4

LG stworzyło konkurencję dla Siri. Asystent Quick Voice odniesie sukces? Nie w tych warunkach

Dobrze wszystkim znana Siri zyskuje ostatnio coraz więcej znajomych. Niedawno pojawił się asystent S Voice stworzony przez Samsunga, a teraz do ich grona dołączy Quick Voice, czyli propozycja LG. Koreańczycy nie rzucali słów na wiatr, gdy kilka kwartałów temu zapowiadali walkę o segment mobilny – powoli realizują swój plan. Czy to wystarczy? Gdy Apple zaprezentowało […]

Dobrze wszystkim znana Siri zyskuje ostatnio coraz więcej znajomych. Niedawno pojawił się asystent S Voice stworzony przez Samsunga, a teraz do ich grona dołączy Quick Voice, czyli propozycja LG. Koreańczycy nie rzucali słów na wiatr, gdy kilka kwartałów temu zapowiadali walkę o segment mobilny – powoli realizują swój plan. Czy to wystarczy?

Gdy Apple zaprezentowało iPhone 4S, większość ekspertów i dziennikarzy miała mieszane uczucia wobec tego sprzętu. Często pojawiały się komentarze, iż jest to odgrzewany kotlet, który doczekał się lepszych podzespołów. Szybko jednak zmienili swe zdanie i po raz kolejny uznali nowy produkt korporacji z Cupertino za prawdziwy cud. Spory wpływ miała na to Siri. Asystenta głosowego zaczęto określać mianem namiastki sztucznej inteligencji, co w połączeniu z kilkoma innymi faktorami doprowadziło do sukcesu najnowszego smartfonu Apple. Jeżeli jednak ktoś myślał, że Siri będzie niepodzielnie rządzić na rynku, to był w błędzie.

Stosunkowo szybko zaczęto mówić o podobnych usługach dla platformy mobilnej Android, nad którymi pracowało zarówno Google, jak i producenci smartfonów działających z tym OS. Na rynek trafił S Voice, co nikogo nie zdziwiło – Samsung nie odpuszcza Apple i od przynajmniej kilku kwartałów stara się udowodnić, że nie zamierza być ubogim krewnym amerykańskiego giganta. Dość nieoczekiwanie jednak pojawiła się także usługa Quick Voice. Z pewnością jest to dobry sygnał dla akcjonariuszy LG i potencjalnych użytkowników smartfonów tej firmy – korporacja inwestuje w sektor mobilny i chce z niego czerpać zyski, oferując klientom ciekawe urządzenia i usługi. Pojawia się jednak pytanie, czy przysłuży się to Google i Androidowi? Jeżeli każdy producent zaproponuje teraz swojego asystenta, to w dłuższej perspektywie zapanuje chaos i pojawią się głosy wzywające korporację z Mountain View do podjęcia kroków w tej sprawie. Niewykluczone, że na Google będzie wywierana presja, by jak najszybciej zaprezentowało jedną usługę tego typu dla Androida.

Wracając do projektu Quick Voice. W pierwszej kolejności ma on być dostępny na terytorium Korei i póki co nie ma informacji, kiedy mógłby się pojawić w innych krajach (jeżeli LG chce szybko zdobyć nowych klientów, to musi promować nowe produkty na rynku globalnym). Korzystać z tej usługi będą mogli użytkownicy słuchawek z serii Optimus (odpowiednia aktualizacja ma się pojawić na przełomie czerwca i lipca). Co oferuje serwis? To samo co jego odpowiedniki: wyszukiwanie informacji, wysyłanie wiadomości tekstowych, wykonywanie rozmów telefonicznych, ustawianie alarmu, czy uruchamianie aplikacji.

Należy oczywiście pochwalić LG za ten krok – na kilka miesięcy przed MWC 2012 firma zapowiadała, że zdoła jeszcze wszystkich zaskoczyć i odbierze innym producentom sporą część udziałów rynkowych. Korporacja pokazała kilka ciekawych smartfonów i usług, co potwierdziło ich słowa. Nadal jednak czegoś tu brakuje. Na usta ciśnie się stare powiedzonko, iż operacja się udała, ale pacjent umarł. Zapewne już niedługo pojawią się głosy przekonujące, że z Quick Voice będzie jak z aktualizacjami Androida – LG zawsze miało z tym poważny problem, co zniechęciło wielu użytkowników. Może zatem czas wyciągnąć wnioski z tych lekcji i zmienić nie tylko ofertę, ale i strategię.

Foto: 1,2