42

O nie! Google znowu tworzy komunikator, który nie ma sensu

Ciekawe, po jakim czasie dowiemy się, że Google jednak z niego rezygnuje i wkrótce go "ubije". Cmentarzysko podobnych projektów (i komunikatorów) jest u tego giganta naprawdę spore. Czy rzeczywiście Google nie uczy się niczego ze swoich poprzednich działań?

Widocznie nie, bo właśnie dowiadujemy się, że kolejny komunikator jest przeznaczony dla „klientów biznesowych” i będzie łączył w sobie Gmaila, Drive’a, Hangouts Chat oraz pewne aspekty Hangouts Meet. Czyli taki kombajn do wszystkiego i niczego jednocześnie. Doskonałe – klienci uwielbiają takie usługi i chętnie w nich zostają na dłużej. A teraz tak całkowicie poważnie – czyżby ktoś uznał, że na 1 kwietnia trzeba czekać zbyt długo i należy już teraz wystartować z żartem na ten okres? Bo jakoś nie widzę sensu wdrażania kolejnego komunikatora do G Suite. No, chyba, że zdołacie mnie przekonać, że jest inaczej.

Czytaj więcej: Kosmiczne wyniki Apple. Firma… stoi w miejscu

Rynek bardzo dobrze poradził sobie w czasie niemocy Google w zakresie tworzenia komunikatorów. Mamy Slacka, mamy Discorda, mamy sporo innych narzędzi, które są lepsze od tego, co proponowało Google. Część takich narzędzi pozwala na integrację z jego usługami, więc zbyt wiele nie tracimy. Klienci na rynku biznesowym już mają jakieś przyzwyczajenia i szybko z nich nie zrezygnują. Dziwię się, że Google myśli poważnie o wystartowaniu z kolejnym komunikatorem dobrze wiedząc, że nawet te obecne już w G Suite cieszą się „takim sobie” powodzeniem.

Google rzecz jasna dalej ma nadzieję, że będzie w stanie konkurować ze Slackiem, Microsoft Teams i alternatywami dla nich. Ale nie, uwierzcie mi, że nikt nie chce korzystać z komunikatora biznesowego od Google. Każdy już gdzieś się okopał i grono chętnych do testów będzie naprawdę nieduże. Zresztą, G Suite świetnie komponuje się z innymi narzędziami – po co psuć ten układ, skoro po prostu działa?

Google znacznie lepiej wszystko wychodzi, gdy… zwyczajnie „nie chce”

Pamiętacie, jak było z YouTube? Google przejęło tę platformę wiele lat temu, jednak niezupełnie „chciało”, aby stała się ona społecznościowym hitem. Wręcz przeciwnie, Google w pewnym czasie rzuciło mnóstwo zasobów do Google+, które okazało się być wielkim bublem. Im bardziej Google chciał cokolwiek w tej materii zmienić, tym bardziej się nie udawało. I tak w kółko. Cóż.

Natomiast w przypadku komunikatora – zastanawiam się jak szybko Google z niego zrezygnuje i obwieści, że „rezygnujemy z tego projektu’, przez co trafi on na cmentarzysko lepszych i gorszych pomysłów giganta w jego historii. Nie trzeba być jednak geniuszem, by uznać już teraz, że kolejny komunikator nie ma sensu i… Google to z pewnością się nie uda.