30

Oparta o Chromium przeglądarka Edge to jedna z lepszych decyzji Microsoftu

Pierwsze doniesienia o planach przygotowania nowej przeglądarki przez Microsoft zostały przyjęte dość entuzjastycznie. Zamiar skorzystania z Chromium to niemała zmiana, ale bardzo potrzebna.

Nowa wersja Edge jeszcze przed dłuższy czas będzie niedostępna dla zwykłych użytkowników, ale Microsoft wewnętrznie testuje już dość zaawansowaną wersję przeglądarki. Nadal brakuje jej niektórych funkcji i nie wszystkie, które już wdrożono działają jak należy, ale wiemy, że prace postępują i zapewne jeszcze w tym roku będziemy mogli ją sprawdzić osobiście.

Polecamy: Nowa wersja przeglądarki Edge ma wspierać rozszerzenia z Chrome i pojawi się na Xbox One

Wszystkiego tego i wiele więcej dowiadujemy się z materiału Toma Warrena z The Verge, który zdołał wejść w posiadanie jednej z nowych wersji Edge. Zainstalował ją i już jej używał – przeglądarka wywołuje dokładnie takie wrażenie, jakiego moglibyśmy się spodziewać. To Chrome, ale od Microsoftu tu i ówdzie można natknąć się na usprawnienia, poprawki i modyfikacje, które mają spowodować u użytkownika poczucie obcowania z przeglądarką dla systemu Windows.

Nic więc dziwnego, że interfejs jest teraz określany, jako miks Chrome’a oraz Edge. Przy pierwszym uruchomieniu możemy spodziewać się zapytania o  import zestawu zakładek, haseł i historii z domyślnej przeglądarki, ale nie znajdziemy tu na przykład jednej z flagowych funkcji Edge, czyli wsparcia dla rysika, który pozwala zamieniać strony internetowe w grafiki, po których można swobodnie pisać, zaznaczać i rysować. Ciemny motyw jest jedną z flag, więc należy go uruchomić w niestandardowy sposób.

To, co będzie dla wielu użytkowników najważniejsze, działa na ten moment wzorowo. Mowa oczywiście o wsparciu dla wtyczek i rozszerzeń, których dla Chrome powstały już zapewne miliony. Wszystkie je można zainstalować dla nowej Edge z Chrome Web Store – Warren potwierdził bezproblemowe działania 1Password oraz Ghostery. Co ciekawe, działa synchronizacja zakładek, ale nie ustawień, historii, rozszerzeń, ostatnio otwartych kart, haseł i podpowiedzi dla formularzy. Trudno jednak sobie wyobrazić sytuację, w której miałoby tego zabraknąć w dniu oficjalnej premiery przeglądarki.

W materiale czytamy, że nowa wersja Edge działa bardzo sprawnie, co może napawać optymizmem tych, którzy mają ochotę pożegnać się z Chrome i wybrać coś innego. Jeśli Firefox, Opera czy Vivaldi nie byłyby odpowiednimi kandydatami, to być może propozycja Microsoftu będzie w stanie zdać egzamin. Do tego etapu jednak jeszcze dość daleko.

Choć osobiście nie rozglądam się za alternatywą dla Chrome, to nie wykluczam scenariusza, w którym na komputerach z Windowsem miałbym sięgnąć właśnie po nadchodzące wydanie Edge. Microsoft miał kilka udanych pomysłów przy tworzeniu Edge, ale z wielu względów przeglądarka podzieliła los późniejszego Internet Explorera – na powtórzenie sytuacji z okresu świetności IE nie było szans.

Oczywiście jednym z najczęściej zadawanych teraz pytań, jest to dotyczące terminu premiery nowej Edge. Jak napisałem powyżej, na podstawie aktualnych informacji można sądzić, że Edge może trafić do nas wcześniej niż sądzimy, a gdy tylko tak się stanie, na pewno dokładnie sprawdzimy, czy to, co szykuje Microsoft będzie warte naszego zainteresowania.