41

[Krótko] Secret Service powraca!

Dla wielu kultowe pismo o grach komputerowych zostaje zreaktywowane. Trzynaście lat po ukazaniu się ostatniego numeru „Sikreta”, część starej ekipy zwiera szeregi, aby raz jeszcze charakterystyczna, czerwona okładka zawitała w kioskach. Za wskrzeszenie odpowiada Piotr „Micz” Mańkowski znany choćby z miesięcznika Reset, Waldemar „Pegaz Ass” Nowak, były redaktor naczelny Secret Service oraz Robert „Łapusz” Łapiński, […]

Dla wielu kultowe pismo o grach komputerowych zostaje zreaktywowane. Trzynaście lat po ukazaniu się ostatniego numeru „Sikreta”, część starej ekipy zwiera szeregi, aby raz jeszcze charakterystyczna, czerwona okładka zawitała w kioskach.

Za wskrzeszenie odpowiada Piotr „Micz” Mańkowski znany choćby z miesięcznika Reset, Waldemar „Pegaz Ass” Nowak, były redaktor naczelny Secret Service oraz Robert „Łapusz” Łapiński, który odpowiada za stworzenie imprezy Pixel Heaven. W zespole redakcyjnym ma się ponadto znaleźć jeszcze kilka innych znanych nazwisk.

Pierwszy numer ma pojawić się we wrześniu. W środku mają się znaleźć recenzje gier, publicystyka, felietony, dział retro, wywiady z twórcami gier. Nie zabraknie też tematów okołogrowych. Mniejsze będzie nastawienie na newsy, co jest zrozumiałe – w dobie internetu żaden drukowany periodyk nie może konkurować z potęgą sieci. O motywacji twórców i planach można przeczytać więcej w tekście Piotra Mańkowskiego, który piastować będzie stanowisko redaktora naczelnego.

Czy uda się przywrócić Secret Service do życia? To trudne pytanie. Na pewno na korzyść przemawia posucha, jaka jest w tym segmencie prasy. Oprócz CD Action, PSX Extreme i Gramy! nie ma innego pisma poświęconego grom wideo. Na pewno też znana marka zachęci wielu starszych graczy wychowanych na tym magazynie, do zakupu pierwszych numerów. Z drugiej strony, rynek prasy drukowanej od lat zalicza regularne dołowanie.

Sam wychowywałem się na „Sikrecie”, Resecie, Gamblerze, czy Top Secrecie. W dwóch pierwszych tytułach stawiałem pierwsze kroki w tej branży. Dlatego też trzymam kciuki za powodzenie całego przedsięwzięcia. Na stronie internetowej pisma działa licznik, który wskazuje 18 dni do jakiegoś wydarzenia. Trzeba uzbroić się w cierpliwość.