12

Koronawirus paraliżuje produkcję samochodów, Europa zamyka fabryki, Tesla nie chce

Koronawirus wpływa na wiele aspektów naszego życia, ma też ogromny wpływ na produkcję samochodów, już nie tylko z powodu braku części, które w dużej mierze powstawały w Chinach. Zainteresowanie nowymi autami zmalało też wśród klientów, dlatego kolejni producenci samochodów wstrzymują produkcję w swoich fabrykach w Europie.

Fiat, Peugeot, Citroen, Ford, a nawet Ferrari

Pierwszy swoje zakłady zaczął zamykać koncern FCA (Fiat), który rozpoczął od fabryk we Włoszech, ale w kolejnych dniach ograniczył albo całkiem zatrzymał produkcję zarówno w Serbii jak w i Polsce (Tychy). Wkrótce potem swoje fabryki zamknęli również producenci sportowych samochodów – Ferrari i Lamborghini. Włosi nie wznowią pracy przynajmniej do 27 marca. Teraz jak koronawirus panoszy się po całej Europie, podobne kroki podejmują kolejne koncerny. Wczoraj wstrzymanie produkcji w całej Europie ogłosiła grupa PSA, do której należą takie marki jak Peugeot, Citroen, DS oraz Opel. Tutaj również produkcja stanie przynajmniej do 27 marca, a ucierpią na tym fabryki we Francji, Słowacji, Hiszpanii oraz w Polsce (Gliwice).

Swoje fabryki w Hiszpanii, Rumunii oraz Niemczech zatrzymuje również Ford. Wszyscy pracownicy liniowi mają nie przychodzić do pracy, a biurowi w zależności od możliwości mają pracować zdalnie. Volkswagen wstrzymuje natomiast pracę zakładów w Hiszpanii, Francji oraz na Słowacji, niemieckie zakłady prawdopodobnie wstrzymają pracę na początku przyszłego tygodnia. Takie plany ma przynajmniej Audi. Swoje fabryki we Francji zatrzymuje również Renault.

Obawa przed rozprzestrzenianiem koronawirusa jest głównym powodem wstrzymania prac w fabrykach, ale producenci otwarcie przyznają, że przerwany został łańcuch dostaw i brakuje im części. W lutym z tego powodu (gdy nie pracowały fabryki w Chinach), produkcję w swoich zakładach musiał wstrzymać koreański Hyundai. Problemem jest też brak kadry, wielu pracowników po zamknięciu szkół zostało zmuszonych do pozostania w domach z dziećmi, dlatego np. fabryka Volkswagena w Portugalii pracuje z mniejszą wydajnością. Istotny będzie też pewnie fakt, że mocno spadło zainteresowanie nowymi autami. W Chinach sprzedaż w lutym praktycznie się załamała, podobnie może być w Europie, bo w czasach kryzysu mało kto myśli o nowym aucie.

Tesla idzie pod prąd

Podobne ograniczenia jak w Europie nakładane są również w poszczególnych stanach w USA, między innymi w Kalifornii, gdzie swoją fabrykę ma Tesla. Ta jednak nie zamierza wstrzymywać pracy, mimo ograniczenia nałożonego przez władze stanowe. Sytuacja jest kuriozalna, bo przedstawiciele Tesli (a w zasadzie sam Elon Musk, który bagatelizuje całą pandemię) pomimo nakazu, nie chce wstrzymywać prac. Tym bardziej, że koniec kwartału to dla Tesli zazwyczaj najbardziej aktywne tygodnie, kiedy wydawane jest klientom najwięcej aut. Tesla utrzymuje, że jej fabryka w Fremont należy do krytycznej infrastruktury krajowej i jej zakaz nie obowiązuje (!).

Sytuacja pewnie wreszcie się wyjaśni i Tesla też będzie musiała wstrzymać pracę, ale to dosadnie pokazuje niestety, co jest najważniejsze dla Elona Muska, a z pewnością nie jest to dobro jego pracowników…