27

Zaskoczenie miesiąca. Klimatyzator może być „technologicznie sexy”!

Czym jest dla Was klimatyzator? W większości będzie to pewnie albo poręczna jednostka przenośna od Xiaomi, albo nudne, naścienne instalacje w biurach. Bardzo rzadko (a szkoda) w domach i mieszkaniach. Generalnie mimo wszystko nudne, nie bardzo "technologicznie przystepne" urządzenia. Proste jak budowa cepa. Jak chodzi, to chłodzi. Jak nie chodzi, to wisi.

Całe szczęście, że w końcu wpuścili mnie do biura i mogę sobie w nim siedzieć ile chcę. Dlaczego? Ze względu na klimatyzację – to akurat proste, biurowe modele. Jak dla mnie – zupełnie anonimowe. Jest pilot, którym się nimi steruje i… to wszystko. Możesz ustawiać temperaturę, kierunek, tryb turbo, tryb eco, tryb dla niezdecydowanych i takie tam. Nic wielkiego. Pilot jak do starego telewizora Grundiga.

Aż w końcu zaprosił mnie do siebie znajomy i…

I zaskoczenie. Mieszkanie nowe, prosto od dewelopera. Akurat takie, w którym istnieje możliwość dokupienia sobie wariantu „smart home”. Do tego wchodzi jeszcze opcja klimatyzacji. Nie było tanio, ale nie było i tak drogo jak się wydaje. Znajomy doskonale wie co robię i gdzie piszę, więc dobrze wiedział co mi pokazać. Wskazał mi na ścianę i powiedział: „patrz”. A ja nawet nie byłem pewny, czym jest ta „dziwna półka” na ścianie.

Nie powiem Wam jaki to model, bo to ma nie być reklama. Nie powiem Wam nawet jakiego producenta, chociaż dociekliwi domyślą się o którego chodzi. Powiem tylko tyle – na tle innych klimatyzatorów, ten był niezwykle „stylowy”. Pasował do matowej, nieco ciemniejszej ścianki w salonie.

Niech zacznie się zabawa

Klimatyzator nie urzekł mnie do momentu, w którym nie okazało się, że jest on naprawdę „inteligentny”. Jeżeli masz Google Home, to już połowa sukcesu – możesz dzięki IFTTT sterować klimatyzatorem, bez żadnego problemu. Do tego masz aplikację mobilną, którą instalujesz na smartfonie i od teraz jesteś panem i władcą swojego klimatyzatora. Funkcji jest tyle, że brakuje do tego, by schodził z tej ściany, latał po drinki i usadawiał się na swoim miejscu z powrotem. Jak masz więcej klimatyzatorów tego typu w domu, to możesz je sobie grupować, ustalać im harmonogramy, a nawet sterować nimi z drugiego końca świata. A co tam, jak się bawić – to po całości! Wi-Fi w klimatyzatorze? To nie ekstrawagancja, tylko przyszłość.

klimatyzator - jednostki zewnętrzne na budynku

Tym bardziej, że rynek inteligentnych urządzeń będzie rósł. Nikogo w 2020 nie dziwi już smart lodówka, smart TV to już generalnie standard. Widziałem już tyle rzeczy „smart”, że nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. Dlaczego inteligentny nie miałby być właśnie klimatyzator? To urządzenie, które ma ogromne możliwości konfiguracyjne, niesamowity potencjał w byciu elementem inteligentnego domu. Producenci takich sprzętów zaczęli to zauważać już jakiś czas temu i podążają za tym trendem. Klient – szczególnie ten, który jest skory wydać „dobre pieniądze” na klimatyzator, raczej żałować nie będzie. Otrzyma urządzenie, które będzie nie tylko pięknie chłodziło, ale również stanie się elementem wystroju domu, czy też istotną częścią instalacji inteligentnej.

Polacy coraz chętniej chcą w swoich domach montować inteligentne urządzenia zapewniające wygodę oraz oszczędności. Inteligentne oświetlenie, nawodnienie oraz zarządzenie temperaturą w domach to już standard w nowo budowanych domach. Klimatyzacja to nie tylko urządzenie, które używamy w upały. Dzięki zastosowywaniu inteligentnych czujników, w połączeniu z fotowoltaiką oraz integracją z systemami inteligentnego domu klimatyzator może zadbać o jakość i temperaturę pomieszczeń do warunków panujących na zewnątrz przez cały rok.

– wyjaśnia Maksymilian Szumski, ekspert ds. inteligentnych urządzeń klimatyzacyjnych w Klimatyzator.Sklep.pl

Wyobraź sobie, że…

Sensor zamontowany w klimatyzatorze ocenia temperaturę w całym pomieszczeniu i klimatyzator „atakuje” właśnie tam, gdzie jest najmniej przyjemnie. Że jest sobie w klimatyzatorze czujnik ruchu i jeżeli nic się nie dzieje – urządzenie może się wyłączyć, by oszczędzać energię. Że jest sobie „tryb komfortowy”, który sprawia, że klimatyzator nie będzie dmuchał na biesiadujących przy stole domowników. Że jak się coś popsuje (a przecież zawsze coś się może popsuć), klimatyzator Ci o tym powie w aplikacji mobilnej i zaoferuje rzetelny serwis.

Raj.

Z tego, co zdążyłem zaobserwować, nowoczesny klimatyzator jest cholernie cichy. Te stare, biurowe, wysłużone jednostki ryczą jak zarzynane. Nie to co najciekawsze obecnie na rynku modele – te nie są głośniejsze od dobrej lodówki w zabudowie. A zatem, często niesłyszalne dla ludzkiego ucha. Ewentualnie, gdy wejdziesz w tryb Turbo, może coś usłyszysz. Ale to jedyna możliwość. Reszta dzieje się absolutnie bezszelestnie.

Możemy wymienić wiele przypadków popierających istnienie klimatyzatorów w kręgu urządzeń smart home: np. po otwarciu okna urządzenie powoduje zaprzestanie grzania lub chłodzenia, aby uniknąć zbędnego zużywania energii. Wykrycie złego stanu powietrza w pomieszczeniu – klimatyzacja uruchamia funkcje oczyszczacza. Jest to też bardzo dobre rozwiązanie na okresy przejściowe czyli wiosna, jesień gdy klimatyzator może również ogrzać pomieszczenie w chłodniejsze dni.

– dodaje nasz ekspert

klimatyzator - moduł sterowania temperaturą, termostat

Dlaczego tak bardzo zaciekawił mnie z pozoru nudny, nieistotny klimatyzator? Bo nigdy nie sądziłem, że będzie w stanie mnie tak „technologicznie porwać”. Wiecie, smartfony mnie już nie zaskakują. Komputery – wszystkie na dobrą sprawę robią dokładnie to samo, tylko albo inaczej, albo szybciej lub wolniej. Tablety są po prostu nudne – same w sobie. Rośnie we mnie ciekawość co do samochodów, bo te powoli stają się bardziej zabawkami niż maszynami. Mimo wszystko nie mogę się przemóc i w dalszym ciągu jeżdżę starym, aczkolwiek sprawnym „łosiem”.

Urzekł mnie klimatyzator. To trochę, jakby „urzekła mnie lokówka”

Rok w rok narzekam na to, że lepiej siedzieć w klimatyzowanym aucie, niż w domu. Serio. Intencjonalnie schodziłem do podziemnego garażu (gdzie jest chłodniej) po to, aby włączyć sobie na chwilę klimatyzację w aucie i popisać w komfortowych warunkach (ach te fotele w Volvo!). A tu okazuje się, że można mieć „Volvo w domu”. I to takie mega smart. Dla mnie to technologiczne zaskoczenie tego miesiąca. A może nawet roku?