7

Kto w zasadzie odkupił od Agory serwis o grach Polygamia? Rozmawiamy z nowym redaktorem naczelnym

W połowie grudnia ubiegłego roku na Polygamii pojawił się wpis pod tytułem „Cześć, Polygamio, masz nowego redaktora naczelnego. I wydawcę”. Czytelnikom przedstawił się w nim Paweł Olszewski, który poinformował, że strona/serwis/blog (jak wolicie) ma również nowego wydawcę. „Polygamia.pl nie jest już własnością Agory, a firmy Cronix”. Było dużo spekulacji kim jest nowy właściciel, co robi, czemu zainteresował się Polygamię? Już wiemy.

Cronix, nowy wydawca Polygamii kojarzony jest przede wszystkim z wirtrynami Zagraj.pl, Gifdnia.pl i występującym w pięciu językach Scrabblemania.pl, która dają mu łącznie około 500 tys. unikalnych użytkowników i 10 mln odsłon miesięcznie. Właściciel Cronix, Oleg Pogorzelski jest również właścicielem warszawskiego startupu internetowego Red Prawn, który wkrótce po rozpoczęciu swojej działalności został partnerem YouTube’a i zrzesza w swojej sieci coraz więcej kanałów, pochodzących głównie z zagranicy. W styczniu 2015 roku firma notowała 200 mln wyświetleń, dziś jest to już 700 mln emisji miesięcznie. Red Prawn posiada w swojej strukturze również studio Red Prawn Games, które ma na koncie kilka gier mobilnych na systemy iOS i Android.

Od samego początku działalności bardzo szybko rozwijamy się osiągając wyniki, które dają nam dziś miejsce w czołówce światowych MCN-ów (Multi Channel Network). Zawdzięczamy to zarówno efektywnemu pozyskiwaniu dopiero zdobywających popularność filmów, jak i współpracy z partnerami rodzaju 4FUN TV. Działając globalnie nie zaniedbujemy jednak lokalnych przedsięwzięć. Cały czas szukamy nowych rozwiązań i dróg rozwoju.

– mówi CEO Red Prawn, Oleg Pogorzelski.

W ubiegłym roku dużo mówiło się o tym, że Agora zamknie Polygamię. I pewnie tak by się stało, gdyby serwisem nie zainteresowało się Cronix. Tymczasem pod nowym dowództwem i u nowego wydawcy strona doczekała się nowego, bardzo fajnego layoutu, nie ma więc mowy o jakimkolwiek końcu. Przepytałem na tę okoliczność nowego „rednacza”, którego część z Was na pewno kojarzy z szefowania u konkurencji – w Gamezilli, która działa pod skrzydłami Ringier Axel Springer.

PW: Pod koniec roku mówiło się, że Polygamia to tonący okręt, z którego uciekł już nawet kapitan. Czujesz się jak ratownik ze Słonecznego Patrolu?

PO: Wiesz, od dłuższego czasu „mówiło się”, że dni Gamezilli są policzone, bo Ringier Axel Springer ma przecież teraz Onet i co za tym idzie, gry.onet.pl. Tego typu krążące plotki bardzo często niewiele mają wspólnego z rzeczywistością, jak opuszczałem GZ, to redakcja miała się bardzo dobrze, dlatego nie chciałbym komentować tych plotek o Polygamii. Faktem jednak jest to, że Agora wzorem wp.pl straciła zainteresowanie utrzymywaniem serwisu dla core’owych graczy, podczas gdy my uważamy, że warto w nich inwestować. Twoje porównanie do ratownika jest troszkę przesadzone, ale trzymając się klimatów Słonecznego Patrolu, wskoczyłem na głęboką wodę.

PW: Nastroje pod artykułem o nowym naczelnym i nowym właścicielu serwisu były czytelne – nareszcie Polygamia wraca na właściwe tory. Planujesz powrócić do podejścia, że wartościowa treść, a nie ilość wyświetleń jest najważniejsza?

PO: Nawet nie planuję, a już powróciłem do wartościowych treści. Mam nadzieję, że to widać, bo od początku roku stawiamy na dłuższe artykuły, odchodząc od szybkich newsów na pięć linijek. Mam na pokładzie utalentowanych ludzi, którzy mają świetne pióra i ciekawe spostrzeżenia. Liczę, że czytelnicy to docenią, a na końcu liczba wyświetleń będzie się zgadzała :)

PW: Na nowej Polygamii widać dwie zasadnicze zmiany – nowy, świetny layout i powrót starych autorów. Rozumiem, że to będą tylko gościnne występy? Ze starej ekipy został tylko Maciek Kowalik.

PO: Dzięki za ciepłe słowa o nowej Poly. Świeży layout był od kilkunastu dni dostępny w ramach early accessa dla zalogowanych użytkowników. Dziś już oficjalnie wystartowaliśmy. Co do autorów – Maciej Kowalik i Patryk Fijałkowski przeszli razem z Polygamią do firmy Cronix, stanowiąc razem ze mną trzon redakcji. Mamy też kilku zaprzyjaźnionych współpracowników, na przykład Dominika Gąskę, który współtworzył kiedyś gry.wp.pl, Rafała Kurpiewskiego znanego ze świętej pamięci magazynu „Play” i aktualnie „Piksela”, a także felietonistów. Wśród nich rzeczywiście można spotkać „starych autorów” – Tomka Kuterę i Pawła Kamińskiego. Poza swoimi autorskimi tekstami publikują też inne artykuły, ale właśnie na zasadzie gościnnych występów.

PW: Nowy właściciel to przede wszystkim YouTube. Planujecie ruszyć coś w temacie Waszego kanału? Ekipa Gra pokazała, że bardzo ciężko przebić się na polskiej growej, youtube’owej scenie – mimo fajnych pomysłów i ładnej oprawy. W ubiegłym roku Wasz kanał miał dwa konkretne strzały, materiał z Maćkiem Dąbrowskim z programu „Z Dupy” i film o przekleństwach w trzecim Wiedźminie – nic innego już tak nie zatrybiło.

PO: YouTube’owy kanał Polygamii jest już w naszej własnej sieci MCN. Jeżeli chodzi natomiast o content, to ruszyliśmy z autorskimi materiałami z gier. Planujemy też powrót do wideorecenzji czy kilku zapomnianych formatów wideo. Na wymienionych przez Ciebie „strzałach” ciężko budować długofalową strategię, aczkolwiek oczywiście chciałbym mieć ich jak najwięcej. Teraz, jak już wystartowaliśmy z nową stroną, będziemy mieć trochę czasu, żeby nad nimi pomyśleć.

PW: Paweł, dzięki za rozmowę. Trzymam kciuki, bo wszystko wskazuje na to, że zmiany wychodzą Wam na dobre.

PO: To ja dziękuję.