Komputery

Jeszcze niższe ceny kart graficznych? Pora przestać marzyć

KC
Kacper Cembrowski
2

Pecetowcy powoli już otwierali szampana z powodu zmniejszających się cen kart graficznych. Niestety, należy ponownie schować butelkę do barku czy lodówki, gdyż ten atak na portfele jeszcze się nie skończy.

Powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, że twórcy Ethereum stale opóźniają wyczekiwaną aktualizację. ETH to jedna z najpopularniejszych kryptowalut, które można kopać przy użyciu kart graficznych - i to właśnie sprawia, że górnicy krypto masowo wykupują GPU, nie pozostawiając nic dla innych użytkowników, między innymi graczy.

Kopanie kryptowalut w połączeniu z problemami w kwestii dostaw, które wywołała pandemia koronawirusa, sprawiły, że czas oczekiwania na karty graficzne był liczony minimum w miesiącach - a i tak trzeba było wydać na nie całą fortunę, porównywalną do dochodów z Komunii.

Od jakiegoś czasu zapowiadano, że Ethereum ma przejść z modelu Proof-of-Work na model Proof-of-Stake - to zaś by sprawiło, że ceny kart graficznych znacznie by spadły, gdyż górnicy już by nie potrzebowali GPU do kopania tej kryptowaluty - a to właśnie ETH odgrywa tutaj główną rolę.

Unsplash @lime517

Ta aktualizacja Ethereum została jednak wstrzymana do drugiej połowy 2022 roku, co najprawdopodobniej wstrzyma zauważalny spadek cen kart graficznych. W tym roku pojawiało się sporo raportów na temat mniejszych cen, po tym, jak rynek GPU oszalał w zeszłym roku. Jeden z raportów podawał informacje, jakoby NVIDIA Corporation poinformowała swoich partnerów, że obniżenie kosztów produkcji powinno spowodować spadek cen o co najmniej 12% - co już jest świetną wiadomością. Zaraz po tym pojawił się kolejny raport, z którego mogliśmy się dowiedzieć, że ceny GPU NVIDIA RTX 3080 spadły o 35% w Australii, co najprawdopodobniej miało związek z Ethereum.

Pod koniec marca dostaliśmy kolejną świetną wiadomość, gdyż Asus ogłosił, że od tego miesiąca obniży ceny wszystkich swoich produktów GeForce RTX 30. Niektóre z nich zostałyby obniżone nawet o 25%. Sytuacja może jednak zmienić się po deklaracji Tima Beiko z Ethereum.

W tym momencie górnicy mają powody, by trzymać swoje karty oraz wzmożyć kopanie ETH, zanim kryptowaluta przejdzie na model Proof-of-Stake. Opóźniona aktualizacja najprawdopodobniej zatrzyma radosny trend zmniejszających się cen - przynajmniej do końcówki tego roku. Z wszelką ekscytacją należy zatem jeszcze trochę poczekać.

Stock Image from Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu