W lipcu zeszłego roku nabyłem mój pierwszy laptop firmy Apple. Kosztował on tyle, że gdyby nie to iż kupowałem go na firmę to chyba nigdy bym się nie zdecydował na ten zakup. Przyszedł czas na krótkie podsumowanie roku pracy z super komputerem Apple, tego co się zepsuło do czego się przyzwyczaiłem a czego nadal nie […]

W lipcu zeszłego roku nabyłem mój pierwszy laptop firmy Apple. Kosztował on tyle, że gdyby nie to iż kupowałem go na firmę to chyba nigdy bym się nie zdecydował na ten zakup. Przyszedł czas na krótkie podsumowanie roku pracy z super komputerem Apple, tego co się zepsuło do czego się przyzwyczaiłem a czego nadal nie jestem w stanie zaakceptować.

System i aplikacje
System jest naprawdę świetny. Przesiadka z Windowsów prawie bezbolesna, a Mac OS jest wyposażony we wszystko co jest potrzebne do pracy. Niestety większość dobrych dodatków do systemu jest płatna i nie ma zbyt dużego wyboru jeśli chodzi o darmowe zamienniki (a przynajmniej takie są moje doświadczenia). Mac OS nie jest idealny – w przeciągu roku zawiesił mi się ok 2-3 razy, w tym 2 razy potrzebny był twardy restart. Firefox w Mac OS działa tragicznie, nawet nowa wersja czyli 3.5 potrafi podczas oglądania youtube rozpędzić wiatraki na maksa. W tym samym czasie HP mojej Żonki zawiesił się chyba raz, a oglądanie filmów na youtube przez IE 8.0 nie powoduje odlotów wentylatorów.

Elementem systemu, którego najbardziej mi brakuje to hibernacja. Nie wiem jak ścisły umysł opracował system, który podczas uśpienia zżera baterię ale naprawdę niektóre rozwiązania warto ściągnąć z Windowsów. Jak zamykam komputer to chciałbym aby po otwarciu stan baterii był dokładnie taki sam. To jest dość proste i oczywiste dla wszystkich windowsiarzy.

Baterie
W Macbooku raportuje się cykle – nie wiem dokładnie na czym polega jeden cykl ładowania ale u mnie przez 12 miesięcy nabiłem ich ponad 240 a różnego rodzaju aplikacje do mierzenia jakość baterii mówią mi, że ich stan ocenia się na 83%. Jeśli te dane są prawdziwe to widzę tutaj jakiś problem. Mój Macbook stoi na biurku, jest podłączony do zasilania praktycznie cały czas i po roku spadła pojemność baterii.

Na początku próbowałem zrozumieć, czy lepiej jest ładować czy rozładowywać, patrzyłem też na jakieś magiczne wyniki ludzi którzy mają po kilkadziesiąt cykli po okresie użytkowania dłuższy niż mój. Z czasem jedna przestałem sobie zawracać głowę kondycją baterii.

MobileMe – ta usługa to jedno wielkie rozczarowanie. Działa tak wolno, że kompletną stratą czasu jest korzystanie z niej szczególnie w cenie którą wymyśliło sobie Apple.

Sprzęt i wydajność
Jeśli chodzi o moc to mam jej aż nadto, to znaczy nie jestem w stanie jej spożytkować podczas mojego codziennego korzystania z komputera. Sam komputer jest idealnie cichy – gdyby nie fakt, że po kilku miesiącach zaczął mi wyć lekko wentylator to powiedział bym że jest to niemal idealnie złożony komputer. No dobra jest jeszcze myszka od Apple – zakup jej był moim największym błędem jeśli chodzi o osprzęt do komputera.

Pisząc o sprzęcie muszę wspomnieć o Time Capsule – absolutnie genialnym urządzeniu łączącym w sobie router i dysk sieciowy. Backup przy użyciu tego urządzenia jest świetnym przykładem dlaczego Apple ma tylu fanów. Robi się sam – tak często jak chcemy i jest dla nas niezauważalny. Do odtworzenia pliku, katalogu lub przywrócenia systemu nie potrzeba specjalnej wiedzy. Dane z archiwum przegląda się jak dane w zwykłym katalogu na dysku twardym. Sam router spisuje się też bardzo dobrze, od momentu kiedy go kupiłem nie miałem żadnych problemów z siecią bezprzewodową czy też dostępem do danych na dysku.

Gry
Niestety, niestety, niestety – na makach sobie nie pogramy. Miałem jednak nadzieję, że chociaż moja ulubiona gra online na PC będzie działać (Americas Army), niestety armia zdecydowała się na nie przedłużanie wersji na Mac Os.

Cena vs sprzęt

Macbook Pro to śliczny laptop z bardzo wydajnym wnętrzem. Świetny system. I jest tylko jedno ale.. cena. Gdybym teraz miał ponownie podjąć decyzję o zakupie tego komputera miałbym duży dylemat. Z jednej strony jest to naprawdę dobra maszyna do pracy, z drugiej strony w tej cenie miałbym dwa laptopy. Możliwe, że nie tak wydajne – ale umówmy się, pewnie 50% kupujących nigdy nie wykorzystuje mocy swoich komputerów (tak samo jak ja). Decyzja była by o tyle trudna, że bardzo przyzwyczaiłem się do samego systemu. Gdyby tylko Apple kiedyś uwolniło go od sprzętu i sprzedawało jako osobny produkt myślę, że bez wahania instalował bym go na wszystkim co mam pod ręką.

W obecnej chwili odpowiednik mojego komputera (tyle, że nowszy model) kosztuje w okolicach 7.5 tyś PLN. Jest to dla mnie kwota absurdalna zważywszy na parametry i jakość sprzętu od HP, Dell, IBM i innych znanych marek produkujących laptopy. Myślę, że za kilka lat kiedy mój Macbook się zestarzeje zamiast kupować jego zastępcę wyposażę się w normalny laptop o mocnej konfiguracji i do tego dołożę tablet (mam nadzieje, że do tego czasu Apple wyprodukuje coś ciekawego lub też Arrington ze swoim CrunchPadem osiągnie sukces).

Stać Cię?
Jeśli ktoś teraz zapytał by mnie czy warto kupić Macbooka Pro to zapytał bym się czy go stać? Rok temu kupiłem ten komputer bo mogłem sobie na niego pozwolić. W chwili obecnej nie zdecydował bym się na zakup komputera od Apple. Czy żałuję wydanych pieniędzy? Nie, bo sprzęt mnie nie rozczarowuje.