13

Microsoft zdobywa kolejnych partnerów – Surface’y trafią do Austrian Airlines i Lufthansy

Cóż, wypada powiedzieć, że jest naprawdę nieźle. Surface Pro 3 stał się sprzętem na tyle dojrzałym i dobrym, że nie został wzorem swoich poprzedników finansowym balastem dla Microsoftu. Tutaj należy pogratulować Microsoftowi sukcesu, gdyż trudno jest wbić się w niszę sprzętu dla profesjonalistów – a w ten segment celuje gigant, zarówno ceną jak i specyfikacją. […]

Cóż, wypada powiedzieć, że jest naprawdę nieźle. Surface Pro 3 stał się sprzętem na tyle dojrzałym i dobrym, że nie został wzorem swoich poprzedników finansowym balastem dla Microsoftu. Tutaj należy pogratulować Microsoftowi sukcesu, gdyż trudno jest wbić się w niszę sprzętu dla profesjonalistów – a w ten segment celuje gigant, zarówno ceną jak i specyfikacją.

Biznesowy rodowód (oraz rozkład przychodów) Microsoftu daje o sobie znać w osobie pozyskania kolejnego partnerstwa. Tym razem Austrian Airlines oraz Lufthansa zdecydowały się na rozwiązanie z Redmond. Nieco ponad 6000 hybryd prosto od Microsoftu trafi do pracowników wymienionych linii lotniczych i wygląda na to, że firmy zaczynają się przekonywać do urządzeń z Windows na pokładzie.

Liczba ta wydaje się śmiesznie mała przy innych kontraktach, które podpisują inne firmy. Samsung na przykład za 100 milionów dolarów stał się głównym dostawcą sprzętu dla całej ligi NBA. Przy tym 6000 tabletów Surface wygląda bardzo biednie. Porównania te jednak mogą pokazać jedynie, że Microsoftowi dużo brakuje do firm wiodących prym w rewolucji mobilnej. Ważne dla giganta jest jednak to, że zaczyna wychodzić z dołka wykopanego kilka lat temu, gdy odpowiedź na tę rewolucję została źle przygotowana.

Andreas_Ritter_in_A340_mit_Surface_EFB-640x480

Osiągnięcia Surface Pro 3 na rynku pchnęły także Microsoft do tego, by zadeklarować kontynuację tej udanej serii hybryd i utrzymanie wsparcia dla poprzednich generacji sprzętu. To także może być bardzo dobra informacja dla firm, które w przyszłości chciałyby skorzystać z urządzeń Microsoftu – jest na to dobry czas.

Cały czas obawiam się jednak, że telefony Microsoftu nie znajdą już tak wielkiego zainteresowania w dużych firmach. Windows Phone w opozycji do Androida i iOS niezupełnie nadaje się do „pracy”. Jest genialny w konsumowaniu treści i świetnie integruje się ze swoim ekosystemem. Niekoniecznie wychodzi mu już organizowanie dokumentów, brak niektórych kluczowych aplikacji do obsługi projektów w firmach (Basecamp na przykład posiada tylko „protezę”) dyskwalifikuje Windows Phone z grona systemów, którymi mogłyby zainteresować się wielkie firmy. Czy zmiany przyniesie Windows 10? Oby – ja także na to czekam.

Grafika: 1, 2

Źródło: Blog Microsoft