3

Mapy Google z dokładniejszym GPS w miastach. To bardzo potrzebna zmiana

Utarło się przekonanie, że Mapy Google są najdokładniejsze. Ale jednocześnie one również bazują na sygnale GPS, który nie zawsze działa idealnie. Na pewno nie pomagają mu wysokie budynki w miastach, ale nowa aktualizacja ma to zmienić. Jak?

Google Maps – najważniejsze informacje

Google Maps, czyli Mapy Google to usługa, a w zasadzie serwis mapowyumożliwiający wyszukiwanie obiektów oraz oglądanie map, śledzenie natężenia ruchu ulicznego (wyświetlane czasie rzeczywistym). Pozwalają jednocześnie na planowanie tras podróży różnymi środkami transportu – pieszo, rowerem, autem czy środkami komunikacji publicznej. To również usługa, w której firmy mogą tworzyć swoje wirtualne wizytówki dostępne i widoczne z poziomu map. Serwis wystartował 8 lutego 2005 roku i od tego czasu jest przez Google sukcesywnie rozbudowywany i aktualizowany zyskując kolejne, nowe, przydatny funkcje. Autorami map w serwisie Google Maps jest nie tylko Google, ale wiele firm zewnętrznych, w tym również lokalnych, takich jak Polskie Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych.

API Map Google udostępniane jest również podmiotom trzecim, dzięki czemu wiele mobilnych usług korzysta z ich dobrodziejstw przy określaniu lokalizacji użytkownika. Serwis posiada również funkcję Street View (od maja 2007 roku), który pozwala na oglądanie zdjęć 360 stopni wielu dużych miast na świecie. Zdjęcia robione są przez wyposażone w specjalne kamery samochody, które może ktoś z Was spotkał kiedyś na ulicy swojego miasta.

Google Maps – skąd pobrać?

Mapy Google są częścią pakietu usług Google preinstalowanych na smartfonach z systemem operacyjnym Android. Jeśli jednak nie posiadacie ich na swoim urządzenie, program znajdziecie pod tym linkiem w sklepie Google.

Oczywiście z Map Google można również korzystać na smartfonach i tabletach z systemem iOS (iPhone iPad). Aplikację w wersji dla tego systemu operacyjnego znajdziecie pod tym linkiem w AppStore.

Nie jest chyba tajemnicą jak działa GPS. Pozycja urządzenia ustalana jest przy użyciu sygnału satelitarnego – to oczywiście uproszczenie – przy wielu satelitach udaje się w ten sposób ustalić pozycję urządzenia na Ziemi z dość dużą dokładnością. Udaje, o ile nic nie staje na przeszkodzie – GPS działa najlepiej kiedy kiedy smartfon ma bezpośredni dostęp do nieba, trochę gorzej jeśli jesteśmy w mieście, szczególnie w otoczeniu wysokich budynków, które potrafią odbijać sygnał. Potrafi się to przełożyć na mniej dokładną pozycję urządzenia, co oczywiście nikomu nie służy – a na pewno nie mapom czy nawigacjom, gdzie ustalenie dokładnej pozycji jest kluczowe by świadczyć swoje podstawowe usługi. Spotkaliście się na pewno nie raz i nie dwa z sytuacją, kiedy i tak dokładne Mapy Google twierdziły, że stoicie po drugiej stronie ulicy, prawda? To właśnie mógł być taki przypadek odbicia sygnału przez wysoki budynek.

Mapy Google będą korygować lokację bazując na danych wysokości okolicznych budynków

Z odsieczą przychodzi Google, które zamierza w swoich mapach korygować pozycję GPS bazując na posiadanych już danych budynków, które wykorzystuje do tworzenia modeli w widoku trójwymiarowym. Firma nie zdradza szczegółów działania algorytmu, ale efektem ma być przekalkulowanie danych GPS właśnie bazując na wysokości okolicznych budowli i odpowiednie ustalenie faktycznej pozycji smartfona. Twierdzi, że takie działania zauważalnie poprawiają wskazywanie lokacji urządzenia, a wspomniane lokalizowanie użytkownika po złej stronie ulicy ma się poprawić aż o 75%. Aktualizacja trafia właśnie do posiadaczy smartfonów z Androidem i będzie częścią Google Play Services, skorzystają więc z niej nie tylko Mapy Google, ale również aplikacje bazujące na googlowskim API. Podobno nie przełoży się to zauważalnie na pobór energii z urządzenia.

System ma działać w 3850 miastach na całym świecie, czyli na dobrą sprawę wszędzie tam, gdzie firma posiada trójwymiarowe dane okolicy.

Kompletnie nie dziwi mnie to, że Google cały czas usprawnia swoje Mapy Google. Korzysta z nich już około 1 miliarda użytkowników na całym świecie. Niedawno pisaliśmy o tym, że usługa doczekała się aż 250 modyfikacji, w tym dokładniejsze dane o przypadkach COVID-19. Niestety nie wszystkie trafiają do Polski i nawet jeśli przyjmą się dobrze w innych krajach, nie oznacza to wcale, że zawitają do naszego kraju. Niech za przykład posłuży tu rozbudowany system informacji o dostępności zamawiania posiłków na wynos i w dowozie.

Kiedy w ubiegłym roku odwiedziłem targi Computex na Tajwanie, rewelacyjnie korzystało mi się z funkcji opisywania trasy przejazdu komunikacją miejską. Obce miasto, obcy język, obca kultura – a jednak Mapy Google prowadziły mnie do celu pokazując dokładną trasę przejazdu pociągu czy innego środka komunikacji, podpowiadając jednocześnie gdzie dokładnie się przesiąść i wysiąść. Rozwiązanie wręcz idealne dla osoby, która jest gdzieś pierwszy raz i czuje się nieco zagubiona. I przyznaję, że choć usługa dostępna jest również w Polsce, to jednak doceniłem ją dopiero na obczyźnie. Świetnie też na przykład, że w takich Warszawie nawiązano współpracę z Google, czego efektem ma być jeszcze lepsze zaznaczenie tras rowerowych w stolicy.

 

A jakie funkcje w Mapach Google Wy najcieplej przywitaliście i jakich wciąż Wam brakuje?

źródło i grafiki