musk nie zdołał tu dostatecznie szybko ugryźć się w język i dodał, że może oprócz 737 Max. To znów może wywołać skandal, pomimo, że na ten przytyk Boeing z pewnością zasłużył.

W trakcie rozmowy o Starshipie szczegółowo wyjaśnił też, jak zwiększa się opłacalność rakiet wraz ze wzrostem ich wielkości, a także sporo opowiedział o wyższości metanu, używanego w silnikach Raptor, nad kerozyną (naftą) używaną w Merlinach, także z perspektywy koniecznej produkcji tego paliwa na Marsie. Podkreślił, jak ważne będzie opanowanie operacji tankowania na orbicie i wyjaśnił, że Starship, po wybudowaniu miejsc umożliwiających tankowanie będzie mógł docierać także do innych ciał niebieskich, pod warunkiem posiadania przez nie twardego, umożliwiającego lądowanie podłoże i warunków zewnętrznych. Nie jest natomiast projektem międzygwiezdnym, na myślenie o których jest zdecydowanie  za wcześnie.

Terminy, terminy

Rozkład jazdy SpaceX jest ciągle bardzo ambitny, ale Musk podkreślił wyraźnie, że to tylko przewidywania i wiele może się jeszcze wydarzyć. Na dziś Musk przewiduje, że Spaceship powinien osiągnąć orbitę w 2022 r., jego ukończenia przewidywane jest na rok później, a w 2024 r. można oczekiwać pierwszego bezzałogowego lotu na Marsa. Jak powiedział sporo katastrof w czasie prób jeszcze przed nimi, choć ma nadzieję, że nie spotka to Super Heavy, ponieważ tracono by wtedy wiele silników. Pierwsze misje, wyposażone w roboty miałyby za zadanie przygotować stację produkcji paliwa. Czy te terminy są realne? Przekonamy się w 2021 r. po postępach w budowie kolejnych prototypów Starshipa.

Poniżej możecie obejrzeć cały wywiad: