6

Lekcje przedsiębiorcy – Błażej Wojtyła, Jazzy Innovations

Po artykule o Błażeju Ablu z Landingi.com przedstawiamy kolejną postać startupowego środowiska – Błażeja Wojtyłę. Na pytania odpowiada krótko po powrocie z estońskiego akceleratora Startup Wise Guys. Tak pisze o sobie: Co-founder of jazzy.pro, StartupWeekend winner, entrepreneur developing emotional ideas, traveller, magician in the past – it certainly will end up weird… :) Czego możemy […]

Po artykule o Błażeju Ablu z Landingi.com przedstawiamy kolejną postać startupowego środowiska – Błażeja Wojtyłę. Na pytania odpowiada krótko po powrocie z estońskiego akceleratora Startup Wise Guys. Tak pisze o sobie: Co-founder of jazzy.pro, StartupWeekend winner, entrepreneur developing emotional ideas, traveller, magician in the past – it certainly will end up weird… :)

Czego możemy się nauczyć z doświadczeń Błażeja? Autorem tekstu jest Wojciech Dudziak, COO SPIN Szkoły Przedsiębiorczości Innovation Nest.

Kieruj się tam, gdzie są użytkownicy

Z nazwiskiem Błażeja Wojtyły związane jest kilka projektów. Wszystko zaczęło się od Jazzy Innovations – firmy tworzącej “szyte na miarę” rozwiązania mobilne. Potem było zwycięstwo na Startup Weekend ze SquareIt. Na jego bazie powstał pomysł platformy społecznościowej – Borrowl – z którym zespół pojechał do Tallina. A w Tallinie… Borrowl przerodził się w BrandieGames.

Pierwszego miesiąca w Tallinie, zespół Borrowla skonfrontował się z prawie setką mentorów z całego świata. Dostali mnóstwo pozytywnych opinii na temat projektu. Ale były też głosy pełne obaw dotyczących modelu biznesowego. Szczególnie podkreślana była trudność zbudowania „masy krytycznej” użytkowników społeczności Borrowla. Postanowiliśmy sprawdzić, jak duże jest zainteresowanie naszym produktem wśród grupy docelowej. Postawiliśmy w tym celu prostego landinga.

Dość szybko okazało się, że ludzie odwiedzający stronę większość czasu spędzają nie na zapoznawaniu się z jej contentem, ale na… bawieniu się przyciskami w kształcie sów, które kręciły się po najechaniu na nie kursorem. Początkowo ta sytuacja nas zirytowała, ale szybko postanowiliśmy wykorzystać ją do promocji Borrowla.

Jakby tego było mało, mniej więcej w tym samym czasie Jazzy dostało trzy różne zapytania od agencji reklamowych o stworzenie gier mobilnych. I wtedy nastąpiło „olśnienie”…

Po co budować serwis społecznościowy, który jest ryzykowny i trudny do “ogarnięcia” biznesowo (choć wart rozwijania), skoro na wyciągnięcie ręki mamy duży, wartościowy rynek reklamowych gier mobilnych, który sam do nas przychodzi??? Znamy się na nich i robimy je od lat. Mamy unikatowe kompetencje i zespół doświadczonych, zgranych ze sobą ludzi. Czego chcieć więcej?

Tak powstał BrandieGames, czyli generator reklamowych gier mobilnych. Są już pierwsi klienci z działającymi grami w sklepach. BrandieGames miał bardziej zrozumiały model biznesowy i lepszą prognozę finansową niż Borrowl. Przede wszystkim- idealnie odpowiedział na potrzeby i zachowania użytkowników. Chcieli dostać sowy? Żaden problem!:)

Robisz startup? Przygotuj się na zmiany!

Błażej często wspomina o filozofiach lean i customer development. Zapytałem o to, jak w praktyce wykorzystuje je w projektach:

Najważniejszą zmianą w sposobie myślenia (która musiała dokonać się również w nas) jest tak naprawdę gotowość na częste zmiany i nieprzywiązywanie się do produktu. Musimy skupić się przede wszystkim na rozwiązaniu problemów naszego klienta, choćby miało to się wiązać z totalną rewolucją w projekcie czy nawet – jego porzuceniem. Obie ścieżki znamy z autopsji.

Testy są kluczowym elementem customer development. Pracując nad BrandieGames, zespół przeprowadził mnóstwo wywiadów z przedstawicielami agencji reklamowych i interaktywnych:

Poznawaliśmy ich problemy, cykl życia projektów, dowiadywaliśmy się, gdzie faktycznie tkwi problem i czy w ogóle takowy istnieje. Po 3 tygodniach wydrukowaliśmy broszurę, gdzie produkt wyglądał na gotowy, działający i z wielomiesięczną historią. Z tą broszurą niemal z marszu poszliśmy szukać klientów, wciąż jednak gotowi po tych rozmowach po raz kolejny zderzyć się z kanwą biznesową BrandieGames.

Połączenie otwartości na zmiany z praktycznymi testami i nastawieniem na zrozumienie klienta zaprowadziło Błażeja do ciekawych wniosków…

Startup to, moim zdaniem, pojęcie sztuczne. Wygodnie się nim posługiwać, bo obecnie określa bardzo konkretną grupę młodych przedsiębiorstw. Są to po prostu młode firmy, które szukają swojego rynku, działającego i skalowalnego modelu biznesowego oraz walidują pomysł. Dlatego startupy nie muszą być ani bardziej kreatywne, ani nowe, ani inne od wszystkich. Mają dać ludziom pełne rozwiązanie ich problemu, konkretną wartość albo zrobić coś, co już jest na rynku – z tym, że lepiej i przyjaźniej. Ważne jest, by posiadały dobrze poukładany model biznesowy.

Skup się na korzyściach klienta, a nie funkcjonalnościach produktu

Kolejnym tematem było główne hasło Jazzy – „We develop emotional ideas”. Brzmi dobrze. Tylko co oznacza w praktyce?

Robimy wszystko, by trafić w emocjonalne czułe punkty, znaleźć prawdziwe korzyści dla klienta czy użytkownika i rozwiązać problemy dzięki nowym technologiom.

Okazuje się więc, że to podejście nie jest wyłącznie oparte na emocjach… Najważniejsze jest w nim zrozumienie potrzeb klienta.

Staramy się myśleć i mówić językiem korzyści, a nie funkcjonalności. Takiego podejścia nauczył nas m.in. SPIN – wtedy to było dla nas ogromne odkrycie. Dziś robimy wszystko, by dbać nie tylko o to, jak nasz produkt działa, ale przede wszystkim o to, jak działa na ludzi i co dzięki konkretnej technologii zyska użytkownik czy klient.

Zespół przede wszystkim

Według Błażeja dla realizowanych projektów potrzebne jest spoiwo. W BrandieGames jest nim zespół. To przede wszystkim w nim Błażej upatruje przyczyn sukcesów.

W Jazzy nigdy nie było ludzi przypadkowych, zatrudnionych z ogłoszenia. To mozolnie zbierana ekipa młodych, ambitnych i piekielnie zdolnych osób – głodnych zrobienia czegoś wyjątkowego i na dużą skalę. Programiści, graficy, przedsiębiorcy i inne kreatywne głowy. Jesteśmy ludźmi, którym się świetnie razem pracuje, potrafimy się też dobrze bawić w swoim towarzystwie. Zespołem, który równocześnie sporo już przeszedł i na własnej skórze doświadczył, w jaki sposób budować firmę, a także – w jaki sposób tego nie robić.

Dzisiaj zespół pracujący nad Jazzy i innymi projektami liczy 14 osób. Jaką więc receptę na stworzenie dobrego zespołu ma Błażej Wojtyła?

Work hard, party harder! :) Jeżeli w zespole ktoś nie potrafi się dogadać z resztą, to nie łudźmy się – nie będzie jego częścią i zgrzyty wcześniej czy później zaczną niszczyć coś od środka. Od początku szukałem ludzi nie tyle z wieloletnim doświadczeniem czy ogromnym portfolio dokonań, ale potrafiących rozmawiać. Osób z ambicjami, zdolnych, z dobrym, choć często ciężkim, poczuciem humoru i umiejętnością adaptacji. Ludzi otwartych na zmiany i głodnych wyzwań. Uważam, że nie warto szukać wyspecjalizowanych osób z wąskim spektrum zainteresowań. Szukajmy otwartych i nieco szalonych pasjonatów, bo to oni w kryzysowej sytuacji zrobią cały produkt, załatają każdą dziurę i poradzą sobie z każdym problemem.

Na koniec próbuję podpytać Błażeja o grę na gitarze. W Google znalazłem jego profil na magazyngitarzysta.pl. Okazuje się jednak, że największą pasją Błażeja wcale nie jest gitara, lecz… iluzja.

Mówię o tym dlatego, że już niedługo rusza mój nowy projekt The Magic Of Startups i myślę, że będzie o nim wkrótce głośno. Więcej szczegółów już w lipcu! :)

Zachęcamy do dyskusji w komentarzach. Na pytania odpowie Błażej Wojtyła.

—–

Błażej jest jednym z absolwentów warsztatów SPIN Szkoły Przedsiębiorczości Innovation Nest.

Już 1-2 lipca SPIN_Basics w Warszawie. Tym razem w 100% finansowany przez Innovation Nest! Miejsce mamy tylko dla 10 zespołów.

Chcesz zgłosić swój projekt? Zapisz się:
http://www.spinschool.co/formularz/

Zapisy tylko do 26 czerwca!