Kazam to wciąż mało znany w Polsce brytyjski producent telefonów komórkowych. Nie ma się zresztą co dziwić. Firma powstała bardzo niedawno, w dodatku nie wydaje na marketing milionów złotych, jak inni producenci obecni w naszym kraju. Do tej pory smartfony Kazam raczej kojarzyliśmy z niskobudżetowymi urządzeniami, dostępnymi w ofercie sieci Plus GSM. To się jednak […]

Kazam to wciąż mało znany w Polsce brytyjski producent telefonów komórkowych. Nie ma się zresztą co dziwić. Firma powstała bardzo niedawno, w dodatku nie wydaje na marketing milionów złotych, jak inni producenci obecni w naszym kraju. Do tej pory smartfony Kazam raczej kojarzyliśmy z niskobudżetowymi urządzeniami, dostępnymi w ofercie sieci Plus GSM. To się jednak zmienia, bo jakiś czas temu do sprzedaży trafił flagowy model Kazam Thunder2 5.0 w cenie poniżej 1000 złotych. Co ma nam do zaproponowania?

Kazam Thunder2 5.0 wpisuje się doskonale w trend dużych smartfonów. Został on wyposażony w ekran o przekątnej 5 cali, a do tego urządzenie działa pod kontrolą systemu Android. Spośród innych propozycji bardziej znanych producentów wyróżnia go znacząco obsługa dwóch kart SIM. Czy Kazam okaże się idealnym rozwiązaniem dla osób, które chcą zamienić służbowy i prywatny telefon na jedno urządzenie?

















Garść faktów

Jak już napisałem na wstępie, telefon został wyposażony w ekran o przekątnej, wynoszącej 5 cali. Wykonany w technologii IPS ekran niestety rozczarowuje. Oferuje rozdzielczość, wynoszącą tylko 1280 x 720 pikseli. Piksele może i nie gryzą w oczy, ale w 2014 roku można oczekiwać czegoś więcej od modelu, który ma być flagowym w ofercie danego producenta. W odniesieniu do kątów widzenia, jasności oraz odwzorowania kolorów, nie można mu wiele zarzucić. Wszystko jest na należytym, przyzwoitym poziomie. Również „dotyk” działa należycie, podczas testowania nie spotkałem się z żadnymi problemami.

Nad ekranem, oprócz czujnika zbliżeniowego oraz światła, producent zamontował moduł aparatu do wideo rozmów lub może w obecnych czasach bardziej do selfie. Matryca aparatu posiada rozdzielczość 5 megapikseli. Natomiast umieszczony na tylnej obudowanie moduł aparatu może pochwalić się już 13 megapikselami, auto focusem oraz diodą doświetlającą. Jeśli zapragniemy, nie tylko uwieczniać zdjęcia przy jego pomocy, możemy również nagrać materiał wideo w rozdzielczości FullHD. Niestety moduł aparatu mnie rozczarował, spodziewałem się lepszego działania auto focusa, odwzorowania kolorów oraz szczegółów na zdjęciach. Jeśli ktoś ceni sobie możliwości fotograficzne swojego telefonu, to w przypadku Kazam Thunder2 5.0 stwierdzi niestety, że aparat jest i nie wiele więcej z tego wynika. Zdjęcia testowe znajdziecie tutaj.

W kwestii multimediów smartfon oferuje również radio FM oraz slot kart SD o pojemności do 32 GB. Warto się w nią wyposażyć, bo telefon oferuje tylko 4 GB pamięci wewnętrznej. Sercem smartfona jest czterordzeniowy procesor MediaTek (MT6582) o taktowaniu rdzenia procesora 1,3 GHz. Układ graficzny zastosowany w smartfonie to Mali400-MP2. Całość została uzupełniona 1 GB pamięci RAM.

Odczucia

Ten ważący niewiele, bo 147 gramów, smartfon działa pod kontrolą systemu Android. Niestety na pokładzie Kazama Thunder2 5.0 znajdziemy poczciwego już Androida w wersji 4.2.2. Producent postanowił nie zaśmiecać telefonu milionem nikomu niepotrzebnych aplikacji, czy też nakładek na system operacyjny. Do wyboru oczywiście mamy szeroką gamę rozwiązań, oferowanych w Google Play. Na szczęście bez problemu zainstalujemy launcher Google Now, który doskonale się sprawdza w tym telefonie. Dlatego też wiele więcej o systemie operacyjnym nie ma sensu mówić, bo na temat tej dystrybucji Androida napisano wiele. Jak już widzimy po specyfikacji technicznej, nie mamy do czynienia z realnym konkurentem dla tegorocznych flagowych modeli smartfonów. Niemniej jednak, system działa sprawnie, szybko oraz stabilnie, a w głównej mierze tego wymagają użytkownicy od telefonu, jaki używają.

Jednak nie ma co wieszać psów na Kazamie i wytykać go palcami. Muszę przyznać, że działa on bardzo sprawnie, a i by złapał zadyszki, musiałem się trochę natrudzić. GPS szybko łapie fixy satelitów, Wi-Fi działa bardzo dobrze, lepiej nawet niż w przypadku droższych modeli konkurentów. Jestem nawet gotów wybaczyć mu niezbyt pojemny akumulator, wynoszący 2000 mAh. Oczywiście z ładowarką będziemy się widzieli każdego dnia, ale dzięki temu mimo sporych gabarytów (5 calowy wyświetlacz) telefon jest lekki i bardzo dobrze leży w dłoni.

Telefon służy przecież do prowadzenia rozmów telefonicznych, nie tylko do korzystania z internetu. Jakość oferowanych rozmów jest przyzwoita. Zarówno głośnik jest wystarczająco głośny, jak i mikrofon na tyle czuły, by rozmówca dobrze nas słyszał.

Jakość użytych plastików jest bardzo dobra. Dodatkowo producent zdecydował się na użycie aluminiowego obramowaniakorpusu obudowy. W przypadku Kazama Thunder2 5.0 nic nie skrzypi, wszystko jest dobrze spasowane. Wzornictwo smartfona jest bardzo uniwersalne i nie rzucające się w oczy, dla wielu osób to zaleta. Jedynie może trochę umieszczenie przycisku zasilania oraz głośności nie jest fortunne, przyciski są mało wyczuwalne i umieszczone trochę zbyt blisko siebie. Jednak po paru chwilach do tego się przyzwyczaimy.

Nie zapominajmy, że mimo wszystko jest to produkt, skierowany do konkretnej grupy klientów. Do osób mniej wymagających i nie chcących wydawać góry złota na smartfon, w dodatku potrzebują urządzenia z dwoma kartami SIM, które są obsługiwane równocześnie. Dla tych osób będzie to dobry wybór, tylko czy Kazamowi Thunder2 5.0 wystarczy argumentów, by przekonać do siebie wielu chętnych? Tego nie wiem, bo paradoksalnie w swoim segmencie ma silną konkurencje, z którą się musi zmierzyć. Na jego nieszczęście również często tańszą. W tej klasie smartfonów jednak o wyborze decyduje grubość portfela kupującego. Kazam Thunder2 5.0 to dobrze wykonany smartfon, który jednak został wyceniony w Polsce na aż 899 złotych. To całkiem sporo i w pierwszej kolejności proponuje poprawić ten aspekt, bo inaczej Kazam Thunder2 5.0 będzie jedynie ciekawostką, a nie produktem, który widujemy u mijanych przechodniów. Przecież za podobną cenę można obecnie kupić na wyprzedaży Samsunga Galaxy S III.

Warto się przyglądać produktom brytyjskiego producenta, bo mam nadzieję, w przyszłości pokusi się o flagowce (z prawdziwego zdarzenia), które będą mogły konkurować z produktami azjatyckich firm, za którymi często wzdychamy.

 

Aktualizacja:

Smartfon jest obecnie dostępny w sieci sklepów Sferis.pl w cenie 750,52 zł.