16

Korzystając z fali popularności Google+ Społeczności – Friends+Me, by nie rozstawać się z Facebookiem

Google+ Społeczności to bez wątpienie przełomowa funkcja, którą Google wdrożył przed weekendem. Według CircleCount, w pierwszej dobie od uruchomienia powstało blisko 9 tysięcy grup tematycznych. Jak słusznie zauważa Paweł Wimmer, część z nich przetrwa, część padnie, ale sam pomysł spotkał się z ciepłym przyjęciem użytkowników i świadczy o użyteczności tego rozwiązania. Nie wiem, czy same […]


Google+ Społeczności to bez wątpienie przełomowa funkcja, którą Google wdrożył przed weekendem. Według CircleCount, w pierwszej dobie od uruchomienia powstało blisko 9 tysięcy grup tematycznych. Jak słusznie zauważa Paweł Wimmer, część z nich przetrwa, część padnie, ale sam pomysł spotkał się z ciepłym przyjęciem użytkowników i świadczy o użyteczności tego rozwiązania.

Nie wiem, czy same społeczności będą w stanie rozruszać ten serwis społecznościowy, na tyle, by przestać go utożsamiać z „miastem duchów”, ale dla tych, którzy korzystali już do tej pory z Google Plus, to bardzo przydatna funkcja, która nie tylko zwiększa zasięg postów i pozwala na jeszcze ciekawsze i szersze dyskusje, ale i pozwala przyciągnąć do niego ich znajomych, na których brak najczęściej się narzeka na plusie.

Trafiłem właśnie na ciekawy serwis Friends+Me, który pozwala na jednoczesne publikowanie treści z Google Plus na Facebooku, Twitterze oraz LinkedIn (to chyba jeszcze nie działa). Przy czym, w odróżnieniu od dostępnych już podobnych rozwiązań, są to pełne posty, identyczne z tymi od Google Plus (bez skracania, dodatkowych linków), dostosowane do wyświetlania w tych pozostałych sieciach społecznościowych. Jedyne, co może zidentyfikować dany wpis, to mało widoczny link pod spodem, obok przycisku promowania oraz nazwa aplikacji w górnej części postu.

Oczywiście można dodawać w treści odnośnik do źródła, ale jest to opcjonalne, proste do wyłączenia w ustawieniach serwisu.

Z dodatkowych opcji wymienię jeszcze możliwość tagowania swoich wpisów, dając tym samym instrukcje, w których serwisach ma się on pojawić:

Osobiście nie będę z tego korzystał, dość dziwnie takie wpisy na samym Google Plus będą wyglądać:). Co do samego działania serwisu. Twórcy projektu zaznaczają, że każdy post z plusa po pięciu minutach od publikacji powinien się pojawić w zdefiniowanych wcześniej serwisach. U mnie stało się to po dwudziestu. Do tego nie publikują się wpisy z Google+ Społeczności, jedynie te ze znaczkiem „Publiczny”.

Jest też wsparcie dla stron firmowych. Wystarczy zarejestrować ją, podając numer ID. Nie znalazłem natomiast opcji podłączenia konta LinkedIn, a które to jest również w opisie. Prawdopodobnie chwilowo zostało to wyłączone. Wygląd przykładowych wpisów z G+, które publikowane są na Facebooku bądź Twitterze, można podejrzeć na blogu twórców projektu.

Wydaje mi się, że to też doskonała opcja na przetestowanie i sprawdzenie, przez dotychczasowych sceptyków, a będących użytkownikami tych dwóch pozostałych sieci społecznościowych, społeczności skupionej wokół Google Plus, bez konieczności nagłego porzucania dotychczasowego rozwiązania:).