97

Mateusz Kusznierewicz zrobił ramkę do zdjęć z WIFI i aplikacją mobilną. Na poważnie

Staram się wydobyć z siebie pokłady optymizmu, ale trudno mi jest napisać, że projekt Mateusza Kusznierewicza mnie pozytywnie zaskoczył. Jest wręcz przeciwnie, niestety. Otóż Mateusz Kusznierewicz wymyślił ramkę na zdjęcia z WIFI lub 3G, do której poprzez aplikację mobilną możemy przesłać zdjęcia. I tak, to już wszystko, co stoi za projektem Zoom.Me, który dziś miał […]

Staram się wydobyć z siebie pokłady optymizmu, ale trudno mi jest napisać, że projekt Mateusza Kusznierewicza mnie pozytywnie zaskoczył. Jest wręcz przeciwnie, niestety.

Otóż Mateusz Kusznierewicz wymyślił ramkę na zdjęcia z WIFI lub 3G, do której poprzez aplikację mobilną możemy przesłać zdjęcia. I tak, to już wszystko, co stoi za projektem Zoom.Me, który dziś miał swoją uroczystą premierę.

Czy można powiedzieć coś więcej o Zoom.Me? Ramka ma 7 calowy ekran, zasilana jest poprzez kabelek i wtyczkę do prądu. Ponoć przy projekcie pracowali designerzy, spece od Dice+ czy GoClever. Szczerze mówiąc patrząc na obrazki (Grzegorz Ułan wraca właśnie z prezentacji więc może mnie skorygować za chwilę) i zdjęcia „ramki Kusznierewicz” nie wiedzę w tym nic szczególnego. Ramka jak ramka.

20141020_194230_Android

20141020_194607_Android

Może więc to, że można do niej przesłać zdjęcia przez WIFI jest czymś nowy? Nie wiem. Sprawdziłem natomiast, że jest sporo ramek z WIFI, które potrafią sobie pobrać zdjęcia z Facebooka, Flickr i podobnych serwisów lub też do których można przesłać zdjęcie mailem. Po części więc możemy uzyskać bardzo podobny efekt.

KODAK PULSE _ Welcome to KODAK PULSE Digital Picture Frame

O co więc chodzi? O nazwisko, partnerów i pieniądze? Za promocję Zoom.me bierze się T-mobile, operacyjnie pewnie działa GoClever, a Kusznierewicz dodaje wizerunek. Partnerami są chyba wszystkie duże sklepy z elektroniką.

Sprzeda się? Osobiście nie wierzę. To wyważanie dawno już otwartych drzwi i zaklinanie rzeczywistości. Oczywiście jest grupa osób, która kupi taki sprzęt swoim 80 letnim dziadkom jako prezent pod choinkę. Pewnie kilka tysięcy sztuk się tego sprzeda (ciekawe ile sprzedaje się ramek na zdjęcia?)

Koniec końców chyba największe rozczarowanie tym projektem polega na tym, iż PR przerósł znacząco sam produkt. Po półtora roku „ciężkiej pracy” powstała aplikacja i ramka do zdjęć. Myślałem, że będzie coś więcej.

Ps. Na koniec dodam, że moim rodzicom nie zrobiłbym takiego prezentu. Mama bardzo dużo korzysta z iPada, a Tato jak potrzebuje to czyta na Note 3, książki czytają na Kindle. Nie róbmy więc z „dziadków” ludzi niedołężnych technologicznie.