Microsoft

Microsoft inwestuje w Cyanogenmoda, który zamierza "odebrać Androida Google'owi"

JS
Jakub Szczęsny
78

Umówmy się, Microsoftowi kompletnie nie leży to, jak wygląda obecnie rynek urządzeń mobilnych. Ten jest zdominowany przez iOS oraz Google, które rządzą i dzielą wśród smartfonów i tabletów. Windows w takich urządzeniach to w dalszym ciągu ciekawostka przyrodnicza, która naprawdę jest niezłą alternat...

Umówmy się, Microsoftowi kompletnie nie leży to, jak wygląda obecnie rynek urządzeń mobilnych. Ten jest zdominowany przez iOS oraz Google, które rządzą i dzielą wśród smartfonów i tabletów. Windows w takich urządzeniach to w dalszym ciągu ciekawostka przyrodnicza, która naprawdę jest niezłą alternatywą dla wielkiej dwójki, niestety w dalszym ciągu pokutuje za błędy "starego Microsoftu" - ten zaś rewolucję mobilną z początku miał daleko w poważaniu.

Przespanie rewolucji mobilnej zmusiło Microsoft do poważnych zmian i uświadomienia sobie, że świat oprogramowania nie kończy się na Windows. Siłą Androida oraz iOS są bardzo mocne i atrakcyjne repozytoria w postaci AppStore i Google Play. Windows Phone wraz ze Sklepem może jedynie patrzeć, jak rozwija się konkurencja i powoli skrobać sobie swoją rzepkę. Ale to za mało - istnieje obawa, że Microsoft na tym polu zostanie tak zmarginalizowany, że przestanie się liczyć w ogóle. Dynamika wzrostów platformy Microsoftu gdzieś uciekła - trzeba zabezpieczać się na przyszłość, prawda?

Niedawno pisałem, że Microsoftowi wcale nie zależy na tym, by pobić Google i Apple na ich własnym polu. Eksternalizacja giganta z Redmond do konkurencyjnych usług do niedawna wydawała się niektórym pomysłem iście szalonym. Nierzadko odbywało się to tak, iż Android o iOS otrzymywały szybciej dużo lepsze wersje kluczowych aplikacji, niż Windows dla komputerów oraz telefonów komórkowych. To nieco irytowało osoby, które zdecydowały się na zakup urządzeń opartych o ekosystem Microsoftu. Z drugiej strony giganta należy zrozumieć - skoro nie może sobie pozwolić na otwartą walkę, udziały (choćby były one ochłapami) należy wynosić tylnymi drzwiami.

Tylnymi drzwiami wynieśmy i Androida!

Do tego, że Microsoftowi obecna sytuacja rynkowa absolutnie się nie podoba już doszliśmy. Słowa Kirta McMastera, CEO Cyanogen Inc. mogą wydawać się śmieszne, dopóki nie dowiemy się, kto zamierza zainwestować w ten projekt.

Na horyzoncie pojawia się Microsoft, któremu czkawką odbija się wyśmiewanie Google oraz Apple. Mimo, że firma radzi sobie w dalszym ciągu całkiem nieźle i właściwie, to nie zaszkodziłoby jej palenie w piecu dolarami (trzymając przy życiu nierentowne projekty właściwie już teraz to robi) - nie chce stać z boku i patrzeć, jak zmienia się rynek nowych technologii - bez niej. Popularność Cyanogenmoda już teraz jest dosyć niemała. Ogromne możliwości personalizacji oprogramowania, nierzadko wyższa wydajność - to wszystko kusi przede wszystkim power-userów, którzy nie boją się grzebać w swoich telefonach. Cyanogenmodem bawią się także producenci sprzętu - OnePlus One ściągał się w tandemie z tą właśnie modyfikacją. I to niestety się skończy - OnePlus startuje z własnym ROM-em.

Teraz Cyanogen jest jeszcze zależny (od Androida), ale to niedługo się zmieni. Jeszcze 3-5 lat i z modyfikacji systemu Google zmienimy się w coś zupełnie innego.

Cyanogen na fali swojej niemałej popularności zapewne uznał, że skoro udało się wyszarpnąć 5% z całego Androida (na tyle szacuje się ogólną populację "cyanogenmodowców"), to równie dobrze można powalczyć o więcej - "z Googlem, czy bez Googla!"

Android znany jest także z bardzo restrykcyjnych wymagać wobec partnerów OEM. Dostęp do Sklepu Play jest kluczowy w wypadku urządzeń z Androidem, więc jest on dawany w pakiecie wraz z innymi usługami Google. Jednym słowem - jeżeli producent chce mieć dostęp do sklepu, musi powziąć też i inne aplikacje wyszukiwarkowego giganta. Mało tego - klauzula przeciw fragmentacji oprogramowania mówi, że skoro producent już korzysta z Androida, nie może produkować urządzeń bez sklepu Play (AOSP).

Nie wiem tylko, jak Cyanogenmod chce wygrać z pierwszą linią ataku Androida, którego największą siłą jest niewątpliwie Sklep Play. To dzięki niemu właściwie Android jest tym, czym jest. Stworzenie nowego repozytorium, które choćby w 10 procentach powielałoby potencjał rozwiązania Google to niezwykle kosztowna i czasochłonna sprawa. Nie udało się to nawet Microsoftowi, gdzie dolary walają się dosłownie po kątach. Zwłaszcza, że nawet obecni użytkownicy Cyanogenmoda w dalszym ciągu korzystają z usług Google.

Początkowo mówiło się o tym, że Microsoft zainwestuje w Cyanogenmoda 70 milionów dolarów. Po tym okazało się, że owszem - chodzi o taką kwotę, ale w rundzie inwestycyjnej. Nie wiadomo zatem, ile tak naprawdę Microsoft będzie inwestował w tę firmę.

Grafika: 1, 2

Źródło: Arstechnica

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu