8

Zobaczcie przepiękny nowy zwiastun Mulan, aktorskiej wersji kultowej kreskówki Disneya

Disney idzie ostatnio mocno w aktorskie wersje swoich filmów animowanych. Mieliśmy między innymi Króla Lwa i Aladyna, w przyszłym roku zobaczymy film Mulan. A póki co Wy zobaczcie nowy zwiastun.

Jestem bardzo ciekawy jak film wypadnie w konfrontacji z animacją, szczególnie pod kątem historii. W przypadku takich zmian formy niektóre elementy muszą zostać dostosowane (szczególnie, że twórcy filmu zapowiadali już takie zmiany) choć z tego co widziałem już na wcześniejszych zwiastunach, raczej powinniśmy nastawiać się na znaną klasykę. Rodzina Mulan wybrała za nią przyszłego męża, dziewczyna trafi do wojska udając mężczyznę, choć jej sekret zostanie odkryty.

Obsada jest już znana od jakiegoś czasu i podejrzewam, że nazwiska też przyciągną widzów do kin – choć w przypadku tak znanych animacji raczej nie ma takiej potrzeby i sama magia oryginału w zupełności wystarczy. Ale dla czystości formy – w filmie zobaczymy wcielającą się w główną bohaterkę Yifei Liu (Zakazane królestwo, Banita). Będzie też uwielbiany przeze mnie m.in Jet Li (Człowiek pies, Pocałunek smoka), Donnie Yen (Ip Man), Li Gong (Wyznania gejszy, Zawieście czerwone latarnie), Jason Scott Lee (Smok: Historia Bruce’a Lee, Księga dżungli) czy Jimmy Wong (John ginie na końcu).

Na fotelu reżyserskim usiądzie Niki Caro (Daleka północ, Ania, nie Anna), scenariuszem zajął się natomiast między innymi Rick Jaff, odpowiedzialny wcześniej za Ewolucję planety małp i Jurassic World.

Jestem bardzo ciekawy jak Wy podchodzicie do nowych, aktorskich wersji kultowych animacji Disneya. Króla Lwa akurat nie widziałem, ale wybrałem się do kina na Aladyna i wspominam seans bardzo miło. Na pewno spina się to wytwórni z punktu widzenia finansowego, bo choć oczekiwania fanów oryginałów są ogromne, to podczas promocji nie trzeba wydawać góry pieniędzy na pokazanie widzom nowego uniwersum czy nowej opowieści. Sentyment do klasyki zrobi swoje. A i zapełni się biblioteka Disney+, bo przecież to własnymi filmami i serialami firma namawia ludzi do kupowania abonamentu. No nas to może akurat nie, bo usługa wciąż nie jest dostępna w Polsce.