27

To koniec Forda Mondeo, segment D to umierający gatunek

Ford potwierdził to czego spodziewaliśmy się już od dłuższego czasu. Jeden z najpopularniejszych przedstawicieli segmentu D, Ford Mondeo, przestanie być produkowany i zniknie z Europy. Ostatnia sztuka zjedzie z taśm montażowych w marcu przyszłego roku.

Ford Mondeo przechodzi na emeryturę

Historia Forda Mondeo zaczyna się w 1993 roku, kiedy to nowy przedstawiciel segmentu D zdobył już na starcie tytuł Car of the Year 1994. Nic w tym dziwnego, bo amerykańska firma zainwestowała w ten projekt ponad 6 miliardów USD, pracując nad nim przez 6 lat i korzystając z najnowocześniejszych na tamten okres technologii. Dzisiaj w sprzedaży dostępna jest już 5. generacja tego modelu, która jak się okazuje będzie ostatnią.

Ford Mondeo I, źródło: Wikipedia

Niestety zanosiło się na to od dłuższego czasu, jeszcze 20 lat temu tylko w samej Wielkiej Brytanii sprzedano 86 500 sztuk tego Mondeo, w zeszłym roku było to zaledwie 2400 samochody. Przez 28 lat w całej Europie sprzedano ponad 5 milionów sztuk i trzeba to uznać za bardzo dobry wynik. Niestety ostatnie lata nie były najlepsze, o czym świadczył już chociażby bardzo skromny lifting, który miał miejsce na początku 2019 roku. Pomimo ostatnich podrygów jak wprowadzenie wersji hybrydowej, sprzedaż ciągle tylko spadała i Ford zdecydował się zakończyć produkcję.

Mondeo od 2014 roku, czyli premiery 5. generacji powstaje w fabryce w Walencji i tak będzie aż do końca, czyli do marca 2022 roku. Później odzyskane moce produkcyjne posłużą do rozwoju hybrydowej gałęzi koncernu. Będzie tu powstawać więcej silników o pojemności 2.5 litra stosowanych w hybrydach Forda (Kuga, Galaxy, S-Max). Poza tym w tej samej fabryce w Hiszpanii będzie prowadzona też produkcja i montaż baterii elektrycznych, które będą coraz częściej pojawiać się w samochodach amerykańskiego producenta.

Nowy Fusion nie trafi do Europy jako Mondeo

Niespełna 2 miesiące temu pisałem, że nowe Mondeo będzie SUVem i pod taką postacią trafi do Europy. Wygląda jednak na to, że ten plan nie zostanie zrealizowany. Owszem Ford pracuje nad nową wersją Fusiona (pod taką nazwą Mondeo oferowane jest w Stanach Zjednoczonych), ale potwierdzono, że ten samochód nawet jeśli powstanie to nie trafi do Europy pod nazwą Mondeo. Tym samym wiele wskazuje na to, że z popularnym przedstawicielem segmentu D będziemy musieli pożegnać się na dłużej, a być może nawet na zawsze.

Niestety segment D w dzisiejszych czasach nie cieszy się zainteresowaniem klientów. Większość Europejczyków gdy ma wydać spore pieniądze na nowe auto w tym rozmiarze, decyduje się na popularnego SUVa, który oferuje przeważnie więcej przestrzeni (z racji wyższej karoserii) i wyższe miejsce za kierownicą, a także nieco więcej prestiżu (przynajmniej w opinii nabywców ;-)). Racjonalne przesłanki mówiące o tym, że SUV więcej pali bo generuje większe opory powietrza, że trudniej nim zaparkować i że wcale nie oferuje więcej miejsca nie mają już takiego znaczenia. Sami sobie zgotowaliśmy ten los i wygląda na to, że za przykładem Forda mogą pójść inni, choć trudno mi sobie w tej chwili wyobrazić, aby Volkswagen miał zrezygnować z Passata.  Ale kto wie co przyniesie zelektryfikowana przyszłość?

źródło: AutoExpress