1

MaKey MaKey – Zrób własny kontroler do gier z plasteliny lub… bananów

Czasem wystarczy dać ludziom nieskrepowaną swobodę tworzenia, żeby jednocześnie odnieść sukces i przyczynić się do powstania niesamowitych kreacji. Tego rodzaju fenomenem w wirtualnym świecie był (jest?) Minecraft. Odpowiednikiem uwolnienia nieskrępowanej kreacji w świecie realnym może być MaKey MaKey. Dzięki prostej płytce możemy zrobić kontroler do gier z niemal wszystkiego. Zamiast klawiszy od pianina banany? Jasne! Granie w Mario na padzie zrobionym z plasteliny? Proszę Bardzo! Najważniejsze, że […]

Czasem wystarczy dać ludziom nieskrepowaną swobodę tworzenia, żeby jednocześnie odnieść sukces i przyczynić się do powstania niesamowitych kreacji. Tego rodzaju fenomenem w wirtualnym świecie był (jest?) Minecraft. Odpowiednikiem uwolnienia nieskrępowanej kreacji w świecie realnym może być MaKey MaKey. Dzięki prostej płytce możemy zrobić kontroler do gier z niemal wszystkiego. Zamiast klawiszy od pianina banany? Jasne! Granie w Mario na padzie zrobionym z plasteliny? Proszę Bardzo! Najważniejsze, że nie potrzeba żadnej specjalistycznej wiedzy czy umiejętności programowania.

Niemal nieograniczone możliwości i prostota umożliwiająca zabawę nawet dziecku w zerówce, oto dwa składniki sukcesu MaKey MaKey, bo nie mam najmniejszych wątpliwości, że sukces odniesie. MaKey MaKey to po prostu płytka drukowana, która pozwala wykorzystać wszystko, co chociaż odrobinę przewodzi prąd, jako element kontrolera. Łatwość użycia odgrywa tu kluczową rolę – płytkę podłączamy do komputera za pomocą kabla USB, nie wymaga żadnego sterownika, bo jest wykrywana jako HID (Human Interface Device), czyli tak jak np. zwykła klawiatura USB. Aby podłączyć dowolny przedmiot do dowolnej funkcji wystarczy użyć kabelka zakończonego „krokodylkiem”. Nie potrzebne jest lutowanie, programowanie, instalowanie. Podłączamy i działa.

Jedna strona płytki zapewnia 6 podstawowych funkcji, czterokierunkowe strzałki, takie jak na klawiaturze, spację i kliknięcie lewym przyciskiem myszy. To wystarczy aby w prostej grze sterować za pomocą czegokolwiek, co przyjdzie nam do głowy. Można ulepić przyciski z plasteliny, albo narysować je zwykłym ołówkiem na kartce (grafit przewodzi prąd). Jeśli 6 przycisków to dla nas za mało, odwracamy płytkę na drugą stronę, tą dla bardziej zaawansowanych, gdzie znajdziemy dalszych 6 przycisków klawiatury i 6 kolejnych wejść pozwalających sterować ruchami myszy po ekranie. Tutaj krokodylki są już za duże i trzeba sięgnąć po kabelki zakończone jumperami.

Oprócz tworzenia dziwacznych i śmiesznych kontrolerów do gier, MaKey MaKey można wykorzystać do edukacji i rozmaitych projektów artystycznych. Stworzenie grających schodów z tą płytką nie stanowi większego wyzwania. Podobnie, jeśli chcemy skonstruować prosty alarm, albo zaprojektować innego rodzaju wyzwalacz prostego zdarzenia. Chcemy zrobić zdjęcie kota dokładnie w momencie kiedy będzie pił z miseczki? Wystarczy podłączyć MaKey MaKey do jego miseczki z wodą i gotowe. Jak stanie na foli aluminiowej i zacznie pić zamknie obwód i kamera internetowa zrobi zdjęcie, albo nakręci film.

Najbardziej wymagający użytkownicy, chcący przypisać nowe funkcje i klawisze mogą oczywiście przeprogramować samo urządzenie korzystając z platformy Arduino, nie ma więc sztucznych limitów, wszystko zależy od naszego zaangażowania.

Całość dopełnia cena, 35$ wraz z wysyłką, chociaż w naszym przypadku trzeba dodać jeszcze 10$ za wysyłkę międzynarodową. Projekt można znaleźć gdzie? Oczywiście na Kickstarterze, ale tym razem nie interesuje mnie ile uzbiera pieniędzy, bo i bez tego jestem w stanie docenić potencjał tego rozwiązania. Chciałbym aby mój syn miał w szkole zajęcia z tego rodzaju urozmaiceniami, ale nawet jeśli go to ominie, już ja się postaram zadbać, żeby z tatą dobrze się bawił :) Wiem, że chłopak będzie miał z tego sporo radości, bo mimo, że jeszcze nie mówi, sam nauczył się programować zegarek na kuchence i ustawiać budzik.

Na projekt wpadłem dzięki The Verge.