hulajnoga lime
12

Wypożyczasz hulajnogę, a tam… seksistowski „żart” na dzień dobry. Taką niespodziankę zgotowali hakerzy

Hulajnogi Lime nie mają łatwego życia. To ktoś je zniszczy, to podmieni pliki dźwiękowe. I jeżeli wierzyć nowym — hulajnogi nie marzą wcale o tym by je wypożyczać i na nich jeździć.

Ulice miast na całym świecie powoli zapełniają się hulajnogami. Kolejne firmy wchodzą na rynek, chcąc zadowolić użytkowników jakością świadczonych przez siebie usług. Jak to jednak zwykle bywa — nie brakuje kreatywnych, którzy starają się co nieco uprzykrzyć życie reszcie. Skoro hulajnóg Lime jest tak dużo, to przecież aż się proszą, by coś z nimi poczarować. Na przykład zhakować ich oprogramowanie i wgrać inne pliki dźwiękowe. A żeby było zabawnie — niech będą obraźliwe, albo sprzeczne z filozofią usługi!

Zhackowane hulajnogi Lime: seksistowskie żarty i odradzanie jazdy

Cały zestaw należących do Lime hulajnóg na ulicach Brisbane doczekał się nowych plików dźwiękowych. Hakerzy zaserwowali im nowe dźwięki. Zamiast zachęcać do wspólnej przejażdżki, pojazdy… twierdziły że nie lubią, kiedy ktoś na nich jeździ. Lokalne media opublikowały na Twitterze filmik, w którym zaprezentowały jak to wygląda w praktyce:

Na tym jednak jeszcze nie koniec — były też inne próbki dźwiękowe. Tym razem już mniej zabawne, ale zdecydowanie bardziej obsceniczne:

Gdybyście zastanawiali się co tam się dzieje, to pozwolę sobie wkleić oryginalny cytat — bez tłumaczenia ;-)

Okay, if you’re going to ride my ass then please pull my hair, okay?

Tym razem to nie wybuchające baterie, ani inne przykrości, a zwyczajnie podmienione pliki dźwiękowe. Osoby odpowiedzialne za hulajnogi Lime w tamtym regionie twierdzą jednak, że to krzywdzące, głupie i kompletnie nieśmieszne. No cóż, coś w tym jest — też specjalnie się nie uśmiałem, choć to pierwszy raz gdy widzę takie uprzykrzanie życia firmie. I jest ono zdecydowanie bardziej kreatywne niż… zwykłe niszczenie hulajnogi, co zdarza się nagminnie.

Źródło

Grafika: Elvert Barnes