new nintendo 3ds konsola do gier
5

New Nintendo 3DS było błędem, którego Nintendo właśnie się pozbywa

Nintendo kończy produkcję konsol New Nintendo 3DS, czyli odświeżonej, ulepszonej wersji swojego przenośnego sprzętu. Od premiery nie minęły 3 lata, można więc uznać, że wypuszczenie nowszego sprzętu wciąż stawiającego na 3D było porażką.

Zacznę od tego, że kupiłem New Nintendo 3DS XL – od razu na premierze, niedługo potem na AntywebTV pojawiła się recenzja tego świetnego moim zdaniem urządzenia.

New Nintendo 3DS zarówno w wersji standardowej, jak i XL nie było rewolucją, choć Nintendo starało się promować sprzęt jako ulepszona wersja, z mocniejszymi podzespołami i lepszym 3D. Ostatecznie 3D faktycznie było lepsze (ale to oznaczało, że w standardowym modelu kulało), a mocniejsze podzespoły doczekały się wykorzystanie ich przez JEDNĄ grę – Xenoblade Chronicles 3D. To świetny tytuł, ale posiadacze lepszej konsoli mieli dostać więcej. A dostali jedynie emulację starszych urządzeń Nintendo, czyli nic, dla czego byłoby warto inwestować w droższy model. Sam nie czuję się oszukany, bo 3DS w tej właśnie wersji służy mi stale od dnia zakupu, zjeździł ze mną dużą część Europy, był w USA – sprawdzał się w hotelach, na w samolotach, na urlopach. I sprawdzać się będzie pewnie jeszcze przez jakiś czas – nadrobię część zaległości, pewnie jeszcze kupię coś nowego. Choć nie ukrywam, że jeśli chodzi o przenośne platformy, prym wiedzie w tej chwili Nintendo Switch.

Koniec produkcji New Nintendo 3DS

Japońska firma chce się skupić już tylko na Switch i nowym modelu 3DS-a, czyli 2DS XL – to druga wersja konsoli bez trzeciego wymiaru, tym razem jednak z zamykaną pokrywą/ekranem. A skoro New 3DS idzie do tak zwanego piachu (bo zakończenia produkcji inaczej odbierać nie można – podobnie jak na przykład braku 3D w ostatnich Pokemonach)  – 3D, w dodatku ulepszone względem oryginału okazało się klapą. I z tym się niestety zgadzam. Fakt – w nowszej konsoli działało to już jak trzeba, ale praktycznie z tej funkcji nie korzystałem. Męczyła wzrok, w niektórych grach wręcz przeszkadzała.

Napiszecie, że trochę nadinterpretuję, bowiem na rynku zostaje jeszcze wspomniany na samym początku New Nintendo 3DS XL, czyli wersja z większym ekranem. Mam jednak wrażenie, że ten model też za chwilę przestanie być produkowany i cała siła Nintendo pójdzie w Switcha i 2DS-a XL. I w sumie jakkolwiek lubię swój egzemplarz – tego wszystkim życzę. Do 3D w 3DS-ie nigdy się nie przekonałem i wrażenie zrobiło ono na mnie na samym początku – na oficjalnej polskiej premierze urządzenia – w lutym 2011 roku. Pewnie nie uwierzycie, ale była taka impreza. Ten z kucykiem po prawej stronie to ja.

targi nintendo

 

To swoją drogą też zabawna historia, bo właśnie wtedy Nintendo było w Polsce obecne, organizowało imprezy dla dziennikarzy, a zorganizowana przez firmę Stadlbauer (wtedy polski dytrybutor Nintendo) imprezę świetnie wspominam. Były konsole, były gry, był koncert na konsolach GameBoy. Nintendo pojawiło się w telewizji (Marcin Gortat, pamiętacie?), dostępność gier przez jakiś czas była naprawdę dobra. Dziś natomiast o czymś takim jak polska premiera Switcha można tylko pomarzyć – czy raczej pomarzyć o tym, by uniknąć problemów z dostępnością sprzętów, a jak pamiętacie w marcu tego roku bywało z tym różnie. Z grami też jest różnie, Mario Kart 8 Deluxe kupiłem w dużym sklepie, po czym nie był on w stanie zrealizować mojego zamówienia, więc szybko odpuściłem i zakupiłem swój egzemplarz w małym konsolowym przybytku.

źródło