17

LinkLift pomoże zarabiać Polskim blogerom.

W fazie testów jest serwis linklift.pl (wersją testowa pod adresem beta.linklift.pl) serwis, który pomoże blogerom sprzedawać linki tekstowe. Oczywiście jest to duże uproszczenie, linklift to tak naprawdę coś w rodzaju marketplace gdzie z jednej strony mamy reklamodawców a z drugiej strony reklamobiorców (autorów blogów). Zasada działania Linklift Z tego co zrozumiałem po jednorazowej wizycie w […]


W fazie testów jest serwis linklift.pl (wersją testowa pod adresem beta.linklift.pl) serwis, który pomoże blogerom sprzedawać linki tekstowe. Oczywiście jest to duże uproszczenie, linklift to tak naprawdę coś w rodzaju marketplace gdzie z jednej strony mamy reklamodawców a z drugiej strony reklamobiorców (autorów blogów).


Zasada działania Linklift

Z tego co zrozumiałem po jednorazowej wizycie w LinkLift (teraz serwis jest niedostępny) to cena linka na blogu nie będzie zależeć od blogera tylko będzie kalkulowana automatycznie przez serwis LinkLift. Dodatkowo cena za link będzie stała (miesięczna) i nie zależna od ilości kliknięć czy ilości odsłon w okresie kiedy był one emitowany.



Ile można zarobić? – Skorzystałem w serwisie z automatu, który pokazywał przybliżoną cenę jednego linka reklamowego na mojej stronie. Podając adres w formie https://antyweb.pl serwis wyliczył wartość linka tekstowego na 30-40 PLN, ale podając adres bloga w formie http://www.antyweb.pl wartość ta wzrosła do około 60 PLN (teraz wiemy ile jest warte www :)) Jeśli taki automat ma decydować o tym jakie będą moje miesięczne zarobki to poczekam na kiedy serwis wyjdzie z fazy beta.

Oto jak autorzy opisują działanie automatu:
„…Nasz algorytm uwzględnia takie czynniki jak tematyka strony, pozycja linku na stronie, liczba opublikowanych linków, liczba linków zewnętrznych, przynależność do określonej branży oraz ważność dla wyszukiwarek internetowych…”

Sprawdziłem ile dzięki LinkLift był by w stanie zarobić techcrunch.com (roczny dochód do około 1 miliona dolarów) i okazało się, że www.TechCrunch.com za link dostał by do 150 PLN, natomiast TechCrunch.com zarobił by za jeden link w miesiącu już do 1150 PLN.

Należy również dodać, że serwis pobiera 30% prowizję na sprzedaż miejsca reklamowe na naszym blogu. Czyli według moich najbardziej optymistycznych wyliczeń (bazujących na automacie kalkulującym cenę) jestem w stanie zarobić maksymalnie 40 PLN za jeden link reklamowy. Czy to dużo oceńcie sami?

Linklift nie jest polskim serwisem, z tego co zrozumiałem został stworzony w Niemczech i istniej już w krajach takich jak Niemcy, Hiszpania, Włochy i teraz Polska (co ciekaw wszystkie serwisy w chwili obecnej są niedostępne!?!).

Uważam, że pomysł LinkLift na biznes jest dość ciekawy. Duże sieci reklamowe nie są zainteresowane współpracą z blogami generującymi dość mały ruch. I to jest nisza, którą może wypełnić LinkLift.

Oczywiście aby być w stanie sprostać zadaniu na terenie Polski – serwis musi działać poprawnie, liczyć poprawnie i dostosować się do polskich realiów. Czy zyska popularność wśród polskich blogów trudno powiedzieć, ale na pewno warto będzie sprawdzić i przetestować tę usługę.