9

Koniec brylowania bestsellerów za bezcen w eShopie. Nintendo zmienia zasady gry

Nintendo Switch
Wiedzieliście że najtańsze z gier w eShopie przestały być brane pod uwagę w tamtejszych rankingach? Nintendo zmieniło swoje podejście do tworzenia list najlepiej sprzedających się gier oraz przecenionych produktów.

Nintendo Switch jest niewątpliwym hitem sprzedaży. Konsola rozchodzi się jak świeże bułeczki, a stale rosnąca baza potencjalnych odbiorców zachęca twórców do tworzenia i portowania swoich gier na hybrydowy sprzęt japońskiego producenta. Niestety, eShop — cyfrowy sklepik z grami — na konsolce jest jednym wielkim nieporozumieniem. Fatalny interfejs, brak wygodnych w użyciu filtrów, to wszystko nakłada się na fatalne doświadczenie kupujących. Do tego (dosłownie) ocean śmieci, a walcząc o uwagę twórcy przeceniają swoje gry na potęgę. Podobno bez tego przebicie się w tamtejszej ofercie jest… właściwie niewykonalne. Dlatego wielu twórców przeceniało swoje gry nawet o 96 czy 99% — by trafić na listę bestsellerów i mieć szansę w ten sposób przebić się do szerszego grona odbiorców. Najwyraźniej Nintendo bez żadnego komunikatu zmieniło zasadę tej gry. I gry które przeceniane były na symbolicznego centa (na rynku amerykańskim) są wykluczone z rankingów.

nintendo switch

Stare zasady przestają obowiązywać. Nintendo inaczej podchodzi do rankingu najlepszych gier

Dotychczas widok gier za centa w amerykańskim katalogu eShop nie był niczym nowym. Gra za symbolicznego centa była kupowana masowo, wpadała w ranking, a później nawet przez kilkanaście dni (już w pełnej cenie) się tam utrzymywała. Taka forma reklamy. Ale według Simona Carlessa, gigant zmienił zasady tej zabawy — i teraz w rankingu popularności uwzględniane są tytuły które kosztowały co najmniej 1,99 dolara. Biorąc pod uwagę „standardową” cenę 60 dolarów — to wciąż grosze, ale jednak mogą być już odrobinę trudniejsze do wydania. Poza listą bestsellerów, to samo tyczy również gier w zakładce z przecenami. Tam też nie są uwzględniane gry rozdawane prawie darmo. Ciekawa zmiana – ale może zamiast tego przydałoby się… więcej porządku, filtrów i zmian, na których skorzystaliby inni. I w końcu nie trzeba byłoby kombinować…