7

New Nintendo 3DS było błędem, którego Nintendo właśnie się pozbywa

new nintendo 3ds konsola do gier
Nintendo kończy produkcję konsol New Nintendo 3DS, czyli odświeżonej, ulepszonej wersji swojego przenośnego sprzętu. Od premiery nie minęły 3 lata, można więc uznać, że wypuszczenie nowszego sprzętu wciąż stawiającego na 3D było porażką.

Zacznę od tego, że kupiłem New Nintendo 3DS XL – od razu na premierze, niedługo potem na AntywebTV pojawiła się recenzja tego świetnego moim zdaniem urządzenia.

New Nintendo 3DS zarówno w wersji standardowej, jak i XL nie było rewolucją, choć Nintendo starało się promować sprzęt jako ulepszona wersja, z mocniejszymi podzespołami i lepszym 3D. Ostatecznie 3D faktycznie było lepsze (ale to oznaczało, że w standardowym modelu kulało), a mocniejsze podzespoły doczekały się wykorzystanie ich przez JEDNĄ grę – Xenoblade Chronicles 3D. To świetny tytuł, ale posiadacze lepszej konsoli mieli dostać więcej. A dostali jedynie emulację starszych urządzeń Nintendo, czyli nic, dla czego byłoby warto inwestować w droższy model. Sam nie czuję się oszukany, bo 3DS w tej właśnie wersji służy mi stale od dnia zakupu, zjeździł ze mną dużą część Europy, był w USA – sprawdzał się w hotelach, na w samolotach, na urlopach. I sprawdzać się będzie pewnie jeszcze przez jakiś czas – nadrobię część zaległości, pewnie jeszcze kupię coś nowego. Choć nie ukrywam, że jeśli chodzi o przenośne platformy, prym wiedzie w tej chwili Nintendo Switch.

Koniec produkcji New Nintendo 3DS

Japońska firma chce się skupić już tylko na Switch i nowym modelu 3DS-a, czyli 2DS XL – to druga wersja konsoli bez trzeciego wymiaru, tym razem jednak z zamykaną pokrywą/ekranem. A skoro New 3DS idzie do tak zwanego piachu (bo zakończenia produkcji inaczej odbierać nie można – podobnie jak na przykład braku 3D w ostatnich Pokemonach)  – 3D, w dodatku ulepszone względem oryginału okazało się klapą. I z tym się niestety zgadzam. Fakt – w nowszej konsoli działało to już jak trzeba, ale praktycznie z tej funkcji nie korzystałem. Męczyła wzrok, w niektórych grach wręcz przeszkadzała.

Napiszecie, że trochę nadinterpretuję, bowiem na rynku zostaje jeszcze wspomniany na samym początku New Nintendo 3DS XL, czyli wersja z większym ekranem. Mam jednak wrażenie, że ten model też za chwilę przestanie być produkowany i cała siła Nintendo pójdzie w Switcha i 2DS-a XL. I w sumie jakkolwiek lubię swój egzemplarz – tego wszystkim życzę. Do 3D w 3DS-ie nigdy się nie przekonałem i wrażenie zrobiło ono na mnie na samym początku – na oficjalnej polskiej premierze urządzenia – w lutym 2011 roku. Pewnie nie uwierzycie, ale była taka impreza. Ten z kucykiem po prawej stronie to ja.

targi nintendo

 

To swoją drogą też zabawna historia, bo właśnie wtedy Nintendo było w Polsce obecne, organizowało imprezy dla dziennikarzy, a zorganizowana przez firmę Stadlbauer (wtedy polski dytrybutor Nintendo) imprezę świetnie wspominam. Były konsole, były gry, był koncert na konsolach GameBoy. Nintendo pojawiło się w telewizji (Marcin Gortat, pamiętacie?), dostępność gier przez jakiś czas była naprawdę dobra. Dziś natomiast o czymś takim jak polska premiera Switcha można tylko pomarzyć – czy raczej pomarzyć o tym, by uniknąć problemów z dostępnością sprzętów, a jak pamiętacie w marcu tego roku bywało z tym różnie. Z grami też jest różnie, Mario Kart 8 Deluxe kupiłem w dużym sklepie, po czym nie był on w stanie zrealizować mojego zamówienia, więc szybko odpuściłem i zakupiłem swój egzemplarz w małym konsolowym przybytku.

źródło