0

Twórcy League of Legends chcą być nowym (lepszym) Blizzardem. Nowe gry, serial, prezenty – na bogato!

Okrągłe rocznice mają to do siebie, że wypada obchodzić je hucznie. Riot postanowił dać z siebie wszystko, świętując urodziny League of Legends.

League of Legends raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Nawet osoby, które nie przepadają za grami typu MOBA,wiedzą, czym jest LoL. A wiecie, że produkcja lada moment skończy 10 lat? Też byłam w lekkim szoku! Riot podchodzi do sprawy na poważnie. Postanowił zasypać fanów masą nowości, licząc pewnie, że w ten sposób wreszcie zacznie porządnie przyciągać do siebie nowych graczy. Trzeba przyznać, że naprawdę się postarali. Ale co tak właściwie oferują?

League of Legends na Androidzie, iOS-ie i na konsolach

Gra, która święciła triumfy na PC-tach wreszcie trafi na inne platformy. Plotki na ten temat krążyły już od jakiegoś czasu, jednak dopiero teraz Riot oficjalnie ogłosił, co nas czeka. League of Legends: Wild Rift pojawi się na smartonach, tabletach oraz konsolach. Oczywiście mobilna wersja nie będzie wyglądała identycznie jak ta komputerowa. Mecze mają być krótsze, a sterowanie zostanie dostosowane do konkretnych urządzeń. Riot wyraźnie podkreśla, że to nie zwykły port na urządzenia przenośne, a gra postawiona zupełnie od nowa, aby doświadczenie płynące z grania było jak najlepsze. Gra na zwiastunach wygląda bardzo ładnie. Jestem ciekawa, czy nie straci na płynności i dynamice. Pomysł został przyjęty przez fanów bardzo ciepło. Riot nie zapomniał też o swojej nowej perełce, Teamfight Tatctis, która również trafi na mobilki. Zobaczymy, czy w nowych wersjach gra będzie w stanie utrzymać się na rynku. Przez różnice w sterowaniu i samej rozgrywce nie ma rzecz jasna mowy  o cross-play z pecetowcami.

League of Legends dostanie serial animowany

Gra na nowych urządzeniach to tylko początek. Riot ogłosiło również… animację! Rozbudowane lore League of Legends otrzyma własny serial, który powinien pokazać je od bardzo ciekawej strony. Twórcy mają do dyspozycji wielką bazę ciekawych historii, z których a pewno będą z chęcią korzystać. Zwiastun nie odstaje niczym od pięknych obietnic związanych z grą. Serial wygląda prześlicznie. Charakterystyczna kreska bardzo przypadła mi do gustu. W LoL-a nie gram już od kilku lat i zapewne wersja mobilna nie sprawi, że do niego wrócę, ale na pewno sięgnę z ciekawości po Arcanę.

Fortnite w końcu pokonany. League of Legends nowym królem

To wciąż  nie koniec nowości. Riot zapowiedział start Projektu A, czyli pierwszoosobowej strzelanki, która pewnie ma ambicję pobić Counter-Strike’a lub chociaż Team Fortress 2, którego zresztą bardzo przypomina. Nie zabrakło również informacji o Projekcie L, który ma być bijatyką w świecie znanym z League of Legends. Możemy spodziewać się również nowej karcianki, Legends of Runeterra, która zagości od razu na komputerach i urządzeniach mobilnych. Jeżeli wciąż wam mało, nie martwcie się. Riot ma w zanadrzu jeszcze symulator menadżera drużyny esportowej. LoL Esports Menager ma opierać się początkowo na LPL. Najdrobniejszą, ale pewnie najciekawszą dla wyjadaczy LoL-a nowością jest kolejna bohaterka. Senna otrzymała animowany zwiastun, a już niedługo wyląduje na bocie. Trzeba przyznać, Riot zaszalał! Oby te wszystkie nowości były warte uwagi. Nikt przecież nie liczy na puste wydmuszki, prawda? Riot bardzo chce wrócić na tron gier sieciowych i próbuje to zrobić w każdej możliwej kategorii. Z czystego sentymentu mocno wierzę w ich ambicje i z ciekawością będę śledzić rozwój kolejnych projektów. Riot, pls. Nie zawiedź nas.