3

LG Gram faktycznie jest lekki jak piórko, ale ma poważną wadę – recenzja

LG nie należy w Polsce do popularnych producentów notebooków. Szczerze powiedziawszy nie kojarzę abym wcześniej jakiś widział w ofertach popularnych sklepów. Dlatego bardzo zaciekawiła mnie propozycja testu urządzenia z rodziny LG Gram z ekranem o przekątnej 17 cali. Taki rozmiar nie kojarzy nam się zazwyczaj z mała wagą czy mobilnością. Pora jednak ten pogląd zweryfikować.

LG Gram 17 Z990 – specyfikacja

LG Gram 17Z990 to bardzo duży notebook, matryca o przekątnej 17 cali sprawia, że wymiary zewnętrzne muszą być spore i jest to 38 x 26,6 cm. Jest to jednak w pełni uzasadnione, a ramki wokół wyświetlacza są naprawdę bardzo cienkie. Nie mniejsze wrażenie robi też bateria, 72 Wh to sporo, ale udało się tyle zmieścić właśnie dzięki sporym rozmiarom zewnętrznym. Największym zaskoczeniem jest jednak fakt, że całość waży niewiele ponad 1,3 kg. Taka waga spotykana jest zazwyczaj w notebookach z ekranem 15 cali, albo nawet mniejszych. Do tego jak LG tego dokonało wrócimy jednak za chwilę.

Pozostała specyfikacja jest raczej standardowa jak na ultrabooka, mamy zatem procesor Intel Core i7-8565U (Whiskey Lake) wyposażony w 4 rdzenie z obsługą HT i maksymalnym taktowaniem w trybie Turbo na poziomie 4,6 GHz, 8 GB lutowanej pamięci RAM (jest jednak dodatkowy slot na drugą kość), zintegrowany układ graficzny Intel UHD 620 oraz dysk SSD o pojemności 512 GB. Dysk to jednak największa wada LG Grama, jest to model zgodny z interfejsem SATA, a nie NVMe, a to bardzo mocno odbija się na jego wydajności.

LG Gram 17 Z990
Procesor Intel Core i7-8565U  (4 rdzenie, 1.8 GHz, 4.6 GHz Turbo)
RAM 8 GB DDR4
GPU Intel UHD 620
Dysk 512 GB SSD SATA 6 Gbps
Ekran 17 cali, IPS, 2560 x 1600 pikseli
WiFi WLAN 802.11 AC + BT5.0
System operacyjny Windows 10 Home 64bit
Bateria 72 Wh
Porty 3x USB 3.1 Typ A
1x USB 3.1 Typ C/Thunderbolt
HDMI 1.4a
Audio
Czytnik kart microSD
Waga 1,3 kg
Wymiary 380 x 266 x 18 mm

LG Gram 17 Z990 – wygląd zewnętrzny

LG Gram trafia do swojego nabywcy w niedużym opakowaniu, które skrywa w zasadzie samo urządzenie, zasilacz oraz przejściówkę z USB na RJ-45 (LAN). Zasilacz de facto jest opcjonalny, bo ultrabooka możecie również naładować z portu USB typu C, co jest niewątpliwą zaletą. Trzeba jednak przyznać, że sam zasilacz nie jest duży, zmieści się w każdym plecaku, a jest w stanie dostarczyć 48W. Jak się później okaże, ma jeszcze spory zapas mocy.

Z góry LG Gram może wprawić w konsternację. Cena testowanego egzemplarza oscyluje w granicach 7000 PLN, a na pierwszy rzut oka wygląda na to, że obudowa wykonana jest z plastiku. To jednak tylko pozory, LG wykorzystało specjalny stop magnezu, który nie tylko jest znacznie bardziej wytrzymały, ale też lżejszy niż tworzywo sztuczne. To między innymi dzięki temu waga całego urządzenia jest taka niska. Koreański producent zapewnia, że Gram z powodzeniem poradzi sobie nawet w trudnych warunkach, czego dowodzić ma wojskowy certyfikat MIL-STD-810G.

Po bokach znajdziemy dosyć bogaty zestaw portów. Mamy zatem 3 porty USB 3.1 typu A, USB 3.1 Gen2 typu C/Thunderbolt 3, HDMI w standardzie 1.4, gniazdo audio raz czytnik kart microSD. Jest też gniazdo zasilania, dioda informująca o statusie ładowania oraz gniazdo zabezpieczające Kensigtona.

Cała konstrukcja jest bardzo dobrze spasowana, nic nie skrzypi, a najlepsze wrażenie robią zawiasy. Pozwalają bez problemu podnieść ekran jedną ręką (bez przytrzymywania dolnej części), a do tego bardzo sztywno trzymają wyświetlacz w zadanym położeniu.

Dolna pokrywa jest jednolita, przymocowana do górnej przy pomocy kilkunastu śrubek skrytych pod plastikowymi zaślepkami i gumowymi nóżkami. Z pewnością nadaje to całej konstrukcji więcej sztywności, ale mocno utrudnia dostanie się do wnętrza. To o tyle istotne, że o ile jedna kość pamięci DDR4 o pojemności 8 GB jest wlutowana w płytę główną, o tyle drugą można dołożyć dzięki obecności slotu SO-DIMM. Na płycie znalazło się też dodatkowe miejsce na drugi dysk SSD w standardzie M.2. Najwięcej miejsca zajmuje oczywiście pojemna bateria.

Klawiatura typu wyspowego jest całkiem przyjemna, ale mam wrażenie, że LG nie do końca wykorzystało możliwości jakie daje większa obudowa. Po bokach jest jeszcze sporo wolnego miejsca, a zespół klawiszy numerycznych jest węższy niż standardowe przyciski. Pewnie nie zaszkodziłoby go nieco powiększyć. Klawiatura jest oczywiście podświetlana i bez większych problemów można z nią pracować w nocy, bez konieczności korzystania z zewnętrznego oświetlenia. Touchpad o rozmiarach 12 na 8 cm jest niezły, choć korzystałem już z lepszy rozwiązań. Klik przycisków „myszki” też mógłby być bardziej łagodny, ale nie jest to coś co go dyskwalifikuje.

LG podobnie jak konkurenci chwali się bardzo wąskimi ramkami i jest to moim zdaniem bardzo chwalebny trend. Koreańczykom należą się jednak największe brawa za montaż kamery w standardowym miejscu nad ekranem. Rozwiązania takie jak montaż w przycisku klawiatury (Huawei) czy pod ekranem (Lenovo) są zwyczajnie kiepskie, tak jest znacznie wygodniej, a dodatkowe 3 mm ramki nie robią na mnie wrażenia.

Wyświetlacz o przekątnej 17 cali i rozdzielczości 2560×1600 pikseli jest błyszczący. To w większości wypadków wada, choć tutaj nieco niwelowana dzięki sporej jasności ekranu. Mimo wszystko wolałbym matową matrycę. Ta zastosowana w tym modelu korzysta z technologii IPS i oferuje odświeżanie 60 Hz, czyli nie wychodzi ponad standard. Problemem może być sama rozdzielczość, przy natywnej wszystko jest już całkiem małe, a zwiększenie skali sprawia, że część programów jest zwyczajnie rozmyta. To jednak bardziej problem Windowsa 10, niż samego ekranu. Niestety LG nie daje nam wyboru, dostępny jest tylko ten jeden typ ekranu.

Reasumują LG Gram 17Z990 jest poprawnym ultrabookiem. Cała konstrukcja została solidnie wykonana, zastosowane materiały są dobrej jakości, zawiasy spełniają swoją rolę, a matowa faktura sprawia, że odciski palców są praktycznie niewidoczne. Największa wada to błyszczący ekran, który w słoneczny dzień będzie utrapieniem, ale z drugiej strony w zacienionym pokoju wyciąga całą głębie barw. Reszta jest zwyczajnie poprawna, a pochwały należą się za umieszczenie kamery do wideo rozmów w tradycyjnym miejscu.

LG Gram 17 Z990 – wydajność

Nasz testowy LG Gram 17Z990 wyposażony został w procesor Intel Core i7 8565U, który pracuje z bazowym zegarem 1.8 GHz, ale w razie potrzeby może ono wzrosnąć nawet do 4.6 GHz. TDP układu zostało określone na poziomie 15 W, ale wygląda na to, że system chłodzenie nie radzi sobie nawet z tą wartością. Maksymalny zegar LG Gram jest w stanie utrzymać tylko przez kilkadziesiąt sekund. Po osiągnięciu przez CPU temperatury 90 stopni Celsjusza taktowanie spada, nawet poniżej 3 GHz. Odbija się to mocno na wynikach testów, ale o tym za moment.

LG nie zdecydowało się też na zastosowanie dodatkowego układu graficznego, mamy więc tylko zintegrowany chip Intela – UHD 620. Jakieś starsze gry można na nim uruchomić, ale tu ponownie pojawia się problem z temperaturą i obcinaniem taktowania.

Niestety w rezultacie wydajność oferowana przez procesor Intela jest zwyczajnie ograniczona. Identyczny procesor miał też ASUS UX433F, którego testowałem kilka miesięcy temu. Jest to mniejsza konstrukcja, ale w całości aluminiowa, co pozwala na skuteczniejsze oddawanie ciepła. To przekłada się na wyższe zegary w testach i wyższą wydajność. W nawiasach podałem wyniki osiągane przez notebook ASUSa, sami zobaczcie jak to wygląda.

CPU-Z Single – 445 pkt (465 pkt) – +4,5%
CPU-Z Multi – 1680 pkt (2107 pkt) – +25%

Cinebench R15 multi core – 542 pkt (696 pkt) – +28%
Cinebench R15 single core – 157 pkt (178 pkt) – +13%

Cinebench R20 multi core – 1217 pkt (1431 pkt) – +17,5%
Cinebench R20 single core – 373 pkt (444 pkt) – +19%

Kodowanie wideo H265 – 10,08 FPS (11,19 FPS) – +11%

Średnio ASUS UX433F jest wydajniejszy o 15%, a im więcej rdzeni/wątków jest wykorzystanych, tym te różnice są większe. Nie wygląda to dobrze, tym bardziej, że LG Gram 17Z990 jest znacznie większy. Koreański producent w pogoni za minimalną wagą zapomniał, że fizyki nie da się oszukać. Równie dobrze można było zamontować słabszy procesor Core i5 i obniżyć cenę, wyniki wydajności byłyby podobne. To spory minus tej konstrukcji.

Dysk SSD – Samsung PM871b

LG zaoszczędziło też na dysku SSD, jest to model Samsunga – PM871b korzystający z interfejsu SATA 6 Gbps oraz kości pamięci TLC. Jak na dysk SATA oferuje bardzo przyjemną wydajność, ale praktycznie cała konkurencja w tym segmencie oferuje dyski NVMe, które są nawet kilkukrotnie szybsze. Owszem, w rzeczywistych zastosowaniach może nie będzie to miało tak wielkiego znaczenia, tym bardziej, że w żadne skomplikowane gry na tym notebooku nie zagracie, ale sam fakt takich oszczędności w sprzęcie za 7000 PLN sprawia, że nie mogę przejść obok tego faktu obojętnie. Obok ograniczonej wydajności procesora, to drugi bardzo duży minus.

LG Gram 17 Z990 – bateria

Po baterii oferującej 72 Wh od początku spodziewałem się bardzo dużo i w tym przypadku z pewnością się nie zawiodłem. Jeśli potrzebujecie faktycznie całego dnia pracy na notebooku, a przy okazji chcecie z niego podładować jeszcze smartfona, to LG Gram 17Z990 jest dla was. Bateria przy przeglądaniu internetu z jasnością 50% pozwala na ponad 15 godzin pracy. Tak, to nie jest literówka. Oglądanie filmów skraca ten czas do nieco ponad 11 godzin, co nadal jest bardzo godnym wynikiem. Nawet pod maksymalnym obciążeniem bateria wystarczy na blisko 2 godziny pracy.

Test czytelnika (jasność ekranu na 50%, WiFi włączone, odświeżanie strony WWW co 30 sekund) – 15h 15 minut
Test filmowy (jasność ekranu na 50%, WiFi włączone) – 11h 25 minut
Test w grach (jasność ekranu na 50%, 3D Mark) – 1h 51 minut

Niestety trzeba pamiętać, że ładowanie tak pojemnego ogniwa przy zastosowaniu niezbyt mocnego zasilacza musi potrwać. Z moich obserwacji wynika, że od 5% do pełnego naładowania potrzebujemy blisko 3 godziny pod ładowarką.

LG Gram 17 Z990 – temperatury, hałas, pobór energii

O tym, że temperatury nie są najmocniejszą stroną tego notebooka już pisałem, procesor szybko osiąga graniczne 90 stopni i pojawia się throttling, który w skrajnych przypadkach zbija zegar do wartości bazowych. Nie tego oczekiwałbym od tej klasy sprzętu. Plus za fakt, że sama obudowa nie nagrzewa się zbyt znacznie.  Wyraźnie wyższa temperatura jest w centralnym miejscu nad klawiaturą, gdzie znajduje się właśnie procesor.

Uczciwie trzeba powiedzieć, że LG Gram jest cichym notebookiem. Przy pracy z przeglądarką internetową czy edytorem tekstu jest praktycznie niesłyszalny. Pod większym obciążeniem wydobywa się z niego wyraźny szum na poziomie około 40 dBa (pomiar 20 cm nad klawiaturą), ale nadal nie jest to wielki problem. Szkoda tylko, że ma to duże przełożenie na wydajność.

Jak już wiecie czas pracy na baterii jest bardzo długi, a to zasługa nie tylko pojemnego ogniwa ale też oszczędnej konstrukcji. Maksymalnie komputer pobierał 37W przy jasności ustawionej na 100%. Podczas standardowego użytkowania pobór energii oscylował w granicach 10-15W. To świetne wyniki.

LG Gram 17 Z990 – podsumowanie

Mieszane uczucia to najlepsze określenie jakie kojarzy mi się z ultrabookiem LG Gram 17. Koreańczycy nie szli na żadne kompromisy, założyli sobie stworzenie najlżejszego notebooka na rynku z matrycą o przekątnej 17 cali i swój cel osiągnęli. Dodatkowo model ten zapewnia bardzo długi czas pracy na zasilaniu bateryjnym, co sprawia, że jest doskonałym towarzyszem podróży, a przy tym zapewnia ogromny obszar roboczy. Niestety te wszystkie zalety przysłania kwestia wydajności.

Zastosowany procesor – Core i7-8565U nie należy wcale do słabych konstrukcji. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że w większości wypadków wystarczy każdemu, pod warunkiem że pozwolimy mu rozwinąć skrzydła. LG niestety te skrzydła bardzo mocno podcięło, do tego stopnia, że wiele mniejszych konstrukcji korzystających z tego układu jest zwyczajnie wydajniejszych. To ogromny zawód, bo tak naprawdę ten procesor się tutaj marnuje. Z powodzeniem można skorzystać z tańszego rozwiązania. Z drugiej strony LG umożliwia samodzielne dołożenie modułu pamięci RAM (max. 16 GB) oraz kolejnego dysku SSD.

To wszystko sprawia, że trudno ocenić tego notebooka jednoznacznie. Z pewnością znajdzie się grono osób, które skuszą się na długi czas pracy i małą wagę. Pytanie tylko czy będą w stanie zapłacić za to 7000 PLN. Z drugiej strony nie jest wykluczone, że notebooki LG spotka to samo co ich smartfony i zaczną szybko tanieć. Pierwsze symptomy już widać, dzisiaj LG Gram 15 o podobnej konfiguracji dostępny był na Amazonie już za nieco ponad 5000 PLN ;-).

LG Gram 17 Z990

Orientacyjna cena testowej konfiguracji: ~7000 PLN

+ cicha praca przy lekkim obciążeniu
+ bardzo kompaktowe rozmiary
+ tradycyjne umieszczenie kamery wideo
+ bardzo długi czas pracy na baterii
+ bardzo cienkie ramki wokół ekranu
+ podświetlenie klawiatury
+ możliwość ładowania z portu USB typ C

– wysokie temperatury procesora pod obciążeniem i mocny throttling
– wolny dysk SSD SATA3
– słaba wydajność na tle konkurencyjnych konstrukcji
– błyszcząca powłoka matrycy sprawia problemy w słoneczne dni