17

Mapy od Apple będą tak czy siak Google’owskie

Jeśli nie możesz kogoś pokonać – kup go! Wiele wskazuje na to, że z rady tej skorzysta będący od kilku dni w małych tarapatach Apple. Jego debiutujący w zeszłym tygodniu mobilny system operacyjny wprowadził poza wieloma udogodnieniami również błędy do milionów iGadżetów. Rozwiązać je może nie kto inny, jak byli autorzy poprzednich Map dla iOS. […]

Jeśli nie możesz kogoś pokonać – kup go! Wiele wskazuje na to, że z rady tej skorzysta będący od kilku dni w małych tarapatach Apple. Jego debiutujący w zeszłym tygodniu mobilny system operacyjny wprowadził poza wieloma udogodnieniami również błędy do milionów iGadżetów. Rozwiązać je może nie kto inny, jak byli autorzy poprzednich Map dla iOS. Pytanie tylko, czy również i tym razem Google nie postawi na swoim.

Byli oraz obecni (do czasu!) pracownicy giganta z Mountain View mają być ostatnią deską ratunku dla Apple. Zdziwieni? W końcu kto inny ma wystarczająco bogatą wiedzę na temat tworzenia kompletnego i działającego bez zarzutów systemu map, jak nie Google?

O chęci przejęcia części inżynierów i grafików pracujących nad Mapami poinformował Darrell Etherington. Dziennikarz serwisu Techchrunch miał ponoć rozmawiać z informatorami zarówno z Apple, jak i Google, od których dowiedział się o chęci wzmocnienia zespołu Map z Cupertino. Ma on zostać wzbogacony ludźmi, który z najróżniejszych powodów porzucili pracę przy systemie map w Google, oraz tymi, którzy jeszcze je rozwijają i z niezrozumiałych dla mnie względów postanowią porzucić najlepszego pracodawcę na świecie na rzecz grającego niemal wszystkim na nerwach twórcy iGadżetów. Gdy nie wiadomo o co chodzi…

Byli pracownicy Google mogą, podobnie jak ich wspomniany w artykule kolega, zarabiać co najmniej 85 tysięcy dolarów rocznie, współtworzyć nową, posiadającą mimo wszystko wiernych fanów, usługę i przynależeć do jednej z największych firm na świecie. W zamian będą musieli uporać się z wieloma błędami, wśród których wymienić można istnienie całych miejscowości w zupełnie innych miejscach niż ma to miejsce w rzeczywistości. Nie powinno to stanowić dla nich problemu – pytanie tylko, czy uda im się to zrobić zanim większość iGadżeciarzy zacznie szukać rozwiązania swoich kłopotów gdzie indziej.

Uszczęśliwianie niejako na siłę użytkowników swoich urządzeń może się skończyć tak samo, jak w przypadku walki z Flashem. Google wyda osobną aplikację Map, która podobnie jak YouTube będzie się cieszyć w iTunes ogromną, zdecydowanie większą od poprzedniej (natywnej) wersji, popularnością. Im więcej czasu minie do momentu, w którym ex-Google’owicze zaktualizują Mapy nowego pracodawcy, tym więcej wiernych zwolenników znajdzie nowy-stary system map od Google dla systemu iOS.