Microsoft

Microsoft zatrudnia ludzi z autyzmem

MS
Maciej Sikorski
29

Część z Was zapewne zdaje sobie sprawę z tego, że firmy z branży technologicznej robią wiele, by ich załoga była zróżnicowana i to na wszelkie możliwe sposoby. Czasem przybiera to niestety karykaturalną formę, ale pojawiają się też bardzo dobre informacje. Do tych drugich zaliczam wieści o programie...

Część z Was zapewne zdaje sobie sprawę z tego, że firmy z branży technologicznej robią wiele, by ich załoga była zróżnicowana i to na wszelkie możliwe sposoby. Czasem przybiera to niestety karykaturalną formę, ale pojawiają się też bardzo dobre informacje. Do tych drugich zaliczam wieści o programie zatrudniania ludzi z autyzmem przez Microsoft.

Większość pracowników zatrudnianych przez branżę IT to biali mężczyźni, pewnie heteroseksualni. Jedni uznają, że to normalne i nie ma sensu na siłę zmieniać proporcji, inni przekonują, że sytuacja jest problemem i trzeba dać szansę innym, słabszym. Jeżeli na liście płac jest niewiele czarnoskórych kobiet, to wypada nad tym popracować i umożliwić czarnoskórym kobietom start w biznesie nowych technologii. Czy to stawianie na najlepszych? Niekoniecznie. Czy to potrzebne? Obie strony mają swoje argumenty, niech każdy zdecyduje, które do niego bardziej przemawiają.

Inaczej podchodzę do pomagania osobom chorym, w tym przypadku cierpiącym na autyzm. Po pierwsze, w znacznie większym stopniu potrzebują one pomocy i same mogą mieć problem ze znalezieniem pracy - nie tylko w firmie technologicznej. Po drugie, autycy często posiadają umiejętności, które z powodzeniem można wykorzystać w firmie IT. Potrafią być bardzo skupieni, skrupulatni, mogą zapamiętywać i wyłapywać najmniejsze szczegóły, działają niczym kalkulatory. Z tych zdolności planuje skorzystać Microsoft.

Korporacja z Redmond rusza z programem pilotażowym, w którym weźmie udział 10 osób. Pomoże je znaleźć duńska firma Specialisterne. W przeszłości współpracowała ona w podobnym projekcie m.in. z korporacją SAP. Na razie trudno stwierdzić, jakie konkretnie zadania będą wypełniać pracownicy z autyzmem, ale mogą np. szukać błędów w kodach tworzonych przez innych pracowników. Specjaliści z Danii mają pomóc w tym, by zdolności nowych pracowników zostały wykorzystane w realny sposób i nie będzie to zatrudnianie autyków tylko po to, by siedzieli w biurze, robili firmie dobry PR, stanowili dowód na to, że Microsoft dywersyfikuje listę płac.

Tyle teoria. Praktyka pokaże, czy szczytną ideę da się wprowadzić w życie. Gdyby się udało, Microsoft mógłby rozszerzyć swój program, ich śladem pewnie poszłyby inne firmy. Jedne będą się kierować chęcią poprawy wizerunku, inne spróbują pomóc chorym, dać im pracę, która nie tylko sprawi przyjemność, ale też pozwoli zdobyć środki niezbędne do życia. Naprawdę ciekawy projekt, mam nadzieję, że przyniesie korzyści obu stronom.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

MicrosoftzatrudnienieChoroba